This entry was posted on Piątek, 4 czerwca 2021 at 17:13 and is filed under Dom w Kalabrii i żyćko w Polsce. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
12 Responses to Wybór tytułu po roku milczenia nie wydaje mi się istotny.
Otwierałam codziennie a nuż…
teraz tydzień przerwy od przeglądania i co ??
No muszę nadrabiać
Bardzo się cieszę , nigdy nie komentowałam ale czytałam nałogowo
Pozdrawiam
Basia
Li! Współczuję,też to przeżyliśmy i to był ostatni raz,bo więcej już bym nie zniosła. Covid- też nie zazdroszczę, ale w Twoim zawodzie-i koniecznością kontaktów- wydaje się nieuniknione,:( To był trudny rok,dla wielu,może ten będzie lepszy…Dobrze,że znowu tu jesteś! Naprawdę wypatrywałam Twojego powrotu:)
Jak dobrze, że znów jesteś!
Otwierałam codziennie a nuż…
teraz tydzień przerwy od przeglądania i co ??
No muszę nadrabiać
Bardzo się cieszę , nigdy nie komentowałam ale czytałam nałogowo
Pozdrawiam
Basia
Powroty są po coś… Nigdy nie komentowałam. Zawsze czytałam. Cieszę się, że znów jesteś… tak po prostu. Pozdrawiam z Puszczy Białowieskiej.
Do końca to jeszcze nie wiem, dlaczego wróciłam:) Ale czuję wielką ochotę, by zostać.
Bardzo współczuję. Myślami jestem z Tobą. Dobrze, że wróciłaś .
Cześć Kasiu:*
Współczuję, 17 lat to kawał wspólnego czasu. Dobrze, że się pokazałaś, Li.
Byłam gdzie indziej, ale czuję że tu też musze być:)
Li! Współczuję,też to przeżyliśmy i to był ostatni raz,bo więcej już bym nie zniosła. Covid- też nie zazdroszczę, ale w Twoim zawodzie-i koniecznością kontaktów- wydaje się nieuniknione,:( To był trudny rok,dla wielu,może ten będzie lepszy…Dobrze,że znowu tu jesteś! Naprawdę wypatrywałam Twojego powrotu:)
Cieszę się, że Cię widzę:*
Bardzo współczuję. Ale jak na jeden rok, to do wytrzymania
Cześć kochana!:))