Myśli rozsypane i jeszcze nieuczesane.

Wczoraj moja przyjaciółka K. urodziła synka. Szczęściara- trzecie dziecko!
Zawsze chciałam mieć trójkę dzieci, to moje niezrealizowane pragnienie, ech … a tu zegar biologiczny pokazuje swoje, niestety… (o tak nieistotnym szczególe jak brak odpowiedniego kandydata na ojca nie ma co wspominać).
Czasem słońce, czasem deszcz…
Wstałam o piątej rano, bo sny bijąc  się z myślami nie dały mi spać, zaczęłam sprzątać, nastawiać pranie, kręcić się po domu, budzić koty, pić kawę i niechętnie myśleć o dzisiejszym dniu.
O 15.30 muszę być w Rudzie Śląskiej, czeka tam na nas Tata, nie można  zostawić go samego w obliczu kremacji, wierzę, że nasza obecność jest mu potrzebna.
Jutro pogrzeb, przyjadą ludzie z całej Polski, jakoś trzeba będzie to ogarnąć, choć dziś jeszcze nie mam pojęcia jak.
Drzewa za oknem zielenieją, przyszła wiosna, Taty nie ma, a życie i tak jest piękne.
Piękna niesprawiedliwość losu.
Li.

10 Responses to Myśli rozsypane i jeszcze nieuczesane.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Piotruś, robisz sobie jaja z pogrzebu :)

  2. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Moja Droga, jestem sercem i myślami z Tobą w tych trudnych chwilach dla Ciebie i Twoich bliskich. Ściskam serdecznie!

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Smutno mi razem z Toba. Kochaj Ta pamiec. Anna

  4. Nieznane's awatar Yo pisze:

    wybacz, ale mam ochotę trochę zmienić Ci nastrój;jak było po kremacji mojej mamy, to zostały mi dwa tygodnie do pogrzebu, bo w innym mieście, w innym kraju, bo chciała, by ją dokwaterować do ojca, więc mieszkałem z urną, ciężko mi było na nią patrzeć, więc zamknąłem w barku, do którego z powodu ćwiczenia silnej woli akurat wówczas postanowiłem nie zaglądać :)

  5. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Jestem z Tobą.

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Yo, osobiście dopilnowałam, by strop był gruby i wyciszony. Poza tym pod pralnią jest moja łazienka, nie buntuje się :)I już jest po Tacie, została garść popiołu i pamięć.

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Daj mi, proszę, dobry Boże, Zamiast drogi – to bezdroże, Które prosto poprowadzi Poprowadzi mnie w nieznane. Innym, dobry Boże, zostaw Wstęgi ulic i autostrad, A ja niech już na manowcach pozostanę! Pozwól mi się, Boże, błąkać Po gęstwinach i po łąkach, W niepewności wydeptywać tysiąc ścieżek. Wydeptywać tysiąc ścieżek. Nie bój się, że gdzieś przepadnę, Dokąd iść mam – nie odgadnę… Uwierz we mnie, jak ja w ciebie, Boże, wierzę! Spełnij, proszę, o czym marzę! Niech pod tęczy twej ołtarzem Wyspowiadam gorzkie żale, słodkie grzechy! I niech sercu siły doda Darowana mi swoboda, Co nie szczędzi mi ni smutku, ni pociechy! Choć niejeden dasz mi, Boże, Do zgryzienia twardy orzech, Daj też iskrę, żeby radość z niej rozniecić! I nadzieję mi pozostaw, Że gdy drodze swej nie sprostam, Ty, mój dobry Boże, wyjdziesz mi naprzeciw! Edyta Geppert "Modlitwa do dobrego Boga"Trzymaj sie Li…Sciskam, Ania

  8. Nieznane's awatar Yo pisze:

    o piątej rano nastawiasz pranie? nie chciałbym być pod Tobą.( w sensie sąsiad z dołu:)

  9. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    dzisiaj płaczjutro śmiechdaj mi Boże wszystko znieśćwszystko znieśćdaj mi racz

  10. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    Los z definicji nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.Ogarniaj się, ogarniaj to.:*