Szukam szczepionki na mój kraj.

Zaszczepiłam się trzecią dawką w piątkowy wieczór, sprytnie ustalając sama ze sobą, że jak mnie ma sponiewierać, to w weekend. No i sponiewierało, weekend stracony, ale za to odporność wzrosła.

Nie ustaję w prywatnej krucjacie przeciwko antyszczepionkowcom, łącznie ze zrywaniem kontaktu. W moim wieku mogę mieć luksus wyboru znajomych, im mniej tym lepiej, nie trzeba pamiętać tych wszystkich imion.

Ponieważ od pewnego czasu pielęgnuję w sobie pozycję kwiatu lotosu na spokojnej tafli jeziora, to starannie unikam osób których światopoglądowa agresja burzy mój spokój i dystans do świata.

Nie da się jednak zupełnie odciąć od przerażającej rzeczywistości, nawet nie chcę się odcinać, bo chcę pielęgnować w sobie bunt przeciwko złu.

Intensywnie myślę o ludziach na wschodniej granicy naszego katolickiego kraju.

Myślę o kobietach, dzieciach i tych nieszczęsnych mężczyznach, którzy mają najmniejsze szanse na współczucie. Pamiętacie ten tekst Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju? – „Nie każdy muzułmanin jest terrorystą, ale każdy terrorysta jest muzułmaninem”. Wtedy to było śmieszne.

(Tja, oczywiście terroryści nielegalnie pchają się do nas przez bagna i Bug, ciemny lud to kupuje).

Myślę o zagubionej dziewczynce. O jej rodzicach. O ludziach, których oszukano na życiu.

Jestem szczęściarą, bo siedzę na własnej kanapie, jest mi ciepło, pod ręką mam filiżankę z kawą Bali Paradise, nie mam większych problemów, jestem prawie zdrowa, nikt mnie nie upokarza, nie bije, nie niszczy. Zalewam swoje sumienie strumyczkiem pieniędzy do walczących z bezdusznym systemem organizacji pomocowych.

Tak, rozumiem ochronę granic. Tak, wszystko rozumiem.

Nie rozumiem tylko dlaczego nie można tym ludziom pomóc w ramach zwykłego człowieczeństwa.

Li.

9 Responses to Szukam szczepionki na mój kraj.

  1. Li's awatar Li pisze:

    Hania, ja nawet nie chcę myśleć co przeżywają mieszkańcy pogranicza, moge tylko współczuć i pomagać ile mogę. Ściskam Cię mocno.

  2. Hania's awatar Hania pisze:

    Miło Cię widzieć Li… Zawsze czytałam, chyba nigdy tu nie komentowałam, czekałam.

  3. Hania's awatar Hania pisze:

    Też jestem szczęściarą w ciepłym domu, na ciepłej kanapie… ale gdy wyglądam przez okno pokoju, boję się, czuję smutek i przeokrutny żal. Tam za oknem są tory, za torami Puszcza Białowieska… a w niej ludzie, czasami wręcz na wyciągnięcie ręki. Na początku był szok, potem niedowierzanie a teraz już tylko rozgoryczenie… Sytuacja zweryfikowała znajomych, utwardziła podziały, zbudowała nowe mury. Wszyscy jesteśmy przegrani. I ludzie w lesie, i my jako człowieczeństwo, i Ci młodziutcy żołnierze, którzy są przemęczeni i absolutnie nie przygotowani do tego w czym uczestniczą, i rodziny pograniczniaków, i policjanci z całego kraju, sprawdzający mój bagażnik wczoraj – 5 razy na odcinku 52 km…
    Strefa przygraniczna rozszerzona z 5 do 15 km, żeby dostęp z pomocą był jeszcze bardziej utrudniony.
    Wszyscy przegrani.
    Oprócz rządu, który na tej okrutnej sytuacji buduje swój polityczny kapitał….

  4. Li's awatar Li pisze:

    Pamiętam jednak czasy, gdy mimo różnic można było się dogadać, Liczę więc na to, że mury runą, runą, runą… i pogrzebią pod sobą głupotę i zło.

  5. Li's awatar Li pisze:

    Tak Red, mnie to też przeraża, boli i zasmuca, głównie dlatego że sama ulegam tym podziałom. I nawet nie słucham argumentów drugiej strony, bo tak bardzo wysoki ten mur, że nic przez niego już nie słychać.

  6. redmercedes's awatar redmercedes pisze:

    Strasznych czasow doczekalismy zaiste…
    Przerazaja mnie te podzialy:
    antyfoliarze / antyszczepionkowcy
    katole / antykatole
    ci / tamci
    Zycie nie jest zero-jedynkowe…
    Do czego doprowadzi stawianie tak wysokich murow (i nie chodzi mi o ten na granicy!!!!)

  7. Li's awatar Li pisze:

    To wspaniale Basiu, wychowałaś dzieci na Ludzi. Wyobrażam sobie, co przeżywają. Ja też się boję.

  8. Teatralna's awatar Teatralna pisze:

    ech spać nie mogę, buduje się we mnie coś przerażającego…nienawidzę ich. tego katolskiego plemienia.
    Pozdrawiam.

  9. Basia's awatar Basia pisze:

    Staram się juz nie myślec, ale w nocy wraca, gdy leze w cieplym łózku. Mam relacje z obozu dla uchodzców, moj zięc z grupa prawnikow pomaga w formalnosciach starajacym sie o status uchodzcy, corka jest tam tlumaczem.Jezdza kilka razy w miesiacu.Pewnie ich relacja jest w wersji dla mnie zlagodzona, ale i tak odbiera spokój.A ta mala dziewczynka.
    .mam wnuczkę w jej wieku.Moniko, ja po prostu się boję…Dobrego dnia, mimo iz 13.!