A z tym remontem,

to nie przestaję o nim myśleć. Wizualizuję, szukam, analizuję, rysuję, a najbardziej to się cieszę.

Mam zamysł taki, by to był wygodny wiejski dom. Nie będę robiła żadnych łazienek glamour, absolutnie! Ma być prosto i w klimacie. Sekwencja czynności i tak nie może być inna: ściągnięcie dachu, utylizacja eternitu, wymurowanie tarasu, doprowadzenie na taras wody i prądu, uszczelnienie i położenie płytek. Potem okna, część chcę uratować, bo są piękne.

Prace będą od góry:

-dach, taras, woda i prąd na taras, uszczelnienie, płytki, okna, nowe zewnętrzne rolety (stare są nie do uratowania), skucie płytek w łazience i w kuchni, instalacja elektryczna, klimatyzacja, cała łazienka, płytki w kuchni, to plan minimum na ten rok. Meble kuchenne, łazienkę na dole i urządzenie drugiej sypialni zostawiam na przyszły rok. Decyzję co do przyszłości czerwonej podłogi też. Na razie nie mogę na nią patrzeć, ale może się uratuje…

Roboty huk! Oglądam filmiki na YT jak odnowić metalowe kute barierki, mam zamiar sama to zrobić i pomalować na kolor szałwiowy, będzie pięknie. No i jeszcze mam drzwi, piękne wejściowe drzwi! Nie mam pojęcia jak je odnowić, ale się dowiem. A gałki w drzwiach będą błyszczeć jak złoto, to pewne! Fajnie będzie często przyjeżdżać, żeby coś robić, a potem iść na plażę. I dzięki mojej budowie domu pod gwiazdami mam jako takie pojęcie o pracach budowlanych i remontowych, bezcenne doświadczenie, co dziwi włoskich mężczyzn…. Niech lepiej sobie uważają, o!

5 Responses to A z tym remontem,

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Brzmi jak plan! Niech się spełni :-)

    Naprawdę: chcesz zmienić tę ‚boską red podłogę’ (btw: jaka to czerwień w realu?)???
    Ona jest tak … włosko prowincjonalna, że chyba nie mogłaby być bardziej.
    Ale oczywiście: la tua casa – Twoja decyzja :-)

    Red Mercedes

    • Li's awatar Li pisze:

      W realu to jest bardzo mocna czerwień z kropelką pomarańczu, na razie daję jej szansę i nie podejmuję działań zbrojnych. Cudownie ją opisałaś: rzeczywiście włosko prowincjonalna, w punkt:) Póki co skupię się na tym, by nie lało mi się po ścianach i bym mogła się umyć. A reszta przyjdzie z czasem, piano, piano.

  2. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    No cóż, te barierki przy drzwiach wejściowych też muszą być szałwiowe, a co! :)

Dodaj odpowiedź do Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi