Każdy ma chyba już dość nasilających się
okołobożonarodzeniowo próśb o wsparcie kogoś i czegoś.
Ale nie da się nie zauważyć, że otacza nas wieniec nieszczęść,
z którymi nie da się walczyć- li i jedynie- siłą charakteru,
gdy potrzebne są pieniądze- nie na nowy krem pod oczy,
a na lekarstwo ratujące życie, czy niwelujące wyniszczający ból.
…
Obiecałam sobie solennie, że już nigdy nie będę angażować się w żadną pomoc na moim blogu.
Nie będę apelować, prosić, pośredniczyć i zbierać.
Ci co mnie czytają od dawna- wiedzą dlaczego,
Ci co mnie czytają od niedawna, wiedzieć nie muszą.
Nie, po prostu nie.
Żadnych więcej apeli, maili i notek za serce łapiących.
…
Ale człowiek musi wiedzieć, że może liczyć na drugiego człowieka i nawet od solennych obietnic zwalnia stan wyższej konieczności i zwyczajne poczucie, że to ja przecież mogę być następna- na kogo wypadnie, na tego bęc, nie mam żadnej gwarancji, że nie zachoruję na raka. Żadnej.
Bo obliczu tej właśnie choroby stoi się przed murem z napisem NFZ, obowiązuje kolejka i przestarzałe procedury.
Wiem, co piszę, bo wiem, ile starań naszej- było nie było-lekarskiej rodziny wymagało leczenie Ilonki.
Ta wiedza budzi mój strach.
…
Będąc więc człowiekiem, nie mogę być obojętna.
…
Pamiętam też dobrze swoją bezsilność, gdy ból był tak wielki, że nie do ukojenia.
…
Lubię Magdę, nawet bardzo ją lubię.
Jest ciepłą, dobrą kobietą.
Mieszka w małym miasteczku, ma niewielkie możliwości.
…
Ludzie „znający Chustkę”, na czele z Piotrem, jej Niemężem, choć mężem, chcą przekuć chustkowe nieszczęście na coś naprawdę wielkiego- Fundację zajmującą się walką z bólem
i pomocą ludziom chorym na raka.
W projekt zaangażowało się wiele osób.
Rejestracja Fundacji w KRS-ie wymaga czasu, na razie działa Akcja „Chustka” i w ramach tej właśnie akcji organizowana
jest pomoc dla Magdy.
…
W piątek 21 grudnia w Warszawie odbędzie się koncert,
z którego dochód w całości zostanie przekazany na rzecz Magdy- bilet kosztuje 100 złotych i całe 100 złotych dostanie Magda. Fundacja „Alivia”, której Magda jest podopieczną nie pobierze od wpłat żadnych prowizji, zwyczajowo pobieranych na działalność statutową Fundacji.
To samo dotyczy portalu e-bilet.
Zapytacie na co? Przeczytajcie tu.
…
Nie trzeba jechać na ten koncert, choć oczywiście wspaniale byłoby zobaczyć pełną salę.
Ale trzeba kupić bilet, można złożyć się na niego w kilka osób,
nie wierzę, że nie da się tego zrobić.
Pięć osób to dwadzieścia złotych na osobę…
…
W sobotę do pociągu z Warszawy do Krakowa wsiadła panistarsza -Kinga wraz z Agnieszką Olejnik, przyszłym Prezesem Fundacji Chustka.
W przedziale były już dwie kobiety, które nie zwracając uwagi na innych, rozmawiały o sprawach firmowych, podwyżkach, zwolnieniach, korporacji…
w pewnym momencie zmieniły temat i jedna z nich zaczęła opowiadać drugiej o jakimś koncercie,
o dziewczynie która ma raka, małą córeczkę, nie ma pieniędzy na leczenie,
o tym, że jej znajoma aktorka organizuje ten koncert od strony artystycznej,
druga kobieta wyciągnęła 100 złotych i poprosiła o kupno biletu,
choć nie będzie mogła przyjść…
Kinga z Agnieszką nie mogły uwierzyć w to co słyszą, to była jakaś magia,
w końcu nieśmiało przyznały,
że one też są od tego koncertu, wzruszenie, z tamtej strony deklaracja większej pomocy…
…
Opowiadały mi o tym zdarzeniu w sobotnie popołudnie w mojej ulubionej knajpce na Kazimierzu, siedziałyśmy nad kawą
i innymi pysznymi, o których nie wspomnę
i zgodnie uznałyśmy, że to był ZNAK.
…
Li.