Och, ale jestem pod wrażeniem „Nietykalnych”.
Koniecznie, koniecznie, koniecznie!
Li.
Och, ale jestem pod wrażeniem „Nietykalnych”.
Koniecznie, koniecznie, koniecznie!
Li.
This entry was posted on Piątek, 20 kwietnia 2012 at 21:59 and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.
| Anonim o Ten rok | |
| Li o Ten rok | |
| Anonim o Ten rok | |
| Li o Ten rok | |
| optimistic0265fef163 o Ten rok | |
| Li o Ten brak słońca | |
| Teatralna o Ten brak słońca | |
| Anonim o Dopóki jestem… | |
| Anonim o Dopóki jestem… | |
| Anonim o Dopóki jestem… |
Piszę i piszę i piszę i piszę. Końca nie widać:D
Tęskno za Tobą…Agata
Li to chociaż napisz ile jeszcze tej książki zostało Ci do napisania. Tak mniej więcej… Pliiiiiiiiiiiiiiiiiiiis :)
Pewno byłaś zadowolona, ale rozczarowana, że masz taką karną grupę :)
o rety, ile maili! A ja głupia nie zaglądałam…:*
Hej, Gwiazdo- sprawdź no maila:)
:) ale ja ciągle jestem:))) Przyjeżdżać, odwiedzać, na tarasie jest cudownie, rozbiłam nawet namiot;-)) A nasturcje szaleją!
Bo przyjadę!
Li!tęsknimy !
tej wróć już co?
Zaglądam żeby sprawdzić czy to "już" ale widzę, że jeszcze nie ;)To poczekam patrząc na bukiet, który dostałam dziś od dzieci :)Wszystkiego najpiękniejszego Mamo Li!Klarysa
A co tam, nie czekam do czerwca/lipca – zajrzałam do Ciebie. pozdrawiam i sobie samej życzę Twojej książki jak najszybciej;)
hmmm. ktoś chyba miał się odezwać po weekendzie- TYM DŁUGIM!!!! buuu
"Nietykalni" są… nietykalni! Ot taka prosta historia, a robi się naprawdę bezbłędne kino. Zaglądam tu kontrolnie, a Ciebie ani słychu ani widu:) Skrobnij coś bo nudno!:)Buziaki!Gabi
Ależ ja ciągle jestem. Nie piszę tylko bloga:)
też zaglądam czy wróciłaś :(
Oj, też się popłakałam ze śmiechu oczywiście. Dzięki za polecenie tej perły i to wcale nie z lamusa…
Film obejrzałam. Rozbawił mnie, wzruszył, przywrócił wiarę, że są dobrzy ludzie, że jest szczęście… Owocnego pisania!
Ja też czekam. Nie wierzę, że tak długo możesz wytrwać w milczeniu.Czarnawiewiorka
Będę czekać :)
Ale mam spokój i więcej czasu:) Wrócę, jak napiszę książkę, obiecuję!
Nie wstyd ci, że dałaś się pokonać trollom?….to żaden przeciwnik.Codziennie sprawdzam czy wróciłaś.Pozdrawiam. Ewa
Obejrzałam w sieci. Wart obejrzenia, niewydumany, wzruszający i co najważniejsze – mimo wszystko, optymistyczny film :)
No:)
Byłam. Rewelacja:)
Jutro w końcu idę na film:)
Nie ma grabki, nie ma czekoladki:))PozdrawiamArtek
Dzięki za rekomendację:) Wybieram się w maju do opery i naprawdę nie wiem jak dam radę…..:):):):) Li, wrzucaj coś częściej! Buziaki, korall
tak! świetny film! wart obejrzenia na 100%!
Byłam dzisiaj – boski film:)
tak, koniecznie! i warto do tego przeczytać wywiad z Philippe'm w Wysokich obcasach z 7 kwietnia.
O! jak milo, ze jesteś:))) i dzięki za rekomendację, bo tak się zastanawiam, co robić, gdy wcale dziś słonecznie nie będzie :((( teraz już wiem !Serdeczności!
Li, uwielbiam ten film:)a przy scenie gdy obaj byli w operze po prostu umarłam ze śmiechu:)