Wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, perpetuum mobile.
Ostatnio miewam w życiu pod górę,
mozolnie wspinam się na kolejną skalną półkę,
z której zrzuca mnie w dół byle podmuch.
…
Ale takimi schodami w górę mogłabym iść.
Przynajmniej byłoby pięknie.
W pięknie jakoś lżej.
…
Zdjęcie przesłane przez Karol, oczywiście.
Li.
This entry was posted on Piątek, 31 Maj 2013 at 19:00 and is filed under Dom w Kalabrii i żyćko w Polsce. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
6 Responses to Wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, perpetuum mobile.
Same plusy:)( schodów)
-twardy, jędrny tyłek
-mocne smukłe łydki
-kondycja.
i wiedziałam że jesteś uparta , tyle razy spaść i nadal się wdrapywać?…ma sie te jaja :)
Kochana, trzymaj-żeż się jakiejś liny albo poręczy, ubezpieczenie załóż, te haki i pętelki, a nie, żeby byle podmuch nam naszą Li miotał! Schody rzeczywiście piękne. Spadanie wzbronione.
Li, może poszukałabyś jakiejś windy? ;) w obecnych czasach szkoda czasu na wdrapywanie się po schodach. No chyba, że wspinaczka jest Ci potrzebna by poczuć podniesiony poziom adrenaliny ;) Pozdrawiam :)
Same plusy:)( schodów)
-twardy, jędrny tyłek
-mocne smukłe łydki
-kondycja.
i wiedziałam że jesteś uparta , tyle razy spaść i nadal się wdrapywać?…ma sie te jaja :)
Po tych podmuchach,schodach itp będziesz jeszcze silniejsza i na SWOJEJ Drodze ,trzymaj się ,Pozdrawiam
Sylwia
Kochana, trzymaj-żeż się jakiejś liny albo poręczy, ubezpieczenie załóż, te haki i pętelki, a nie, żeby byle podmuch nam naszą Li miotał! Schody rzeczywiście piękne. Spadanie wzbronione.
Li, może poszukałabyś jakiejś windy? ;) w obecnych czasach szkoda czasu na wdrapywanie się po schodach. No chyba, że wspinaczka jest Ci potrzebna by poczuć podniesiony poziom adrenaliny ;) Pozdrawiam :)
Twoje schody są również piękne ;)
to ma dziewczyna ucztę duchową, aż zazdraszczam :)