Są takie chwile w życiu kobiety, gdy w sobotni wieczór maluje oczy i wychodzi z domu, by pić wino i śmiać się do łez z dowcipów nie najwyższych lotów.
Są takie chwile w życiu kobiety, gdy wśród ludzi udaje się jej zapomnieć, że ukochany ojciec umiera na raka, a jej nieukochany były mąż, będący jednak kiedyś miłością jej życia, walczy i nie ma już włosów, brwi i pięknych, gęstych, długich rzęs.
A co na to Lec?
Strzeżcie się tematów, od których nie możecie uciec.
Są więc i takie chwile w życiu kobiety, gdy w niedzielne, pozornie spokojne południe wydaje się jej, że nie wytrzyma kłębiącego się w niej bólu i buntu przeciwko kolejnym wyrokom losu,
wydawanym bez sprawiedliwości.
wydawanym bez sprawiedliwości.
Są więc i takie chwile w życiu kobiety, gdy musi popłakać sobie do opuchnięcia oczu, rwącego łkania,
do dna rozpaczy i bezsilności.
do dna rozpaczy i bezsilności.
A co na to Lec?
Wielu ludzi przeżywa tragedię. Nie każdemu jednak pisze ją jakiś Sofokles.
Są takie chwile w życiu kobiety, gdy może skupić się tylko na zadaniach danych jej do wykonania:
1. woda mineralna Nałęczowianka, delikatnie gazowana-cała zgrzewka, bo tata lubi tylko tę wodę,
2. sok jabłkowy- tylko Tymbark, bo według taty jest najlepszy,
3.realizacja recepty wypisanej przez niego samego dla samego siebie, na najsilniejsze środki przeciwbólowe,
4. i …zawsze uśmiech, zawsze lekka kpina, zawsze żart na podorędziu, zawsze podniesiona głowa.
2. sok jabłkowy- tylko Tymbark, bo według taty jest najlepszy,
3.realizacja recepty wypisanej przez niego samego dla samego siebie, na najsilniejsze środki przeciwbólowe,
4. i …zawsze uśmiech, zawsze lekka kpina, zawsze żart na podorędziu, zawsze podniesiona głowa.
A co na to Lec?
Jak często gramy komedię, bez nadziei na oklaski.
Li.

Kreska, Sylwia :) Cześć! A paznokcie sobie dziś pomaluję na kolor wina. Na pohybel złym wciórnościom…
Beem, Lola :) Tata ma dobry nastrój, nie ma zamiaru łatwo sprzedać skóry! I choć nie ma wpływu na poziom plytek, krwinek i leukocytów, to walczy i się nie poddaje. Bardzo mnie to cieszy! Nawet gdy to jest tylko gra. Można przecież zablefować i wyprowadzić los w pole! Jakoś po wczorajszej z nim rozmowie poczułam się lepiej. Całusy mocne!
Katarzyna, Krzysiu, anabell- będzie dobrze, nie może przecież być inaczej! Smutek ma to co siebie, że musi wylać się z człowieka, inaczej kamienieje. A ja przecież nie mam siły na noszenie w sobie kamienia. Całusy mocne!
Joanno, jak miło mi Ciebie widzieć :)A co do soku, to wybadam, dzięki!
Nie wiem Li co napisac. :( Przytulam tylko.
Tak mi przykro. Lec to pociecha, ale czasem dobrze byłoby nie musieć szukać pociechy. Brak mi słów, żeby wyrazić, co czuję.
No to byłyśmy dwie podglądaczki, przez tydzień chodziłam spać ok. 3-4 i już wiem, że będzie mi brakowało takiej ilości notek do przeczytania, teraz pozostaje mi czekać, aż Li wstuka kolejny wpis (pewnie paznokciami w kolorze wina :))Najpierw odnalazłam ten blog i czytałam zaczynając od najnowszego wpisu…aż do 12 września, wtedy trafiłam na Licencę…liczyłam poznane koty, potrąconego psa, podróże, zakupione perfumy i buty :) użeranie z Panami elektrykami (ten od rekina) cieszyło mnie to bo wiedziałam, że skończy się pięknie…i płakałam, gdy napisałaś o wieczorze panieńskim u Ilony – znałam zakończenie…Życzę Ci z całego serca, żeby w Twoim życiu wszystko grało jak najpiękniejsza symfonia…no i pisz, pisz…( a teraz mam nadzieję, że uda mi się wysłać ten komentarz, bo widzę jakieś skomplikowane sposoby…tak to jest jak nie czyta się instrukcji zamieszczania, a była taka ładna, z obrazkami )sylwia
Dobry wieczór, po tygodniu czytania Pani bloga zaczynając od Licencji na bloga, dzisiaj skończyłam. Czuje się trochę jak podglądacz bo muszę przyznać, że na wczorajszym spacerze przez Planty wypatrywałam odnowionej kamienicy. Wiem, że nie jest teraz Pani łatwo, dlatego przesyłam dobrą energię wraz z ciepłymi myślami. Pozdrawiam Kreska
a ja blondynka na Zwłoki się wkurzam… wytrwałości…Ava
A życie mija nas i idzie dalej, nie oglądając się za siebie. Trzymaj się Li.
Milczenie i słuchanie to trudna sztuka. Niektórych twoich postów nie da się skomentować ale można postawić choć kilka kropek na znak, że się jest. Trzymaj się Li.
…
sprawdź czy Tacie smakowałby sok jabłkowy dla dzieci – Hipp, Bobofrut.