Wszystkich sceptyków- (tak, tak zapamiętałam sobie,
KTO szczególnie wątpił w moją siłę charakteru i przewidywał,
że nie wytrzymam w postanowieniu ukarania:) informuję,
że moje młodsze dziecko jest już pogodzone z losem.
Co prawda zaczyna fikać i przysyłać mi sms’y typu:
„no dobrze. Ale jak mi taki numer zrobisz w wakacje,
to NIGDY Ci nie wybaczę!”, ale ja odczytuję z nich wyłącznie pozytywy-
wie, że nabroiła, wie, za co ponosi karę i wie, że kara jest słuszna.
Kocham ją okrutnie, cóż zrobić.
Jestem znowu chora, nie pomnę, który to już raz tej zimy.
Gorączka, osłabienie, bóle wszystkich kości i koszmarny ból głowy.
Tak spędziłam czwartek- nic-nie-wartek.
Dziś nie będzie niestety lepiej.
Oby to nie była grypa, TA grypa.
Wracam pod kołdrę.
Li.

Czuję się lepiej, boli mnie tylko głowa i znowu kręgosłup.
Ale na przykład żebra i stawy już nie:)
Właściwie to jedna rzecz mnie zastanawia. Żyjemy w XXI wieku. Teraz jest mnóstwo alternatywnych metod komunikacji. Skoro dziewczyny lubią długie rozmowy to dlaczego np. nie korzystają ze Skype’a?
Mam nadzieję, że to nie jest ta grypa. Zdrowiej prędko.
Krzysiu, ależ to jasne- bo przy skype’a trzeba siedzieć w jednym miejscu. A one gadają poza domem, idąc do szkoły, wracając ze szkoły, w sklepie, w drodze na zakupy, na zakupach, oglądając ten sam film na zalukaj.tv, malując paznokcie, wyglądając przez okno, robiąc lekcje…
A i tak gadają przez skype’a leżąc w łóżkach. ROZUMIESZ, że nie mogą bez siebie żyć? :D
W takim razie kontrolowane wydatki są jak najbardziej na miejscu.
zdrowia zdrowia Ci życzę!!!! a ja mam drugie w TYM roku zapalenie krtani i drugi antybiotyk, ech ale bez nie odpuści
a w pracy muszę się nagadac :(
Tą grypę tylko 6 % populacji ciężko przechodzi, czyli duża szansa, że po pięciu dniach będzie po sprawie. Czego Ci życzę
Dziękuję za bloga(trafiłam na niego przypadkiem).
Kolejną pokrewną duszę wyczuwam w tej Wirtulandii ;)
Nie ma to tamto-trzeba się brać za nadrabianie zaległości.
Zakończyłam na 2006 r.Licencji-przede mną kolejne-JAK JA LUBIĘ CZYTAĆ!
Od dawna czytam, pierwszy raz komentuję ;) Li, najlepsze na wszelakie grypska i przeziębienia są szeroko pojęte produkty pszczele. Od miodu po pyłek kwiatowy i propolis. Znajomy Pan Doktor (laryngolog), który od 20 lat dodatkowo zajmuje się apiterapią podał mi przepis na naturalny antybiotyk : 2-3 łyżki miodu (spadziowy lub lipowy), sok z dwóch cytryn i do tego dwa zgniecione ząbki czosnku. Całość wymieszać i spozywać po troszku. Naprawdę stawia na nogi! Zdrówka życzę i pozdrawiam.
Ewa.
Li ,dla mnie choroba jest oznaką braku mocy w pokonywaniu trudnych zadań, które życie czasami stawia przed nami.Ciało podświadomie chce nam pomóc.
Zdrowia życzę.
Ja wlasnie wychodze z okropnej grypy i bylo bardzo ciezko, ale grype trzeba przede wszystkim wylezec, wypocic i przespac. Przy anginie niezbedny jest antybiotyk.
Li, zycze szybkiego powrotu do krainy zdrowych. :)
Widze, ze obie panie sa konsekwentne:
Starsza (sorry, no nie da rady inaczej ;) co do kary
Mlodsza – w korzystaniu z telefonu do komunikacji miedzy pietrami ;)
poZDRAWIAM
hahaha:) na to samo zwróciłam uwagę:) Młoda może pogodziła się z karą, ale wciąż nie rozumie związków przyczynowo-skutkowych:)
Zdrowia życzę. I gratuluję konsekwencji! Ciepło pozdrawiam :-)
No cóż, nie będę zdradzała publicznie metod „perswazji”, użytych przeze mnie byś się jednak nie złamała ;D
Do lekarza nie idź. Zaproś go do siebie.
ja też wolę się nie wychylać, bo pewnie Guśka czyta ;)
co do lekarza, to dobry pomysł, tylko oby był skutecznie przystojny ;P
jeśli przystojny lekarz, to KONIECZNIE trzeba się wcześniej ogarnąć, żeby nie mieć jak jedna znajoma – ma nogę w ortezie od kilku miesięcy. Wreszcie doczekała się wizyty u sławy ortopedycznej – założyła, zupełnie błędnie, że jak sława, to zapewne będzie to siwy staruszek – poszła więc jak stała. Jakiż był jej szok, gdy przyjął ją anioł w typie Clooneya!!! Clooneya!!! a ona dopiero po zdjęciu ortegi zauważyła, że pod nią wytworzył się jakiś tropikalny mikroklimat, gdzie włosy na łydce wybujały jej jak dżungla!!! to był wstyd jej życia…
aurora, błagam Cię, zdradź, zdradź!! jak nie chcesz publicznie to na uszko na priva:)
Biedna chora Li, objawy wg. mnie grypowe, ale nawet grypa w końcu mija, tak, jak wszystko. Bądź szybko zdrowa. Gratuluję wygranej sprawy z młodszą, konsekwencja i niezłomność, to jest podziwu godne, ja się zawsze na tym wykładałam, albo ulegałam skuczeniom, albo żal mi się robiło i sama po cichu odpuszczałam.
Podobno TA grypa, to już zwykła grypa, co nie znaczy,że mniej niebezpieczna w komplikacjach, zatem droga LI nie lekceważ nawrotów i leć do lekarza, albo najlepiej wezwij do domu zaprzyjaźnionego, jeśli takowego posiadasz.
Sroga kara dla córeczki, chociaż zasłużona.
Z szacunkiem podziwiam, bo nawet mnie zabolało.. oj!!
W takich momentach cieszę się, że jestem na etapie rozpieszczania, a wychowaniem zajmuje się mama i tata.
Zdrówka Kochana:)
Bardzo tu klimatycznie u Ciebie.. pozdrawiam:)
Zdrowiej! a zapomniałaś jeszcze o niezawodnej felinoterapii :))
Ulżyło mi, że Li-lątko pogodzone. Li, nie chcę mędrkować, ale z żadną grypą nie ma żartów. Trzeba porządni ewyleczyć.
Ostatni komentarz na dziś ( bo to już 2 będą) :) :
Li, wspomniane przez Ciebie środki są w porządku,
jednak na pewno stanów zapalnych ( gdyby takowe były )
nie wyleczą i czasem lekarz jest konieczny ( a raczej antybiotyk przez niego przepisany)
Stany zapalne wywołane przez wirusy Li wyleczy sama właśnie takimi sposobami, a pewnie i z większością bakterii sobie poradzi. Antybiotyki są stanowczo przereklamowane, przeceniane i nadużywane.
A do lekarza się nie wybierasz?
Raczej to nie jest „ta ” grypa, za to z dużym
prawdopodobieństwem może to być zapalenie
( oskrzeli, albo , jak w moim przypadku,płuc).
Pozdrawiam jak chora chorą i zdrowia życzę.
Lekarzy to ja unikam jak ognia. Leczę się sama.
Witamina C, Ferwex, sok malinowy, cytryny, imbir, smarowidła wszelakie i ciepła kołderka.
święta racja :)
…samo wejście do poczekalni pełnej „zasmarkanych” gwarantuje TĘ grypę!!!
:)
ZDROWIEJ!
Marianno, a po zapaleniu płuc co podłapiesz? Czymś trzeba usprawiedliwić brak weny.
Któż śmiałby wątpić w Twą konsekwencję?! Na pal z nim :)
A teraz mogę napisać, że zdrówka życzę;)
Pierwsza?!