Oglądałam już parę razy i za każdym razem mnie wzrusza.
***
Dziś jest wielki dzień.
Nareszcie wzięłam się za busz na tarasie.
Przez te upały wcale nie chciało mi się na nim siedzieć,
w przeciwieństwie do ubiegłego roku, gdy rzadko z niego schodziłam.
Ale zmiana pogody dała mu szansę- przycinam, wywalam,
sadzę wrzośćce,
zrobiłam sobie wolny dzień w środku tygodnia,
może złapię jeszcze trochę lata jesienią.
Li.

Staruszkiem? nieeee :))))
Młodzieniaszek, lat 76:))
Dziękuję za porcję uśmiechu
Za 3 miesiące zobaczę i posłucham Tego Pana w Krakowie właśnie
Pozdrawiam Joanna
Ja też:)