Widok od strony drzwi wejściowych. Po lewej stronie gustowna folia zasłaniająca salon. Po prawej stronie widać fragmencik toalety, wejście do mojej sypialni i szafę na buty. Nie mam jeszcze drzwi wewnętrznych i to niestety widać:)
Stopnie są naprawdę pięknie wycięte, spisał się Pan Grześ- stolarz.
Tu widok z drugiego poziomu. Niestety, potwierdza się stara rodzinna prawda- nie potrafię robić zdjęć. Ale od czego wybraźnia?
Myślcie co chcecie, ja tam się w nich zakochałam :) Li.
This entry was posted on Sobota, 2 października 2010 at 16:43 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
Dziekuje:) I gratuluje serdecznie! Wow, piekny wybudowlas dom Li dla siebie i dziewczyn. Wykonalas duuuzo wspanialej roboty. Wszystko wyglada elegancko i z pomyslem. Wasz dom ma dusze i mam nadzieje ze bedzie wam sie tam dobrze mieszkac. Wszystkiego dobrego i nowych marzen do spelnienia, bo wlasnie jedno konczy sie spelniac. Sama tego dokonalas Li. Jeszcze raz gratuluje i niechaj leje sie szapman, jest co swietowac:)Serdecznosci,Ania
To nie czerwony Krzysiu, tylko "Aksamitny burgund" :)Ania, żyrandoli jeszcze nie ma, ale od czego wyobraźnia ;-))Auroro, moja droga, przyznaję, że folia ma w sobie to "coś" :))
Dziekuje:) I gratuluje serdecznie! Wow, piekny wybudowlas dom Li dla siebie i dziewczyn. Wykonalas duuuzo wspanialej roboty. Wszystko wyglada elegancko i z pomyslem. Wasz dom ma dusze i mam nadzieje ze bedzie wam sie tam dobrze mieszkac. Wszystkiego dobrego i nowych marzen do spelnienia, bo wlasnie jedno konczy sie spelniac. Sama tego dokonalas Li. Jeszcze raz gratuluje i niechaj leje sie szapman, jest co swietowac:)Serdecznosci,Ania
Aaaaa, słusznie- przecież u Starszej wiszą już lampy :))) Ania, zwracam honor :)
A te pieknie wiszace w pokoju Starszej:)?No i lazienki masz wielkie, cudnie!
Aksamitny burgund – zapamiętam :-D
To nie czerwony Krzysiu, tylko "Aksamitny burgund" :)Ania, żyrandoli jeszcze nie ma, ale od czego wyobraźnia ;-))Auroro, moja droga, przyznaję, że folia ma w sobie to "coś" :))
Pieknie Li, schody i zyrandole cudne. Gratuluje i pozdrawiam:) Ania
Kolor mi się widzi. Też będę miał czerwony na korytarzu :-)
Widok folii rzeczywiście zapiera dech w piersiach ;-) Reszta może być :D
:))))) Też takie chcę!