W domu mam znowu pełen komplet zstępnych, plus dwie Szkotki z Edynburga, kolejna wakacyjna inwazja z Wysp, ale jakoś to wytrzymam. Nie mam dziś dobrego dnia, głowa mi pęka z bólu, promieniuje sukinsyn aż do stóp, marzę o łóżku w ciemnej sypialni i świętym spokoju.
A tu telefon się urywa, praca wre, a ja wyszłam z siebie i stoję obok, ostatkiem sił trzymając się myśli, że przecież wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
I na tym koniec, nie napiszę nic ponad tę jęczącą notkę, dziś skupiam się na przetrwaniu, będzie ciężko bo wspaniałomyślnie oddałam gościom swoją sypialnię, ech… zwinę się w rozpaczliwą kulkę na kanapie w salonie i jakoś doczołgam się do lepszego samopoczucia.
Jestem pewna, że w Portugalii nigdy nie będę mieć bólu głowy!
Li.
PS. Moja przyjaciółka Dagmara dokonała cudu i z kompletnej, zapyziałej, nie remontowanej od lat ruiny zrobiła śliczny apartament do wynajęcia. Dwie minuty drogi ode mnie! Jeżeli ktoś z Was kiedyś miałby ochotę wybrać się do Krakowa, to niech rozważy możliwość zamieszkania w tym oto przepięknym wnętrzu.

Niezła meta ale jak dla mnie za bardzo wymuskana. Strach wejść, usiąść, że się coś pobrudzi. Kuchnia i łazienka też do oglądania bardziej, bo żal burzyć taki porządek.
Moze Cie glowa boli od tego nadmiaru ludzi w domu…? I braku wlasnego lozka…? Kochana, czy Ty aby nie jestes masochistka? ;)
Zycze by bol Ci przeszedl jak najszybciej… a gosci wyslij gdzies na dluzej i na dalej ;)
Gości to ja lubię, a czasami nawet uwielbiam:) Głowa boli mnie przez tę zwariowaną pogodę, niestety.
pociesz się, ze ja do swej umiłowanej roboty wstaje o 5 rano!!!!! żesz… Bedę w Krakowie w październiku ale chyba ten apartament jest na nieco bardziej zasobną kieszeń niż moja. Ale jest śliczny. Zaskoczył mnie ten kolor ścian- w życiu nie przypuszczałam, że może tak pięknie wyglądac … no ale ja zmysłu artystycznego ani ani…p
Ty to masz wieczny apartament u mnie, przecież:) A ten Dagmarowy pójdziemy obejrzeć, jest naprawdę prześliczny, połączenie kolorów genialne! Na zdjeciach tego nie widać, niestety!
Dzięki Kochana:)))
Wtorek- potworek ! a apartament- perełka..zapamietam!.(z Kazika tez wracałam przez Sandomierz,)
Piękny ten apartament! Marzę!
mam nadzieję, że dziś ci lepiej. Miłego!