Wczoraj był niezwykły dzień- Starsza skończyła 18 lat i już nigdy nie będzie tak samo (Młodsza z wielką satysfakcją koronowała się na jedyne dziecko w naszym domu).
Nie mogę w to uwierzyć, moje dziecko osiągnęło pełną zdolność do czynności prawnych!
Plany na dorosłość na razie są krótkoterminowe, jutro idziemy do banku, zamieniać subkonto w moim koncie, na prawdziwe konto. No i zapisujemy się na prawo jazdy, piszę w pluralis jako właściciel auta, któremu niebawem grozić będzie wielkie niebezpieczeństwo, albowiem Starsza już wizualizuje siebie przy kierownicy…
Dzięki szeleszczącym prezentom pławi się teraz w poczuciu bycia przy forsie, a w planie ma wielkie inwestycje, zaprawdę powiadam Wam, to dziecko będzie kiedyś prawdziwym krezusem, ma to nie po mamusi, niestety.
Wzruszałam się, wiadomo- mam oczy na mokrym miejscu, ale ten umowny koniec beztroskiego dzieciństwa powodem do wzruszania się jest i basta!
Od babci po mieczu dostała ozdobne pudełko, a w nim skrupulatnie przez babcię gromadzone rysunki, laurki, dyktanda, którymi szczęśliwie katowała wnuki w każde wakacje, pierwsze szkolne zeszyty, artykuł ze zdjęciem na pierwszej stronie w „Echu Krakowa”, gdy jakiś zabłąkany reporter trafił do przedszkola Starszej akurat w Dniu Matki, 26 maja 1999 roku, nietypowy kamień przywieziony znad morza, pierwsze znalezione muszelki… niezwykle pudełko z okruchami życia, wspomnieniami, świadectwo skamieniałej przeszłości, dzięki której dziecko wyrosło bujnie i mocno.
…
W Krakowie nareszcie burza, może trochę umyje się powietrze, od kilku dni było nie do zniesienia.
Napiję się jeszcze zimnego, białego wina, bo nie ma lekko, osiemnastka rodzi nowe stresy- przedmaturalne, maturalne i pomaturalne, muszę się przygotować, wszak nie jestem ze stali, do licha!
Macierzyństwo jest przereklamowane, a jego słodycz czasami ciąży jak worek węgla.
Macierzyństwo jest przereklamowane, a jego słodycz czasami ciąży jak worek węgla.
I pomyśleć, że przede mną jeszcze dwanaście długich lat, do końca edukacji Młodszej.
Potem nastąpi słodka wolność i wesołe życie staruszki.
Tak będzie i nie może być inaczej!
Li.

wszystkiego dobrego dla Starszej na doroslej drodze zycia! Sto Lat! Fajne masz corki Li:) pozdrawiam, Ania
Czas biegnie :-) Gratulacje dla Ciebie i Córki :-)
Li, ucałuj swoją dorosłą córkę :*I masz rację, już nic nigdy nie będzie takie jak dawniej, tylko MY będziemy zawsze tak samo PIĘKNE i MĄDRE :)
auroro, powiem Ci jako niezła agentka- nie ma takich polis, na szczęście dla firm ubezpieczeniowych;)
120 lat dla Starszej :)
Li, ja mam to doświadczenie tuż tuż za sobą Mój syn teraz na drugim roku na studiach a córcia tegoroczna maturzystka. Czekamy na wyniki rekrutacji na studia. Dobrze, że następny taki stres dopiero za 9 lat przy najmłodszym.
Może wykup dziecinie polisę OC imprezowicza, jeśli takowa istnieje ;D
Impreza będzie poza domem, nie ukrywam, że napawa mnie to wielką ulgą:)
W przypadku osiemnastki największym stresem jest impreza urodzinowa z rówieśnikami. Raz,że wydatek na. Dwa, wydatki związane ze szkodami po oraz na farbę do posiwiałych włosów;DPo tym, cała reszta to betka.
Karolina wcale nie chce być dorosła, widzę u niej lekkie przygnębienie;-)
No tak, Twoja skończyła 18, a moja 18-tego b.m. skończy 36. Te dzieci okropnie się starzeją, a my z wiekiem dziecinniejemy.Pomyślności dla Dorosłej!!!
Ja mam 17.5 latka. Jeździ samochodem już od roku, co na pewno przyczynia się do siwych włosów w mojej grzywce…a pić oficjalnie będzie mógł dopiero, kiedy skończy 21 lat. Boże, chyba chcę wyjechać z tego kraju…podając memu synowi piwo w domu popełniam przestępstwo. Dlatego sobie sam bierze :DMam stresa, matka w szpitalu a ja o kilka stref czasowych od niej…
Spokoju nie ma, fakt. Młoda za to, wykorzystując niecnie starszych państwa, nas rodziców, przekracza wszelkie granice. Mam ochotę walnąć w tyłek, przysięgam. Starsza ma ubaw, my kociokwik.
Ciągle ją ściskam i przytulam, już na mnie fuka:))
Uściskaj jubilatkę!Ja natomiast nie mam już ani jednej nastolatki.Młodsza w maju skończyła 20.O rany… :)
U mnie wredność i fajność równo pomiędzy siostrami rozłożona;-))Jak jedna fajna, to druga wredna i odwrotnie. Spokoju nie ma…:)
Posiadam szesnastkę i trzylatkę. Małe wredne, duże fajne;-) Gratulację mamo dorosłej kobiety krezusa. Oby jej się!
Sama w to nie wierzę:)
Pięknego dorosłego życia ! niemożliwe…Li ma DOROSŁĄ córkę ???