Wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, perpetuum mobile.

Turyn5

Ostatnio miewam w życiu pod górę,
mozolnie wspinam się na kolejną skalną półkę,
z której zrzuca mnie w dół byle podmuch.

Ale takimi schodami w górę mogłabym iść.
Przynajmniej byłoby pięknie.
W pięknie jakoś lżej.

Zdjęcie przesłane przez Karol, oczywiście.
Li.

6 Responses to Wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, wchodzę, spadam, tłukę sobie tyłek, perpetuum mobile.

  1. ona3569's awatar ona3569 pisze:

    Same plusy:)( schodów)
    -twardy, jędrny tyłek
    -mocne smukłe łydki
    -kondycja.
    i wiedziałam że jesteś uparta , tyle razy spaść i nadal się wdrapywać?…ma sie te jaja :)

  2. Sylwia's awatar Sylwia pisze:

    Po tych podmuchach,schodach itp będziesz jeszcze silniejsza i na SWOJEJ Drodze ,trzymaj się ,Pozdrawiam
    Sylwia

  3. Beem's awatar Beem pisze:

    Kochana, trzymaj-żeż się jakiejś liny albo poręczy, ubezpieczenie załóż, te haki i pętelki, a nie, żeby byle podmuch nam naszą Li miotał! Schody rzeczywiście piękne. Spadanie wzbronione.

  4. filemonka's awatar filemonka pisze:

    Li, może poszukałabyś jakiejś windy? ;) w obecnych czasach szkoda czasu na wdrapywanie się po schodach. No chyba, że wspinaczka jest Ci potrzebna by poczuć podniesiony poziom adrenaliny ;) Pozdrawiam :)

  5. Zofia De Dur's awatar Zofia De Dur pisze:

    Twoje schody są również piękne ;)

  6. aLusia's awatar aLusia pisze:

    to ma dziewczyna ucztę duchową, aż zazdraszczam :)