Tyle właśnie są warte drogie rzeczy tego świata.

Uwielbiam perfumy, mam ich sporą kolekcję, to moja wielka słabość, lubię ładnie pachnieć i nie będę z tym walczyć. Ale dzisiejszy dzień po raz kolejny uświadomił mi, że jestem tylko niewidzialnym trybikiem w młynie wielkich korporacji, zdolnych do wzbudzania pożądania, jednocześnie zdolnych do natychmiastowej deprecjacji przedmiotu tegoż pożądania, zaprawdę powiadam Wam- jesteśmy ośmieszani i przesuwani w handlowych interesach jak worki ze śmieciami.

W kwietniu podczas podróży z Zanzibaru buszowałyśmy po ogromnej duty free na lotnisku w Addis-Abebie, gdzie za równowartość 630 złotych znalazłam perfumy, które wówczas Polsce kosztowały ponad 900 złotych. Oczywiście uznałam to za wielką okazję, kupiłam. Pachną cudownie, serio, jestem ciągle pytana co to za zapach, ludzie zaczepiają mnie na ulicy.

A dziś na Mikołaja dostałam od moich kochanych córek te same perfumy, aż dwa flakony (po 125 ml!), bo były w Rossmannie online, mocno przecenione z okazji black friday i w dodatku w promocji 1 plus jeden gratis. Za 450 zł kupiły mi dwa flakony perfum, za jeden flakon których bez zmrużenia okiem rok temu zapłaciłam 900 zł.

Oczywiście cieszę się bardzo, mam zapasik, ale i refleksję, bo nie da się nie mieć refleksji- ile to naprawdę jest warte?

I dlatego tak bardzo cieszę się, że znalazłam sobie dom w Kalabrii jedynie za równowartość 282 flakonów perfum licząc cenę w Rossmannie, ewentualnie 195 flakonów licząc cenę z Addis-Abeby, lub 141 flakonów licząc cenę 900 złotych, za jaką kupiłam je pierwszy raz.

:)

Li.

3 Responses to Tyle właśnie są warte drogie rzeczy tego świata.

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Dziekuje :-)

  2. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    A co to za niesamowity zapach?

    • Li's awatar Li pisze:

      Niesamowity dla mnie, innym może nie pasować, jak to w życiu:) Boucheron Oud de Carthage, ale najpiękniejszy, gdy mieszam go z Tonka Majestic Herve Gambs.

Dodaj komentarz