Druga, ale więcej liczyć nie będę!

Czuję się jak pod markizą na włoskim południu.
W związku z tym piję sobie zimne chianti i udaję, że jestem w stanie dolce far niente.
Naprawdę to jestem jeszcze w pracy, ale mam przy sobie młodsze dziecko, które bezkarnie konferuje przez telefon i rżnie w gry na kurniku.pl.
A ja mam w głowie wielki chaos i usiłuję zrobić sobie w sobie porządek.
Od kilku dni odsunęłam sprawy zawodowe na plan dalszy, pewnie niesłusznie i pewnie za to zapłacę, ale na razie jestem pochłonięta sprawami budowlanymi i nieustannym korygowaniem kosztorysu.
Otóż stała się rzecz niesłychana -spadły ceny materiałów budowlanych i to spadły porządnie, boleśnie tłukąc sobie tyłki.
Kosztorys z cenami z pierwszego kwartału 2009 roku jest w związku z tym znacznie zawyżony, co oczywiście cieszy mnie niezmiernie. Takie czasy nadeszły, że podniecam się cegłą POROTHERM 44, cementem portlandzkim, folią paroizolacyjną i takimi tam innymi cudownymi brzmiącymi we mnie jak muzyka.

Moja ulubiona koleżanka K. właśnie wprowadza się do swojego domu i powiedziała mi ostatnio, że na swoje szczęście nie miała świadomości kosztów, bo inaczej nigdy w życiu nie zaczęłaby tej inwestycji.
A ja mam w sobie nieprzebrane pokłady optymizmu i beztroski, oraz bezczelnego, zarozumiałego, pełnego pychy przekonania, że ta właśnie rzecz w życiu mi się uda.
A jeżeli ktokolwiek zna jakikolwiek powód, dla którego miałaby się nie udać, niech go powie teraz albo zamilknie na wieki.
Miłego dla Was!
Li.

15 Responses to Druga, ale więcej liczyć nie będę!

  1. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Oo! Winko już jest, to siadam i degustuję się…hm…co za aromat i smak, sama rozkosz w ustach ;-). Nie ma to jak u Li w gościach być! Jest super!

  2. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    Ha i ja się melduję :)

  3. Nieznane's awatar Julianna pisze:

    Melduję przybycie :)

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    witaj moja droga. jeszcze mnie nie ma, ale jak siądę, to będę! cmokJędz@

  5. Nieznane's awatar marek pisze:

    … :) .

  6. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Li, to fantastyczna lokalizacja, szczęściara z Ciebie.No to szybciutko kupuj te materiały, póki tanie.Myślę,że pana od budowania dopinguje jego nazwisko, żeby nie było nomen-omen.No nie wiem, czego życzy sie tym, którzy budują- może: naprawdę pionowych ścian i wszystkich kątów prostych .Wznoszę toast za Twą budowę!anabell

  7. Nieznane's awatar kusistofu pisze:

    Myślę, że z tym winem to się coś da zrobić tylko trzeba urobić właścicielkę, że tu wszystko można zmienić ;)

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Witaj Droga Li. Dzięki, że o mnie pamiętałaś w sprawie nowego adresu. Kiedy przeczytałam Twój pierwszy wpis w nowym miejscu, to miałam identyczne odczucia jak Aurora. Z tym podziemiem to nie przesadzaj, bo jesteś piękną, młodą kobietą. Grzech skrywać Cię przed światem. A co myślisz o mojej notce na swój temat, na moim blogu. Mam nadzieję, że się spodobało. Pozdrawiam Ika 53

  9. Nieznane's awatar emma pisze:

    Powodzenia na nowych drogach, kibicuję, jestem z Tobą, podziwiam.

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aurora, z piciem wina też przeszłam do podziemia :D

  11. Zamiast butelki wina – szlaczki. Ale świeżo tu i pachnąco;-)

  12. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Uwazaj co mowisz! Bo przyjedziemy! Rany Julek, co za lokalizacja!!Pamietam moje czeste wizyty w Krakowie w czasach konca liceum/ poczatkow studiow. Och, nie zapomne tych wyjazdow. Wtedy w Poznaniu nie serwowali juz syfonow z kranikow na kolkach, a w Krakowie owszem. Tak wiec, wygrzebalismy z plecakow swoje kubki (bo nocowalismy w schronisku, i trzeba bylo oczywiscie miec swoj kubek, talerzyk, deseczke do pomidora i otwieracz do konserw), pan nam nalal syfonu z syropem i wznieslismy toast pod pomnikiem Mickiewicza. Wspomnien czar! ;) To ja teraz wznosze toast za Twoje cudne mieszkanie w tak pieknej okolicy no i za nowy blog oczywiscie takze. :*

  13. Nieznane's awatar Aeyetea pisze:

    Noo… to się ciekawie zapowiada ten twój remont, a z tym spadkiem cen to Ci się po prostu fantastycznie złożyło… Co do kurnika.pl to oj, rozumiem – mam w rodzinie jednego takiego maniaka, co go tylko głód i pęcherz czasami z kurnika wyganiają:))Pozdrawiam serdecznie – bardzo tu miło u Ciebie!

  14. Nieznane's awatar Li pisze:

    Lola, pierwszy raz w życiu mam szczęście, z reguły wszystko kupuję za drogo:) Mój wykonawca, którego już zaczynam wielbić (mam nadzieję, że nie bezpodstawnie;-) z tym swoim pięknym nazwiskiem „Sobieszkoda” naprawdę daje mi nadzieję na szybką realizację. Do końca września ma byc stan surowy zamknięty, co oznacza mury, dach, ściany działowe, tynki i okna. Pamiętaj, że ja buduję dwa piętra na kamienicy w centrum Krakowa, co rodzi określone problemy choćby z transportem materiałów. Ale za to jak przyjedziesz z Ameryki pokazywać dzieciom Wawel to zatrzymasz się u mnie- to tylko 15 minut spacerem przez Planty!

  15. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Ja nie widze zadnego powodu. Nie rozumiem, czy ludzie w Polsce buduja nim przekalkuluja ile CALE przedsiewziecie kosztuje? Czy tez te ceny nadal skacza? A Tobie, droga Li, jak widzisz wszystko jak z wiatrem idzie (i byle tak dalej, tfu, tfu, zeby nie zapeszyc), nawet ceny leca w dol jak nigdy dotad. Swietne czasy na budowe. :)