Boluś w stroju Św. Mikołaja:)
Uwielbiam tego kota, jest najbardziej przyklejonym do mnie kotem spośród całej zgrai, gdzie ja, tam on,
najlepsza ilustracja ubi tu, Monia, ibi ego, Bolek.
A poza tym reszta jak zwykle w najlepszym i zwykłym (nie)porządku.
Karolcia przyleciała na kilkanaście dni,
cieszę się chwilą, a que sera, sera.
Spokoju i spokojności Wam życzę!
Li.
PS. Dużo piszę, bardzo dużo.
(Nie wystarcza mi literek na bloga).
Ale warto, czuję że to będzie dzieło mojego życia;-)


och, to szcześliwa matko chwytaj te chwile z Karolcią i wyciskaj z nich szczęściodajne soki. I zawekuj ;)
I pisz, pisz, dzieło życia!
:*
:) i oby jak najdłużej i na jak najmilsze:) Waldorfie:)
Li, niesamowita Kobieto! Trafiłam na Twojego bloga dopiero pod koniec listopada, gdy zamieściłaś już wpis o zakończeniu pisania. Końcówkę listopada i początek grudnia spędziłam, czytając obydwa Twoje blogi. Nie mieszkam w Polsce i z zazdrością czytałam o tym, jak kilka lat temu spontanicznie zapraszałaś do siebie czytelniczki – to było, powtórzę to słowo, niesamowite! nie byłam też pocieszona faktem, że u siebie nie mogłam obejrzeć owego sławnego odcinka (tvn player nie działa w Irlandii). Gdy przyleciałam na Święta do i dorwałam się do internetu, od razu to nadrobiłam. Oczywiście, że powinnaś wygrać! Wyniki po prostu zszokowały i zniesmaczyły mnie. A tak poza tym to bardzo się cieszę, że skrobnęłaś parę słów. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko co było nieciekawe, jest załatwione pomyślnie, a co było ok, teraz jest rewelacyjne. Przesyłam mnóstwo ciepłych myśli i dobrych życzeń.
Życzę rodzinnych Świąt,
własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy , filiżanki dobrej pachnącej kawy,piękna, poezji, muzyki, pogodnych świąt zimowych, odpoczynku, zwolnienia oddechu , nabrania dystansu do tego co wokół,
pięknych chwil otulonych zapachem choinki, kolędy, uśmiechu i dobrych wspomnień.
Z tego co mi wiadomo na wspomnienia Li jeszcze pracuje.
Boski :)))
Jaki miły prezent na Święta, taki wpis :) Życzę Ci Li mnóstwa pięknych chwil i więcej czasu na wszystko. Szczęśliwego Nowego Roku!!!
Kochana Li! Cudownie że się odezwałaś i ten piękny koci Mikołaj bajka.Życzę Ci miłości w sercu, ciepła wokoło,dobrych myśli i planów na Nowy Rok. Anetta.Z
Och, ten Boluś słodki, wyobrażam go sobie z Bobciem, tak!
Słodyczy Ci życzę na Święta, radości, nasycenia się pobytem Karolci i w ogóle czego tylko pragniesz.
Ja też dziękuję za wpis, to piękny prezent:*
Basia
Pani Moniko – jestem zauroczona Panią i Jej sposobem na życie. Uwielbiam Panią i cieszę się z każdego wpisu. Samych dobrych chwil na całe Pani życie – Kocham Panią jak siostrę. Teresa
Wszystkiego najlepszego i dziekuję za ten wpis jaki miły prezent.
Li, zycze zdrowia, zadowolenia, spelnienia planow. Radosci w te Swieta. Trwaj chwilo jestes piekna. My jutro ladujemy w Krakowie, przejdziemy sie po rynku, zjemy pozny lunch, a potem bedziemy gnac do mojej mamy. Tydzien w PL. Ciesze sie jak dziecko. Ten czarny mikolaj jest uroczy. Pozdrawiam Joanna-Jo
oo, to może wypijemy wspólnie tę kawę? :)
Dzięki za życzenia!
z Bobciem mogą robić za Ying i Yang!
Wspaniałych Świąt jeszcze raz Li;)
Jak razem śpią, to nie można się napatrzeć:)
to aj poproszę fotę jak śpią :)
skądinąd muszę wreszcie zapoznać ten skarb, już aż wstyd :)
Trzymaj się, Wesołych, Radosnych, skoro przyleciała, Pogodnych i Rodzinnych Wesołych Świat
Baba Jaga
Pani Moniko,jestem od czasow Chustki,nigdy nie komentowalam…ale zaglądam i cieszę się kiedy pani tu jest!!!
Andrusik – Bolesław jak mój Hokus. :))
Dobrych Świąt, Li.
Ja u Ciebie, a ty u mnie:))
Najserdeczniej- dla Ciebie, Dziewczyn, Czworonogów ( ze szczególnym wskazaniem na Bobcia:)) ) życzę zdrowia, szczęścia, małych i wielkich radości! I czekam ciągle na każde Twoje słowo!
O, jak miło, że się odezwałaś! Bolek uroczy (też mam taką pościel)!
Wesołych Świąt, Li!