Przez ostatnie dwie godziny leżałam nago na prześcieradle,
a ręce mojej masażystki czyniły cuda.
Cuda miały zniewalający zapach,
a moja skóra jest po nich gładsza niż jedwab.
Liliana ma patent na doprowadzenie mnie do granic raju,
potrzebny do tego jest
olej lniany, w którym przez kilka dni toną
cytryny, pomarańcze, cynamon i płatki migdałowe.
Ten pachnący eliksir, tuż przed użyciem, mieszany jest z cukrem trzcinowym.
Gdy Lila zaczyna rozcierać go po skórze,
nagle robi się bardzo ciepły, może od cynamonu?
Czuję falę gorąca, niezwykle przyjemną, czuję jak żywiej krąży mi krew,
zapach pobudza zmysły, a wrażenie zrzucenia skóry jest niesamowite.
Wypeelingowana i gubiąc po drodze kryształki cukru dochodzę do prysznica,
a po nim…
Po nim, w błogim półśnie poddaję się masażowi,
moja skóra łapczywie spija pachnąca oliwkę,
dziś było novum-gumowa bańka chińska,
czuję się jak młoda bogini,
pachnąca i zrelaksowana godnie uczciłam święto,
które w gruncie rzeczy lekceważę,
ale skoro presja społeczna wymaga dziś ostentacyjnego okazywania sobie uczuć,
to ja właśnie pokazałam, jak bardzo się kocham.
Rety, jak mi tego było trzeba,
jak jest mi dobrze…
Czuję, że zasnę.
Li.

http://www.pomponik.pl/zdjecia/zdjecie,iId,1062353,iAId,74902.
Pies Jandy wszedł na salony
przypuszczam, że jak jesteś dobrze masowana, to przestajesz myśleć o falujących częściach ciała :))ale chyba też wolałabym nie widzieć swojego uciskanego tyłka. podejrzewam go o bezustanne falowanie :D
W życiu warszawy nie miałam masażu……a żyję sobie trochę na tym świecie ….tylko to „nago” mnie jakoś przeraża…. Nie śmiejcie się ale …przód też się masuje??? Falujący biust i te sprawy…………..o matko chyba bym nie potrafiła się zrelaksować…….zaraz u pociłabym się ze stresu i wydawałoby mi się, że mi śmierdzi spod pachy i to jeszcze bardzie by mnie zestresowało…………eeee chyba ja sie nie nadaję ……
Mam bardzo wysoki (czy niski? nigdy nie wiem) próg wrazliwości na ból. Kiedyś zapisałam się na masaż bańką chińską dopytując się pana, czy aby na pewno to nie boli. Zapewniał, że nie. Jak mi tę bańkę przyssał do uda, omdlałam z bólu (autentycznie). Przyznał, że pierwszy raz się spotkał z taką wrażlwiością. Od tego czasu bańkom mówię kategoryczne NIE. Ale masaż, a zwłaszcza taki gorącymi kamieniami, albo (mój absolutnie ulubiony) relaksacyjny masaż stóp – raj dla ciała :-)
Rozumiem Twój zachwyt doskonale :-)
przydałoby mi się… czuje się źle
to jeszcze troszkę i będzie super :***
głaszczę Cię po brzuszku:)
oj, ja też…. choć niewykluczone, że jeszcze wspomnisz z tęsknotą ten stan, będąc po którejś nieprzespanej nocy :)
jako masazystka ( podobno nienajgorsza ;p) zaslinilam sie do olejku, u mnie odpada peelingowanie (na razie), ale przyszlosciowo NA PEWNO :D
mowie wam dziewczyny masaz to jest NIEZBEDNA PROFILAKTYKA ZDROWOTNA!!!
Li jestes bardzo madra, ze to rozumiesz :D
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
jak bede w Kraku, to sie wprosze na kawe :D
a czemu odpada peelingowanie? Jak to zaproponujesz klientkom, to będą zachwycone!
A na kawę zapraszam:)
bo na razie nie ma mozliwosci splukania :p, jest toaleta, ale z prysznicem jest tak sobie (w lazience ogrzewanie nie dziala!), zainspirowalas mnie wlasnie, zeby cos z tym zrobic!!!! :D
Aż mną zatrzęsło z zazdrości :)
ale mam gdzieś chińską bańkę, chyba sobie przyssam do jakiegoś kawałka celulitu :D
uważaj, bo jak zwołasz następne spotkanie otwarte, to się zjawię :)
Silk i keks… ech.
w keksie nie ma cynamonu i migdałów.
Ale podoba mi się Twój tor myślenia:)
Moja Droga, nie bądź taka drobiazgowa, bo statler teraz zajmie się li tylko szukaniem przepisów na keks ;D
albo szukaniem keksu- na mnie:P
Ja się zastanawiam czy zgodzisz się na zamienniki, zamiast pani Liliany i zamiast bańki.
zamiast bańki- nie:P
Ale wierzę w Twoją siłę perswazji…:D
Kurcze Li a czy p. Liliana nie wybiera się na Pomorze… też tak chcę…
powiem tak: gdy oglądam seks na ekranie, rzadko mam ochotę robić to, co aktorzy, ale gdy widzę, że ktoś jest masowany, mam ochotę wejść w ekran i wołać, że teraz moja kolej. bardzo zazdroszczę:)
świetny pomysł na ten dzień.
jeeeeej, czemu ja nie wpadłam na taki pomysł, tylko się męczyłam?
ale ci dobrze li!!! mnie dzisiaj ukochany mąz po 20 latach w ramach walentynkowego prezentu zakomunikował „kochanie, muszę sie wyprowadzić” niech zyją faceci!!!
i niech się wyprowadza, po co Ci taki mąż?
doprawdy nie wiem o Ci chodzi goniu, przecież zwrócił się do Ciebie słowem „kochanie” ? ;)
jesteście cudowne i … kochane – zresztą jak zawsze :) tylko Wam udało sie dzisiaj wywołać mój uśmiech.
gonia
Bądź dobra dla siebie samej, będzie Ci to teraz potrzebne. Masaż nie zaszkodzi. I zgadzam się z Li :)
rewelacyjny prezent:)
Li ma rację, aczkolwiek ja na dojście do takiego wniosku potrzebowałam roku. Najciężej jest pogodzić się z rzeczami, na które nie mamy wpływu.
Bądź prawdziwym humanistą i odeślij go do źródeł :).
należała Ci się taka przyjemność :)
A co do błędu, cóż… pani Liliana dojeżdża na Ursynów? :))
ale jak przyjedziesz do mnie to dojedzie:)
Już się cieszę :))
Znam jednego genialnego masażystę. Dojeżdża na Ursynów :). Nie tylko masuje ale też rehabilituje, po moim wypadku zdziałał cuda. Żeby nie być posądzoną o kryptoreklamę namiary mogę wysłać prywatnie.
Li opis genialny i bardzo sugestywny, muszę się koniecznie umówić a przy okazji wizyty w Krakowie porównać ;).
zazdroszczę prawdziwie! ech!
Fajnie Ci :)