Po spotkaniu, po spokojnej nocy i pijąc pierwszą kawę.

Ech, a jednak nie ma co się bać ludzi i znowu nabrać więcej zaufania do tego gatunku.
Wczorajsze i – wbrew moim urojonym lękom – spokojne spotkanie wykonawcy ze współwłaścicielami kamienicy zaowocowało nie tylko wzajemnym zrozumieniem, ale i wiążącymi ustaleniami co do wspólnych działań w trakcie naszej nadbudowy, jak choćby zrobienie elewacji. Na razie kamienica straszy obtłuczonymi tynkami i ogólną brzydotą, ale po gruntownym liftingu będzie śliczna, a już na pewno najładniejsza na ulicy, o!
I tak sobie myślę, że we właściwym momencie spadła z dachu papa na chodnik, a wcześniej kawał gzymsu. To zrobiło na nich wrażenie :)
Przede mną ostatni spokojny weekend przed budową.
Od poniedziałku zacznę odliczać dni do końca września, w takim terminie ma stanąć stan surowy zamknięty, z oknami i dachem. Potem instalacje i szaleństwo z wykończeniem, zwłaszcza to będzie cu-dow-ne! I za rok o tej porze, w taki słoneczny, leniwy piątek jak dziś, gdy nie będę musiała iść do pracy, będę pić kawę na swoim tarasie i patrzeć na wylegujące się na słońcu koty.
Pewnie, że się boję.
I tego się boję i tego i tego też. Boję się katastrofy budowlanej, boję się gwałtownej wichury, powalającej świeżo wybudowane mury.
Boję się przykrych niespodzianek, boję się problemów technicznych, o rety, a jak się boję problemów finansowych!
Boję się uporczywych opadów, pewnie będę wariować z niepokoju, gdy nie będzie dachu, będę o tym pisać i będę nudnie monotematyczna, ale i coraz szczęśliwsza.
Wybuduję sobie dom i zasadzę drzewo.
A potem się zobaczy…
Miłego dla Was!
Li.

7 Responses to Po spotkaniu, po spokojnej nocy i pijąc pierwszą kawę.

  1. Nieznane's awatar baju pisze:

    Na Twoim miejscu Li to ja najbardziej bym się bała parapetówki… bo gdzie Ty nas wszystkich pomieścisz na tym tarasie ;-)

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    :-) Jeżeli chodzi o wizualizację, to jestem w tym świetna. Widzę siebie na tarasie pod gwiazdami z baaardzo zadowoloną miną :) Gdyby tylko ta droga do tarasu była mniej wyboista…

  3. Nieznane's awatar Emi pisze:

    Czego jak czego, ale opadów możesz się bać najmniej. Umiesz załatwić deszcz, myjąc samochód. to co?! z brakiem deszczu sobie nie poradzisz?

  4. Nieznane's awatar kusistofu pisze:

    Będzie co ma być. Efekt końcowy nie będzie inny od zamierzonego. Wybudujesz ten dom :)

  5. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Li, strach ma wielkie oczy, bo umiejętnie podmalowane.Wybudujesz, spokojna głowa.

  6. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Ja juz to mieszkanie widze oczyma duszy mojej. I pieknie tam, pieknie! A Ty sobie lezysz na tarasie i wygladasz na bardzo z siebie zadowolona i szczesciwa. ;)

  7. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Miłego dla Ciebie! Nic sie nie denerwuj, będzie dobrze, a bo to pierwsze takie mieszkanie? Będziesz zadowolona i szczęśliwa, zobaczysz.