Przychodzi niedzielny wieczór,
a wraz z nim nieuchronne rozliczenie planów weekendu.
Perfekcyjnie udała mi się część rozrywkowa,
poległam na sprzątaniu,
a taras pozostał nietknięty.
Będzie co planować na długi weekend:)
Precz z poczuciem winy i zasłużonym tytułem
najbardziej nieperfekcyjnej pani domu,
najważniejsze że jestem wyspana, zrelaksowana i zadowolona,
chwilo trwaj!
Jutro poniedziałek, uch!
Li.

cała Li – chłodny umysł wszystko zbilansował :)
a ja się jeszcze cała gotuję!!! wewnętrznie, oczywiście – weekend był pełen wrażeń :) Czy ja już Ci dziękowałam ? :D
nie pamiętam:P ale w sumie to za co? :)
zazdroszcze zimnej zoski. u mnie zoska nigdy nie bywa zimna, niestety. na jutro mamy prognoze 36C. chyba oszaleje. albo sie rozpuszcze.
fajno, ze sie dobrze bawilas. cudownie slyszec, ze jest ktos, kto sie wyspal, zrelaksowal i jest zadowolony. niestety po kolejnym, czwartm juz z rzedu weekendzie, spedzonym bez ojca dzieciom, nie naleze do tej szczesliwej kasty wybrancow.
jesli nie upaly, to z cala pewnoscia oni, Starszy z Mlodszym, wpedza mnie w obled.
a za te wyszczerzona morde, ktora teraz jest mna, to ja bardzo, bardzo serdecznie dziekuje.
No cóż, ciągle narzekałyście na poprzednie śliczne stworki, to zmieniłam je z tą wiosną:)
Jeśli chodzi o taras – zdążysz ze spokojem. Znam zapalone ogrodniczki, które sezon balkonowo-tarasowy zaczynają tradycyjnie od popijawy na „zimnej Zośki”, czyli 15 maja, po czym dopiero potem porządkują balkony, sadzą roślinki, wsadzają cebule i sieją. Poza tym teraz księżyc maleje, nie warto niczego sadzić, siać, bo nie urośnie, o! A sprzątanie – przecież to 20 minut, można to potraktować to jako dawkę ruchu w Niediecie. :)))))))
20 minut? No to zapraszam:))) Ja tam szacuję to sprzątanie na jakieś 20 godzin!
od zimnej zośki? no to luuuuz :)
no litości !!! ten avatar jest chyba jeszcze grubszy w talii niż poprzedni!! no prosz Cię!!!
Li, nie musisz być perfekcyjna. Sprzątanie poczeka, kiedyś trzeba odpocząć. Dobrego poniedziałku
Poniedziałek też dobry jest.
Ucałuj go w oba policzki :)
chwilo trwaj :) życie jest piękne a jako że nic dwa razy się nie zdarza – chwilo trwaj,
a sprzątanie nie zając – nie ucieknie – wiem z autopsji – zawsze na mnie czeka ;)
tak, sprzątanie cierpliwe jest:)
ożesz – ale mam awatara – jak szpieg z krainy deszczowców
karrrambaa ;)
A mój sympatycznie wygląda :)
No cóż, nowy look:P
Mój nowy awatar milusi. Znacznie zeszczuplałam, dziękuję, Li