(Nie)usprawiedliwienie.

Brakuje mi godzin.
Ilość otaczających mnie ścisłym pierścieniem spraw nie pozwala dojść do mnie wolnemu czasowi.
Wieczorem padam, rano wstaję.
Muszę się odkopać.
I dlatego jest tak  jak jest.
Miłego!
Li.

18 Responses to (Nie)usprawiedliwienie.

  1. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Hm…Przepraszam wszystkich, których uraziłam, a przede wszystkim Li, jeśli dotknęły ją moje słowa.

  2. Nieznane's awatar Karla pisze:

    Krzysiu, byłbyś wybitnym rzecznikiem prasowym:)W swoim komentarzu wyraziłeś właściwie wszystko co przyszło mi do głowy po przeczytaniu słów Dany. Dziękuję:*Dana, jestem pewna, że troszke mniej Twojej empatii dla Li nie zaszkodzi, a niewątpliwie pomoże…

  3. Nie jestem autorem słów anonima ale myślę, że anonim chciał pani coś uzmysłowić. Mogę się jedynie domyślać, że chodziło mu o "przesadne demonstrowanie uczuć (…) nieadekwatne do poziomu emocjonalnego sytuacji". Wszyscy tutaj współczujemy Li ale nie popadamy w przesadę. Chodzi o pewne niuanse, których pani najwyraźniej nie czuje. Przykład pierwszy z brzegu – pani ostatni komentarz raczej nie jest podtrzymujący na duchu. Jakby się pani czuła gdyby ktoś pani non stop mówił, że jest mu przykro, że taka tragedia, że musi pani być ciężko (z powodu śmierci członka rodziny), że puste miejsce przy stole, itd., itd.? Powiem szczerze – mnie by takie coś rozdrażniło. Proszę spojrzeć na komentarze innych. Wszyscy wyraziliśmy swój żal ale życie toczy się dalej. Nie wracamy do tego ale to przecież nie oznacza, że przestało nam być przykro. Jeśli mogę jeszcze dodać coś jeszcze odnośnie wyrażania swoich uczuć. Kondolencje najlepiej wyrazić raz i w prostych słowach. Osoba, do której są kierowane, na pewno będzie pamiętać, że łączymy się z nią w bólu. I jeszcze mi się przypomniało ale teraz nie umiem umiejętnie wpleść to w mój komentarz: o pewnych sprawach trzeba z wyczuciem i dozą wrażliwości dla drugiego człowieka.Mam nadzieję, że się pani na mnie nie obrazi :-) bo moje słowa naprawdę nie są pisane złośliwie. Pozdrawiam i właściwie przepraszam, bo to trochę nieelegancko pisać w komentarzach coś co powinno się znaleźć na pani poczcie mailowej.

  4. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Jak każdy zresztą. Może bardziej je okazuję.Dlaczego piszesz anonimowo?

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dana, Ty to masz w sobie niezmierzone pokłady egzaltacji :DD

  6. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Nie lubię świąt. Nie rozwinę tematu, bo po co?Martwię się o Ciebie, ale jestem pewna, że PO odrodzisz się na nowo.Smutny masz ten czas.Żal mi bardzo Twojej mamy,bo oboje z ojcem tworzyli zgodny( nie wiem, czy fajny, ale to ICH sprawa) związek.Żal mi Ciebie, dziewczynek i Twojego brata.Znowu puste miejsce przy stole……..

  7. Nieznane's awatar jadwiga pisze:

    Pozdrawiam, jak to drzewiej mówili? "… na kaca najlepsza praca.." ale też i z umiarem

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    …a ja jeszcze w temacie Sylwii. Czy wiesz co u niej słychać? wpadłam na pomysł aby ufundować wyjazd na kolonie dla jej dwójki starszych dzieci. Moglibyśmy zrobić zbiórkę pieniędzy na ten cel, myślę, że uzbierałoby się na wyjazd dzieci np. nad morze, w góry czy mazury. Co o tym sądzisz? myślę, że taki wyjazd z miasta bardzo by się tym dzieciom przydał a i Sylwia trochę odpocznie. Pozdrawiam i czekam na wiadomość http://www.nawetsieniebronie.blog.onet.pl

  9. Nieznane's awatar KrystynkaR pisze:

    Też czekam z utęsknieniem… Trzymaj się Li. Pozdrawiam serdecznie.

  10. Pewnie to właśnie jest Ci teraz Droga Li potrzebne. Dużo pracy, mało czasu na rozmyślanie.Za jakiś czas wszystko wróci do normalności- tzn. częste notki, na które czekam z utęsknieniem.Basia

  11. Jestem pierwszy raz i proszę taki wpis;) No to zajrzę "w przeszłość". Powodzenia z ogarnianiem.

  12. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Już wiem, już wiem!!!! Kotek stoi na półeczce! Ale się cieszę!Trzymaj się dzielna kobieto! ściskam serdecznie, całusy wielkie!

  13. Nieznane's awatar Yo pisze:

    Podobnie jak w/w Anonimowy też nie mam kiedy pomalować paznokci

  14. Nieznane's awatar Dana pisze:

    A ja? Hm….( boję się, że znowu coś palnę i będę musiała znowu przepraszać).Zapomniałam o tym, że ludzie muszą się dobrze znać i akceptować, żeby mogli sobie pozwolić na "luźne" komentarze.Li, tak Cię lubię i szanuję, że chciałabym…..( kiedyś Ci powiem-teraz tylko pisnę, że chciałam wydłużyć Ci dobę-sobie zresztą też).Trzymaj się dzielnie!Inaczej sobie Ciebie nie wyobrażam:)

  15. Nieznane's awatar Katarzyna pisze:

    Może to dobrze właśnie? taka pracoterapia?Powodzenia w odkopywaniu ;)

  16. Nieznane's awatar Agawa pisze:

    Brak komentarzy może również świadczyć o 'zarobieniu' czytaczy ;)To było o mnie. Dziś wyszłam z domu o 7.30, wróciłam o 22.10, eh….No i czywiście przy spóźnionej kolacji zaglądam tutaj :) I do ostatniego wpisu odnosze się z pełnym zrozumiem…

  17. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    nie jest Pani sama, mi też brakuje godzin… praca, studia, znajomi koniecznie do odwiedzenia w tym tygodniu i ja :) zabrakło mi czasu na pomalowanie paznokci… ach to życie!

  18. Brak komentarzy może świadczyć o dwóch rzeczach:albo twoi czytelnicy nie mają dziś czasu albo nie przyjmują usprawiedliwienia ;-) (żart)Czasami po prostu człowiek żyje w biegu i nic nie można na to poradzić. To dobrze, że czasami nic nie trwa wiecznie w tym samym stanie. Wobec powyższego jest szansa, że w końcu ten wolny czas ci się przydarzy.