W moich linkach żyje sobie Magda- Ksena.
Wiem, że wielu z Was czyta Jej bloga.
Napiszę szczerze: po akcji dla Chustki i zebranych wówczas batach,
po których ślady mam do dziś, obiecałam sobie,
że nigdy już nie zaangażuję się w żadną pomoc,
nie będę czytać żadnych blogów z chorobą w tle,
nie dam się wciągnąć emocjonalnie w nie moje życie,
w nie moje sprawy, w nie moje problemy,
w nie moją walkę o zdrowie.
Przy Magdzie jednak wszystkie moje zapewnienia poszły w kąt,
zwyczajnie wymiękam,
ta Dziewczyna warta jest każdej poświęconej Jej minuty,
każdej emocji,
każdej złotówki, każdej uwagi.
Jest inna niż Chustka i nie zrozumcie mnie źle.
Aśka była medialna, szła jak taran do przodu,
Magda jest wycofana, skromna i pełna dumy.
Sama by nie poprosiła.
Gadamy czasem przez telefon,
w niedługiej przyszłości mam zamiar
wpaść do niej na sobotnią kawę.
Ma córeczkę i trzeba jej pomóc, kurde, no!
Nie może być inaczej.
Na Jej rzecz będzie koncert, jest już podopieczną Fundacji „Alivia”,
tu macie wszystkie informacje,
a bilety na koncert można kupić w kilka osób
i wcale tam nie pojechać. Wystarczy kupić!
Na co zbieramy?
Na to by nie bolało, by dostała lepsze leki,
nierefundowane przez NFZ, by nie cierpiała bez powodu,
by miała poczucie, że nie jest odstawiona na boczny tor,
tylko jedzie pełną parą i ma siłę na zmaganie się z chorobą.
Takie nastały czasy, że jak człowiek nie pomoże człowiekowi,
to zostaje on samotny w obliczu choroby i nieszczęścia,
bo na instytucje stworzone do takiej pomocy przez człowieka,
pełne pracujących w nich ludzi, liczyć nie można.
Zapominają, że mogą być następni?
Że na kogo wypadnie, na tego bęc?
O tempora, o mores!
Ale na szczęście nicki mają ludzkie oblicza i na to liczę.
Li.
PS. „Stary” sposób pomocy jest oczywiście wskazany,
piszcie do viki, na vikiblog@vp.pl.
I głosujcie na Precla, spadamy dramatycznie!
To zaledwie dwa kliknięcia, bardzo Was proszę…

Ok, możesz usunąc moje linki. Poproszono mnie o pomoc,chciałam dobrze ,wyszlo niedobrze.
Co do mamy Precla, to chodziło mi o to, że już jeden konkurs wygrala i wydala też opowiadanie, więc wskoczyla na „poziom proffessional” , ale to tylko moje zdanie. Zarobki są oczywiscie sprawą drugorzędną, ale naprawde są niepelnosprawni ludzie, którzy nigdy w życiu nie byli nad morzem. Konkurs „na jednym wózku” jest w sumie dziwnym konkursem, troche dwuznacznym moralnie, bo jak tu wybierać miedzy ludzkimi dramatami, ale jest jedyną szansą dla ludzi bez literackiego talentu i przebojowości.
Napisała tak: Mama Precla ma niebywały talent pisarski, każdy konkurs lietracki może wygrać w cuglach, kiedyś już notabene wygrała blog roku. Ma dobrą pracę, i w związku z tym lepiej sytuowanych znajomych na wakacje też ich stać, chociaz pewnie sporym wysilkiem Ten konkurs jest po to, żeby dać szanse tym, którzy takiego talentu nie mają, a dotknęło ich równie wielkie nieszczęście z którym z powodu braku wyksztalcenia i pozycji spolecznej sobie nie radzą.”
Dla mnie jest potwierdzeniem tego, co napisałam powyżej.
A co do pomocy innym i reklamy tego wydarzenia- to jest mój blog, mój kawałek życia i nie będę pisać o osobach, których nie znam.
Magda jest bliska memu sercu i walczę o nią jak o przyjaciółkę.
Reklamowanie wydarzeń na rzecz innych ludzi, nie znanych mi i w sumie mi obojętnych byłoby z mojej strony nieuczciwością.
W stosunku do samej siebie i do moich czytelników.
Pomagam, komu chcę pomóc, niestety nie da się ani zbawić całego świata, ani pomóc wszystkim potrzebującym.
Muszę stawiać granice, dla swojego własnego dobra.
a do mnie przekaz Ewy co do głosowania na Precla nie trafił, mało tego-uważam, ze jest przejawem nadużycia i tego cholernego polaczkowego myślenia, że wszystkim po równo, a najlepiej zabrać tym, którym się udało. Jak możesz jako zarzut podawać fakt, że Gosia dobrze pisze, dobrze zarabia, więc nie powinna startować w takim konkursie BO POWINNA Twoim zdaniem dać szansę innym. Aha, w komentarzach pod „Ugotowanymi też roi się od takich właśnie postaw- że do tego konkursu nie powinni stawać ludzie dobrze sytuowani, bo to biednym należy się 5 tysięcy nagrody.
Wstyd mi za takie myślenie, wstyd!
Moniko, ale Ewa nie apeluje, żeby nie głosować na Precla. Tłumaczy, dlaczego ona nie odda na niego głosu. I do tego, myślę, ma prawo :)
Inną sprawą jest podłączanie się z apelami o pomoc dla innych potrzebujących. Ewo – 33 osoby w 24 godziny zorganizowały koncert charytatywny dla Magdy, który odbędzie się w Warszawie 21 grudnia. Spróbuj skrzyknąć grupę chętnych i zorganizuj taki koncert dla Kasi. Ludzi chętnych do pomocy jest mnóstwo. Trzeba ich znaleźć, mieć pomysł i go zrealizować. A wtedy, myślę, Li nie odmówi rozreklamowania tego wydarzenia, prawda, Moniko?
Pani Starsza wydaje mi się, że ma pani temperament społecznicy. Niech no pani założy bloga lub stronę, coś w rodzaju tablicy ogłoszeń dla potrzebujących i filantropów. Na pewno wszyscy zainteresowani będą zadowoleni, a pani zasługi docenione.
statler, panistarsza ma wielkie serce, jest jedyna i najkochańsza- na tym blogu wprawdzie dowodzi Li i tak ma być, bo to jej kawałek podłogi i ona decyduje co komu i dlaczego będzie/nie będzie publikować ale…statler wrr…ręce precz od Kingi
statler, zrzędo, kocham Cię miłością czystą i niewinną, ale od panistarszej to się trzymaj z daleka, ok?
sisi:* w tej samej minucie, we dwie, na statlera… biedak:))
Przecież piszę o wielkim sercu Pani Starszej. Podrzucam pomysł, który wydaje się niezły, by to wielkie serce wykorzystać, a tu widzę przed nosem zaciśnięte piąstki niewieście. O co wam chodzi?
pisz o cyckach, a nie o sercu, wtedy nie będzie problemu:P
Li kochana, Twe uczucie do statlera nakazuje mi bić pokłony przed miłością czystą i niewinną(?) no ale wiesz…panistarsza jest wartością samą w sobie i NAWET statlerowi nie wolno…!:)))))
PS…statler pewnie zaraz dołoży tak, że mi w pięty pójdzie:))))) ale zniosę to mężnie
statler mi ciągle sączy za uchem, że nudy na blogu, panie, nudy.
Chce mu się awantury (kolejnej). Więc nie dajemy się sprowokować, ja go pacyfikuję swoimi sposobami /foch/, a Ty moja droga pomyśl o nim ze współczuciem- wszak to mężczyzna, co on wie o kobietach? :)
Gdzie ja znajdę cycki warte poematu?
No właśnie.
o rety, ile to jeszcze będziesz przeżuwać?
Idź w górę, nie siedź tu tak sam;-)
Nie wiem o co chodzi z „ugotowanymi”, rzadko telewizje oglądam, musiałam pogooglować. Czy chodzi o to że startowala osoba która jak się okazalo gotowaniem zajmowala się zawodowo? No wlasnie taka sytuacja jest moim zdaniem niefajna. Nie do konca fajna bylaby też sytuacja w której startowalby ktoś kto juz pare konkursów kulinarnych wygral i wydal ksiązke kucharską.W konkursach utalentowanych amatorów oczywiscie sytuacja materialna nie ma nic do rzeczy, nawet żona Kulczyka moglaby strartować w „ugotowanych” jesli gotowanie to jej hobby. W konkursie bloga roku powinni startować i wygrywać po prostu utalentowani blogerzy, wszystko jedno z jaką sytuacją rodzinną czy spoleczną. (chociaż chyba nie pisarze) Jednak im dłużej myślę o konkursie „na jednym wózku” tym większe mam rozterki. To jednak nie jest konkurs na najlepszy czy najpopularniejszy blog. Oczywiscie normalne jest, że ludzie glosują na swoich osobistych przyjaciół, albo na rodzine którą wspierają od lat, ale czy inni powinni glosować na blog literacko najlepszy i pełen optymizmu czy wyłuskaćjakąś niemedialną rodzinę, która od narodzin dziecka nie byla na wakacjach (czy to jest polaczkowa mentalnośc, jesli tak to trudno -zapuszczę wąsy, ) Natomiast jesli chodzi o „interes spoleczny” to pewnie dobrze by było, żeby wygrał blog dziecka z jakąś nienagłośnioną spolecznie chorobą np rzadką wadą metabollczną, bo wiedza na ten teamat jest skandalcznie niska, na co wskazują hocki -klocki z listą leków refundowanych… Z drugiej strony, wszystkie rodziny są pokrzywdzone przez los i można powiedzieć, zę wszystkim nagroda się nalezy, ale rozterki pozostają.
Podłączę się pod tego posta z apelem o pomoc dla innej dzielnej dziewczyny, która na pomoc również zasługuje:
http://www.portalmaturzysty.pl/aktualnosci/pomoz-wygrac–z-cukrzyca–postaw-quotwirtualna-kawequot,1192,1.html
Ewo, o ile Twój wpis pod poprzednią notką, dotyczący głosowania na blog Preclowy rozumiem, i trafia do mnie Twój przekaz, o tyle ten wpis, myślę, jest nadużyciem. Ludzkiego nieszczęścia jest wokół wiele. Wiele też możliwości pomagania i ogłaszania konieczności tej pomocy. Blogi, portale społecznościowe. Nie wydaje mi się, że akurat to miejsce, i w tym momencie, kiedy walczymy o zdobycie środków dla Magdy, jest najlepszym miejscem do zamieszczania apeli dotyczących innych osób. Zorganizuj pomoc dla Kasi, ale nie tu i nie teraz, proszę. Bo za chwilę zrobi się tu tablica z apelami o pomoc dla mnóstwa nieszczęśliwych, chorych i potrzebujących.
Od dawna czytam:)
Podziwiam styl, urok, inteligencję, dowcip, empatię oraz LECA tak wspaniale wkomponowanego w tego bloga:))
Widziałam program z Twoim udziałem LI i poczułam jeszcze większą sympatię.. :)
Uznałam,że najwyższy czas „ujawnić się”.
Myślałam o tym dużo wcześniej ale zawirowania,jakie tutaj niedawno miały miejsce trochę mnie przystopowały.
To były ważniejsze sprawy.
Sama bardzo to wszystko przeżywałam, więc postanowiłam zachować ciszę w tamtych tragicznych chwilach.
Postanowiłam także nie angażować się emocjonalnie więcej ponad to co zalinkowałam na własnym blogu..
To chyba ponad moje siły.
Tyle wspaniałych osób odeszło, inne cierpią, walczą i potrzebują wsparcia.
Rzecz jasna będę w takiej sytuacji trwać i w miarę skromnych możliwości pomagać na różne sposoby.
Niezwykła Ksena jest mi szczególnie bliska:)…jakaś blogowa chemia tu zadziałała.
I tu nareszcie dochodzę do sedna… ;)
Pragnę podziękować Tobie LI za zaangażowanie w Jej sprawie na Twoim poczytnym blogu, pomimo tylu rozczarowań ,jakie spotkały Cię w poprzedniej jakże słusznej akcji dla Chustki.
Na szczęście takie sprawy u porządnych ludzi powodują odruch serca i uruchamiają lawinę pomocy.
Inni niech się wypchają i tego należy się trzymać….. hmm, łatwo powiedzieć z perspektywy obserwatora… wiem, wiem – przepraszam;)
Fajnie,że istnieją takie osoby jak Ty, Viki, Pani Starsza i wiele innych równie wspaniałych osób, które pomimo przykrości i przeciwności potrafią to wszystko ogarnąć, wziąć w swoje ręce i zamienić w czyn, przynoszący realne efekty.
Dzięki i pozdrawiam Was dzielne i dobre kobietki:)))
Napisałam do Viki, zawsze chętnie pomagam, każdy grosz się liczy.
Witaj Li, wyslalam Ci w tej sprawie maila kilka tygodni temu. Z racji przebywania za wielka kaluza kanal viki jest mi niedostepny i zostaje tylko twoj PP. Daj mi prosze znac czy mozna z niego skorzystac.
jasne, że tak:* korzystaj ile możesz! :)
pomagałam Chustce, pomogę i Ksenie, jasna rzecz.
skojarzyło mi się tak post komunistycznie : Pomożecie? POMOŻEMY!
Watek został przeniesiony do działu”Dar serca dla innych”.
Nowy link to:
http://amazonki.net/dyskusje/read.php?115,130004
odpisuję na bieżąco :)
ąki, raczej wpadnę do viki, niż na kącert.
odpisuję nabieżąco :)
oczywiście na bieżąco ;)
Viki wyslalam ci maila:)
wplacilam, , a Wy? do roboty, kurna.
Czytam bloga Kseny – fantastyczna dziewczyna. Dobrze, że o niej napisałaś, Li. Chętnie się przyłączę do akcji, a myślami jestem każdego dnia
Jest Moc w Blogosferze:)
pomogę, pomogę..
Założyłam na portalu Amazonki.Net wątek o pomocy dla Magdy:
http://amazonki.net/dyskusje/read.php?276,130004
Bilet kupię, ale na koncert nie pójdę, bo wyjeżdżam w piątek 21-go grudnia do Wiednia. Rozpropaguję akcję na forum http://amazonki.net (jeśli jeszcze nikt tego nie zrobił).
Wiem, że Magda jest tam zarejestrowana.
Li, wysle Ci moje 5 centow na paypala, OK?
no jasne:*
Li chcialabym pomoc prywatnie ,mozesz do mnie napisac.dorusia7@poczta.fm
dorusia, napisz do mnie vikiblog@vp.pl
odpisałam:)
http://www.ebilet.pl/szukaj.php?t=t&tid=10617
Jeżeli ktoś z Państwa zdecyduje się wykupić bilet-cegiełkę (sam lub wspólnie z inną osobą) i nie będzie mógł przybyć na koncert, uprzejma prośba o poinformowanie organizatorów mailem na adres: biuro@projekt-teatr.pl
Read more: http://chustka.blogspot.com/#ixzz2EBYgcM2z
wiesz statler, masz u mnie za to piąteczkę :)
mam nadzieję, że organizatorzy pomyśleli i biletów jest więcej niż miejsc!
statler, jedziemy ?:*
Li, a ja liczę, że bilety wykupią, sala będzie pusta i tylko Ty i statler spędzicie romantyczny wieczór na koncercie tylko dla Was :P
Jak znam życie załapię się na stojące, za filarem.
Za filarem też może być pięknie…:D
To co? Jedziemy?
z Tobą i na koniec miasta ;-)
Drodzy moi – dziękuję za takie zainteresowanie i chęć pomocy. Spokojnie – miejsc jest więcej niż biletów – dlatego kupując przez stronę ebilet, kupujecie miejsca nienumerowane – będziemy je przyznawać przed koncertem. Dlatego prośba jest taka – jeżeli ktoś kupi bilet i wie, że nie przyjedzie – niech skrobnie na biuro@projekt-teatr.pl że bardzo by chciał – marzy, ale nie może… :) I mamy oczywiście nadzieję, że jednak ludzie wpadną – jakoś na pozostałych koncertach nie narzekamy… :)
Pozdrawiam i trzymajcie kciuki…
Wydaje mi się, że na koncert trzeba pójść. Bo jak to będzie wyglądało – wszystkie bilety wyprzedane, a na widowni nikogo?
kurcze, no jakby … racja
Nie ma obawy, sala nie będzie pusta. Organizatorzy proszą tylko, żeby ci, którzy kupią bilety bez intencji przyjścia na koncert dali znać mailowo. Będzie to potwierdzeniem, ile biletów sprzedano. Bo potem, jako darowizna, będzie to wpłacone na Magdy konto w Alivii. A Alivia obiecała nie odliczać od tej wpłaty procentów na swoją działalność (od każdej wpłaty pobiera swoją działkę, z której finansuje swoją działalność statutową). I dlatego nie ma limitu na sprzedawane bilety. Bo to są cegiełki. Kupiła moja koleżanka, która z pewnością z Nowego Jorku na koncert nie przyjedzie :) Są też takie osoby, jak AgaPoznan (powyżej), które składają się z innymi na jeden bilet.
Aga, jeśli tu się nikt nie zgłosi spróbuję Ci pomóc :) ale poczekajmy, takich osób jak Ty z pewnością jest więcej. Liczy się każda złotówka.
Pomozemy .Czasy ciężkie, ale tak jak napisałaś jeśli człowiek człowiekowi nie pomoże to na instytucje nie ma co liczyć.
Pozdrawiam
Hmm napisałam ten komentarz zanim sprawdzilam ile kosztuje bilet.Nie stac mnie aby 1szt kupic, ale moge dołozyc 1/3 ceny biletu. Gdyby ktos czytajacy tego posta mial taki sam problem moze w 3 osoby sie na niego zbierzemy?
Prosze o kontakt tutaj.
Z chęcia pomogę. Po Chustce miałam juz nie czytać, nie angażowac się… Taka ze mnie istota, że wszytsko to okropnie przeżywam a tam, gdzie sa dzieci, podwójnie. Nie umiem się oddciąc a zdystansowac też nie. Fakt, ze jestem w ciązy i hormony szaleją nie ułatwia sprawy. Li, pomogę w miarę mozliwości.
Oczywiście pomogę. Jako osoba, która przeszła szczęśliwie ( tzn. przeżyłam) źle rokującego raka piersi, doskonale rozumiem, co przeżywa Magda . Włączę się na miarę swoich możliwości.
Mam do Was prośbę prywatną. Mam nadzieję, że Li mi wybaczy.
Otóż moja córka zaczyna pisać pracę magisterską na kierunku Fizjoterapia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Praca dotyczy badania wpływu aktywności fizycznej na ryzyko zachorowania na raka piersi. W jej imieniu bardzo Was proszę o wypełnienie ankiety ( zajmie to Wam kilka minut), która znajduje się pod tym linkiem:
http://moje-ankiety.pl/respond-34146.html
Im więcej zbierze wypełnionych ankiet , tym lepiej. Z góry dziękuję za wypełnienie.
Wypełniłam. Powodzenia dla córki :)
pomożemy kochana:) wiesz przecież… a tak ładnie wygląda Madzia u W.:
http://elmjuzik.blogspot.com/2012/12/razem-za-niewiele-mozemy-tak-wiele.html
mam nadzieję ze miłośnicy elmiusic też mają coś w serduchu i w kieszeni:)
na stronie fundacji jest błąd w tytule wpłaty!!!!!
Wpisano inną podopieczną!
Błąd ma być jeszcze dzisiaj usunięty.
O tym jaka jest Magda pisałam u siebie przy poprzedniej akcji pomocy, gdzie zbieraliśmy dla Niej pieniądze na gorset.
http://vikovo.blogspot.com/2012/10/sw-mikoaj-w-pazdzierniku-dlaczego-nie.html
To naprawdę wyjątkowa osoba, warto Jej pomóc
Błąd POPRAWIONO :)
na fb jest już też info, rozpowszechniłam, gdzie się dało.
Wchodzę w to!:)
Li, kolejny raz dziękuję za wskazanie drogi. Czekałam na taki apel i teraz wiem, co mam zrobić, bo chciałam coś zrobić a nie tylko siedzieć bezczynnie. Dziękuję!
I faktycznie, to nic ze na koncert czasu brak, inne zajecia, bilet trza miec w kieszeni!