Dwa niezwiązane ze sobą fakty.

1. Moja Mama wybrała się ze znajomymi na tygodniową wycieczkę szlakiem pałaców i kościołów w Wielkopolsce. Wycieczka zorganizowana została przez osobę prywatną, ale bardzo profesjonalnie, towarzystwo ze średnią sześćdziesiątką na karku, sporo osób nie znało się wcześniej, ale przecież autokar i wspólne kolacje sprzyjają integracji.
2. Na budowie, po dzisiejszym spotkaniu wykonawcy z architektami i konstruktorem wyłoniła się pilna konieczność konsultacji dotychczasowych robót ze statykiem-konstruktorem, czyli tym magikiem, który policzył nam obciążenia na fundamenty kamienicy, dające odpowiedź na pytanie, czy fundament wytrzyma nadbudowę dwóch pięter.
L. i ja ze statykiem miałyśmy dotychczas kiepskie doświadczenia, bo to bardzo nieuchwytny człowiek. Rzadko odbiera telefony, czasem można zastać go na uczelni, gdzie wykłada, a już umówienie się z nim na szybki termin graniczy z cudem.
L. po którymś tam razie udało się do niego dodzwonić. Niechętnie ją poinformował, że nie ma go w Krakowie, bo właśnie zwiedza katedrę w Gnieźnie, wraca w niedzielę, mamy próbować łapać go w poniedziałek, ale to przecież tak jakby łapać wiatr.
Ale L., kobieta z bystrym umysłem, skojarzyła że przecież gdzieś tam w Wielkopolsce, coś tam zwiedza moja Mama. Zapytała mnie, czy wiem gdzie jest moja Rodzicielka.
Ano była właśnie w Gnieźnie. Kwestia dowiedzenia się, że nasz statyk jest jej towarzyszem wycieczki kosztowała mnie jeden telefon.
I tym sposobem wiemy, że Mama zwiedziła sobie katedrę w Gnieźnie razem z najbardziej pożądanym przez nas obecnie mężczyzną.
Znając też jej siłę przebicia i determinację do zapewnienia mi dachu nad głową, wiem że nie spuści go z oczu, a może nawet i wydusi z niego obietnicę, że w poniedziałek na pewno się z nami spotka, ech… kto wie do czego jeszcze się posunie…
I ja narzekam, że nie mam szczęścia?
Grzeszę, naprawdę grzeszę…
;-)
Li.

10 Responses to Dwa niezwiązane ze sobą fakty.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Piotr:) Moje marzenia są bardzo zdeterminowane;-)Gofer:) Mama nie zawiedzie:-))

  2. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    to musi być przeznaczenie :D :Dtrzymam kciuki za Matkę Turystkę i Dusicielkę w jednym.

  3. Nieznane's awatar piotr pisze:

    doświadczałem też takich zbiegów okolicznośći,możesz je nazywać przypadkami…ja nie wierzę w przypadki:)to Twoja siła marzeń przychyla niebo

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Kiedy mieszkałam w Paryżu, zdarzyło mi się=ę kila razy spotkać kogoś fajnego. Spotkałam na przykład byłego sąsiada, albo byłego ucznia mojej mamy. Świat jest mały. Buzi wielkie Anne-Marie

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aga, ja farciara??? Gdyby ilość nieszczęścia była liczona od tyłu jako szczęście, to może tak:)Ze mnie taka farciara jak z koziej d… trąba. Nie ma co podziwiać, co najwyżej współczuć ;-)

  6. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Zabawny zbieg okoliczności ;-). Ty jesteś farciara do entej i pewnie w czepku urodzona ;-))). No i jak tu Ciebie nie podziwiać, hę?

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Uwielbiam takie zbiegi okoliczności:) Dają mi kolejny dowód na siłę przypadku rządzącego ludzkim życiem. No i usprawiedliwiają moje gadulstwo- przecież gdybym nie powiedziała L. o tym, że Mama pojechała na wycieczkę z Rotary Clubem, że zwiedza Wielkopolskę, nie doszłoby do tego cudownego zbiegu okoliczności, bo L. nie skojarzyłaby Gniezna ze statykiem i moją Mamą. A może inaczej- zbieg okoliczności i tak by był, bo przecież są oni na jednej wycieczce, ale trwałby w ukryciu, tak jak tysiące zbiegów okoliczności, które mogłyby odmienić ludzkie losy, gdyby tylko ktoś powiedział o jedno słowo za dużo…

  8. Nieznane's awatar Lola pisze:

    To Ci dopiero zbieg okolicznosci. :)Ja bym czekala na mame i wiatrem podszytego pana pod autokarem, zeby sie nie ulotnil. Mozesz mu od razu zaproponowac, ze z checia go podwieziesz- prosto pod Twoja kamienice. ;)

  9. Masz zdecydowany zakaz narzekania na brak szczescia… :D

  10. Można śmiało powiedzieć, że wielkim szczęściem jest lokalizacja tylko jednej katedry w Gnieźnie. A w ogóle, to takie rzeczy się nie zdarzają;-)