Odwiozłam Karolinę na lotnisko,
a potem nie mogłam powstrzymać łez.
Poleciała tylko na kilka dni do Turynu,
a ja nagle uświadomiłam sobie,
że za dwa miesiące poleci już „na zawsze” do Anglii
i przestanę ją mieć na wyciągnięcie ręki.
Jestem rozbita na dwa kawałki-jeden kibicuje marzeniom dziecka,
drugi egoistycznie chce dziecko mieć w domu.
Te moje uczucia zawsze muszą być pokręcone i nieoczywiste-
nie boję się o dziecko, bo wiem że da sobie radę,
ma bazę i horyzonty,
boję się o siebie, o pusty pokój,
nie lubię tęsknić,
nie lubię braku przytulenia,
nie lubię odległości,
nie lubię nie mieć na oku,
kocham ją tak mocno, że mocniej już się nie da,
a trzeba było nie zachęcać jej do nauki angielskiego,o!
…
Póki co, zwolniło się na weekend jedno podwójne łóżko.
Miało być osiem nicków, przyjeżdżają tylko dwa.
Ale za to stacjonarni nie zawiodą, prawda?
W sobotę, o 19.00 zaczynamy imprezę na tarasie,
nie przewiduję burzy i chłodu,
będą zapalone świece, wino, jedzenie,
snujące się między nogami koty i powarkujący na nie pies.
Każdego kto ma ochotę na spotkanie
i nie jest morderczo nastawiony- zapraszam.
Wstępem jest butelka wina i coś do jedzenia.
Mogą to być nawet rzodkiewki:)
Kontakt na maila!
Li.

o, niecna niewiasto!!! rzodkiewki?! a mi tu gwoździa w postaci ręcznych pierożków wbijasz ??
tak, to jedno z tych marzen, poznac li, jej domownikow, jej taras i na chwile przeniesc sie w inny wymiar rzeczywistosci
jaja sobie robisz, pat:))
Li, kusisz tarasem, kusisz kobieto!
Hej Kasiu-Dacapo, a jak mozna sie dac zaprosic na Twojego bloga? Nie bylo mnie online jak go zamknelas, no i nie mam juz don dostepu :(, a chetnie tam zagladalam i sie „udzielalam”. Pozdrawiam i Ciebie i Li, Gosia
A taras jest zjawiskowy. Nie tylko na zdjęciach… Ech, alem bym przyjechała!
Gosiu, wyślij mi mailem na dacapoblogspot@gmail.com adres, który mam autoryzować. kasia
a takie fantastyczne zaproszenie powtórzy się jeszcze kiedyś?
jest nieustanne:)
Li, z ciekawosci – gdzie w Anglii bedzie studiowac Karolina? Sama koncze tutaj teraz magisterke, wiec w razie potrzeby sluze pomoca :)
I oto jest pytanie:)
Studia chce zacząć za rok, robi sobie gap year.
Chce zrobić jakiś kurs w college’u (piszę „jakiś”, bo ciągle nie wybrała do końca), chce znaleźć pracę, zakorzenić się, zgodziłam się na to, bo przecież i tak nie mam innego wyjścia.
Ale warunek jest jeden-za rok ma zacząć studia. Obiecała.
A co i gdzie studiujesz?
Latin American Studies w Cambridge. Super pomysl z gap year, sama zaluje, ze nie moglam miec takiej przerwy z prawdziwego zdarzenia :)
Ja nie zdążę w sobotę. Ale skoro mają być rzodkiewki jako danie główne to mniejszy żal.
Jaaasne, a kto powiedział, że w same baby to nie wchodzi? :)
Postawmy sprawę jasno- stchórzyłeś.
Tylko chippendales nie boją się wleźć między same baby, a i robią to w grupie.
I pomyśleć, że najbardziej w Tobie ujęła mnie odwaga:P