
Ogród jest tylko nasz.
Króluje w nim stary orzech obrośnięty bluszczem.
Orzech to egoista, mało co urośnie w jego pobliżu.

Największą ozdobą ogrodu są trzy koty- Mecenas, Zezuś i Bandyta.

Koty mieszkają w piwnicy posesji za murem,
ich Pani jest nawet prawdziwą hrabiną,
ale nie dba o swoje zwierzaki.
Mamy więc na stanie dochodzące stado,
które codziennie
(z sobotami, niedzielami i wszelkimi świętami!)
czeka na moje przyjście
z pyszczkami przyciśniętymi do szyby,
jestem bowiem ich jedyną karmicielką.
Pani hrabina uważa, że koty wykarmią się same (piwnicznymi szczurami),
nawiasem mówiąc trudno odmówić jej racji,
skoro załatwiły sobie stołówkę u mnie-
i tak już dzień w dzień od dwóch lat.
Koty na początku bardzo nieufne,
teraz wskakują bez pardonu przez okno,
moszczą się na kancelaryjnych fotelach
i bardzo im się to podoba.

Ściana budynku jest godnie zapyziała, jak to w Krakowie.

Kawa pita w ogrodzie ma magiczną moc-zatrzymuje na chwilę czas. Uwielbiam to!



Mecenas uwielbia leżeć na ciepłym kamieniu, wyluzowany prawda?
Li.

Piękne i takie spokojne miejsce. Nowo posadzone hortensje za kilka lat będą prawdziwą ozdobą ogrodu.
Ach, jak we Włoszech, gdzie zapyziałe mury są najpiekniejsze na świecie! Koty upasłaś cudownie, widać, że mają u ciebie swój raj!
Zapyziała ściana, zapyziała hrabina… Niezapyziałe koty i Ty!
Że tak w nawiązaniu. ;)
Oraz potwierdzam kawę w ogrodzie, czyli w bezczasie.
Jak dobrze, że Gałczyński w narodzie nie ginie:*
Mecenas wie co robi :) bierz z niego przykład i łap słońce :))
Przypomina mi to trochę włoskie klimaty 😊 Cudnie. Pozdrawiam serdecznie.
Ach ten Krakow! <3 jak go nie kochac…
Mecenasi z kawa w tajemniczym ogrodzie i wylegujacy sie na cieplym kamieniu pod orzechem…
Hrabiny tuczace koty szczurami ;-)
Zaczarowana dorozka, zaczarowany dorozkarz, zaczarowany kon
Piękne:))
jak Cie odwiedzilismy w kancelarii wieki temu to ogrodu nie pokazalas :(
A to tylko dlatego, żebyście mieli po co przyjechać kolejny raz;-))
:D to tylko podaj termin i będziemy :D
Zaproszenie zawsze otwarte, kiedy chcecie! Poza wrześniem, bo wszystkie weekendy mam już zajęte. Ale od października hulaj dusza!