Przywróciłam na www.niedyskrety.blogspot.com wszystkie ukryte i ach, ach-jakże bulwersujące notki. Tutaj niestety nie umiem ich przenieść, bo pojedynczych przenieść się nie da.
Z drugiej strony- dobrze, że ich tu nie ma.
Odcinam się od tej całej durnej historii, bo i żenada ma swoje granice.
Dość mam interpretacji, nadinterpretacji, huczących plotek i taniej sensacji.
Cała ta międzyblogowa wojna jest o pietruszkę,
o kocie kłaki,
o sierść z ogona (mo)psa.
Takie jest moje zdanie, a ja zawsze mam rację :P
Li.

pod warunkiem, ze ja jej nie mam ;))))))) tej racji
Amen :)
Jak się czujesz w nowym miejscu? Już się przyzwyczaiłaś? Bo ja niestety nie mogę się zadomowić w żadnym miejscu, tak skaczę z jednego bloga do drugiego. A, i trzeci przecież mam. A tak nawiasem mówiąc, to gdzie my nie byłyśmy! Przeszłyśmy drogę od Interii do WordPressa. Lubimy zmiany :)
http://wp.me/2EhCY
No a ja też właśnie o tym samym – po drodze poczytałam co inni tu piszą, ale generalnie – jest jakaś międzyblogowa wojna? Ja za dużo nie łażę, ale jednak trochę, nic, null, zero. To jakieś specjalne wektory musisz mieć i czujniki. Bardzo współczuję takich zachłyśnięć. Nie przejmuj się, najdłuższej żmii już ogon widać. Ja bym napisała żmiji, ale czujny korektor twierdzi, że to błąd. A nacja – co on na nacji – nic! I wierz tu w ortografię komputerową. Dziękuje za te ametysty i szmaragdy w które mnie odziałaś, uwielbiam!
a Ty apiat’ o tym samym… Świat zapomniał a Li wierci srubokrętem i posypuje solą.
niestety, świat nie zapomniał, tylko wyolbrzymił i przeinaczył.
A teraz niech świat sobie poczyta.
Jak mu się będzie chciało :)
A czy ja dobrze widze, ze jak cos tu raz napisze to na zawsze? Nie usune sama?
AA, myslalam, ze sama sprytnie zmienie sobie facjate, ale bez zgody Szefowej nie da rady, ech, to wracam do prawdziwych danych :P
Ja też z kawą do Ciebie, z popołudniową kawą ! miłego popołudnia i wieczoru życzę !
ja może i mam takie oczka;)
Ja w sprawie koloru wina:-) Oto moje sugestie, może się przydadzą:-) O ile można tak szaleć od strony administratora.
AC0113/353 99 67
9B1422/353 87 60
8F4459/343 52 56
B34F5B/352 55 70
B40411/355 97 70
Pozdrawiam, od niedawna fanka:-)
przekażę szefowi:))
napisałam rano komentarz, ale coś mi go zeżarło
przynajmniej ja mam jakąś „ludzką twarz” :)
to gdzie idziemy?
tyle, ze mi przydałyby się moje szpile na spacer…
z takim wyglądem, to tylko na miasto:)
na boso w deszcz
błękitna krew
ogrzeje mnie..
Droga Li, w ciągu ostatnich tygodni przeczytałam wszystkie Twoje blogi i notki nie pomijając komentarzy. Była to świetna lektura podczas której przeżywałam wszystko to, czym raczyłaś się podzielić. Towarzyszyła mi przy tym cała paleta emocji – za to serdecznie Ci dziękuję. Bardzo lubię czytać Twoje sekrecje, dlatego z kubkiem kawy w ręku i kotem na kolanach przysiadłam się i bardzo mi tu dobrze :)
mela, i bardzo się cieszę:)
Całkiem tu „ładnie”. Z aromatem dobrej kawy i grą słów. – Lubię.
A ja składam sprzeciw :-( Nie mogę się tu zalogować na stałe, w związku z czym skazana jestem na przypadkowy awatar – wielkopolski ziemniak z odnóżami i dwiema zielonymi łapami. I informuję, że nie mam takiego wyrazu twarzy.
No…
to jest ziemniak wiosenny – z zielonymi porostami ;-)
Moderujesz ? Nie opublikował się mój komentarz ;-). Agata
Cześć Moniko ! Ładnie tutaj i niech tak zawsze będzie ;-).
Dopijam drugą kawusię z mleczkiem ;-). Agata J (Cork)
A teraz zmykam do kuchni robić obiadek,
:*
no to i ja zobaczę jak dziś wyglądam, tylko dlaczego tak fatalnie??? :) Choć dziś rzeczywiście tak wyglądam. Ja też myślę, że dobrze, że są te notki…
Dzień dobry z drugą mega kawą! :)
cześć Li:) ja z kawą ale zimną:(…
a co? prądu zabrakło? :)
Dobrze zrobiłaś, że przywróciłaś tamte notki i komentarze, bo tu w porównaniu z tam jest nader drętwo.
i niech tak zostanie, amen.
Dzien dobry:)
Melduję sie z kawą:)
Nie pamiętam gdzie usłyszałam historię „racji”, tu akurat chodziło o rację małżeńską. Para z 60 letnim stażem wypowiada się na temat jak szczęśliwie przeżyli te lata ze sobą. I wypowiada się męska głowa rodziny coś w ten deseń „ na początku małżeństwa ustaliliśmy, że ja podejmuję decyzję w sprawach dużej wagi, a żona w sprawach drobnych. I tak się złożyło, że tych dużej wagi nie było przez te 60 lat”:).
Zdrówko kawką!
cudne:)
dzień dobry z Łodzi. hahhahaha. przy porannej kawie jak zawsze witam Panią serdecznie . BTW zawsze rację to ma mój małż hihi. Do tej pory myślałam, że tylko on, a to ci niespodzianka:) miłego dnia. PS. co to mi się za koszmarek trafił???? o rany:)
Ksena, masz uroczego ząbka:) Zostawić czy przebrać? :P
Zostawić, przynajmniej jest jakiś znak szczególny. :)
hehe, Dziewczyny to są ustawienia wordpressa, jak nie macie awatara, to takie są skutki:)) Mogę jeszcze dać inną opcję, ale czy będziecie ładniejsze? Śmiem wątpić, ale spróbuję :))
O w mordę jeża :) Wczoraj byłam gwiazdką ( ha ha) a dziś?….wygląda jak świnka, tylko co ona ma z przodu????…..hmmm…..komentarze chujowe czy co?:)
hahahha, niezłe wnioski :)))
Howgh !!!!…..:):):)
Ja jednak jestem obazona za moj wyglad, strzelam focha!
Ale tez z kawka!
A dlaczego ja mam takie to to to coś ? Coś przegapiłam w ustawieniach, no trudno . Przynajmniej usta mam wyraziste :D Co tam usta, całam wyrazista!
Ksena, popatrz na mnie, przy mojej gebie to ty cudo piekne jestes!
No tak, Li szaleje i bawi sie naszym kosztem:P
Ide sobie.
Rybeńko, a chcesz zobaczyć, jak ja NAPRAWDĘ wyglądam? Patrz…. :))
Ty to sie ciesz, ze nie wiesz, jak ja NAPRAWDE wygladam :D:D:D
Ksena wie ;)
a ja z kawką :)
Ksena :*
Li , wytarłam buty i melduję się :* bez kawy, ale jestem :*
mam nadzieję, że nie w spamie ;)
moja kochana, już ja Cię tu dopieszczę i bez kawy:*
I jaka śliczna jesteś od rana!