Zmowa milczenia.

Dostałam kilka maili i uprzedzając kolejne napiszę od razu tak: nie będę nikomu szukać domu i nie będę podawać nazwy mojego miasteczka. Dom naprawdę można znaleźć samemu, bo idealista.it to kopalnia wiedzy, jest również w wersji polskiej. W moim miasteczku są cztery domy będące własnością umiłowanego narodu polskiego i jak dla mnie to wystarczy. Przepraszam, jeżeli ktoś poczuje się urażony, ale ja łaknę spokoju, a nie życia towarzyskiego. Tego mam nadto w Krakowie. Mia casa in Calabria to moja ucieczka od tłumów, zgiełku i wiecznie wrzeszczącego telefonu. Mieszkanie w centrum krakowskiego Starego Miasta stało się koszmarem, uwierzcie mi. Tłumy turystów, hałas, śmieci na ulicy (choć niby Kraków to jedne z czystszych miast Europy), a parkowanie pod domem to konieczność wielominutowych objazdów i szukania miejsca. Tak mi szkoda mojego domu pod gwiazdami, bo w sąsiednich oficynach wybudowano dwa potężne apartamentowce, ogromne, bezwzględne, egoistyczne, a nasza spokojna kamienica musi znosić teraz głośny szum kominów, wentylatorów, klimatyzatorów- na moim wcześniej tak intymnie spokojnym tarasie jest piekło szumu i wibracji. Wbrew woli słucham pijackich imprez z turystycznego koszmaru od strony podwórka i płakać mi się chce.

Im jestem starsza, tym mniej mam potrzeb konsumpcyjnych, a więcej potrzeb duchowo-przygodowych. Nie zależy mi też zupełnie na nowych znajomościach, bo brakuje mi czasu na pięlęgnowanie starych. Oprócz blękitnego nieba, nic mi więcej nie potrzeba.

(No chyba, że poznam kolejną tak fantastyczną kobietę, jak moja B., dzięki której mam dom z Madonną w centrum cudnego miasteczka. Ale taka znajomość trafia się raz w życiu, takie zazębienie, takie zrozumienie i taka frajda ze wspólnego czasu:)

Mogę odpowiadać na pytania, gdzie szukać, jak szukać, ile to kosztuje, jaka jest różnica między prima casa a seconda casa, ile wynoszą podatki, opłaty notarialne itp, ale na tym koniec. I nie ma co się na mnie gniewać, ja po prostu chronię swój spokój i spokój moich przyjaciół, zawarliśmy pakt milczenia, omerta.

Li.

4 Responses to Zmowa milczenia.

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Zazdroszczę asertywności…

    Benvenuti in Italia….niech życie płynie tam powoli

    i w pełnym słońcu.

    Joanna.

    • Li's awatar Li pisze:

      No widzisz… kiedyś chciałam wszystkich zadowolić, często swoim kosztem, a teraz mogę każdemu pomóc, ale nie swoim kosztem. Chyba dojrzałam :D

  2. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    No i Amen.
    Madonna jest po prostu extra.

    Podpisuje sie pod powyzszym w 100% u nas jescze wszechobecny smrod marihuany … drug dealers na co drugim rogu a policja tylko przymyka oczy.

    Powodzenia ❤️

Dodaj komentarz