Powrót do (niedalekiej) przeszłości.

Trzy miesiące temu zdałam sobie sprawę z delikatności/kruchości/mgnienia/błysku/bańkomydlaności istnienia. Byłam przekonana, że umrę. Myślałam o zostawionym bałaganie w szafie, rozgrzebanych sprawach i nie spłaconym kredycie. Myślałam o moich dziewczynkach, nie czy, ale jak dadzą sobie radę beze mnie. I co na mój stały brak zrobią koty? Trawiony szalejącą gorączką umysł przez kilka dni imaginował przy … Czytaj dalej Powrót do (niedalekiej) przeszłości.