O tym samym :)

Zostałam obudzona cudownym pocałunkiem na dzień dobry w postaci huku spadających ze strychu desek. No cóż… jakie pragnienia, taki pocałunek.
Dzisiejszą środę mam wyjątkowo pracowitą, a na pół przecina ją obiad z dziewczynami u Ilony. Zamawiamy sushi i dziś biesiadujemy u niej, bo I. nareszcie stosuje się do zaleceń lekarza i ograniczyła aktywność ruchową.
Ból jej nie opuszcza, choć Obcy po raz trzeci został wycięty i wysłany w kosmos. I doprawdy los mógłby sobie już darować kolejne części, niech to będzie jego ostatnia rola w tym serialu.
Ilona ma teraz na głowie aksamitne futerko, jakby stworzone do głaskania, bo minęło osiem tygodni od ostatniej chemii i natura wzięła się do roboty pobudzając do wzrostu jej włosy.
Trzeba tylko pilnować jej nastroju, nie pozwalając na wpadanie w dołki i będzie dobrze, bo przecież nie może być inaczej.
A teraz biorę sobie kubek z kawą i idę zrobić obchód i zdjęcia.
Przez okno widzę, że na podwórku jest już ogromny stos starych gratów, desek i cegieł zrzuconych ze strychu, rany boskie, TO naprawdę się zaczęło!!!
Ciągle z trudem sobie uświadamiam, że właśnie moje marzenia doszły do kresu swojej drogi, a teraz pozostał tylko drobiazg w postaci ich rea-Li-za-cji.
Miłego dla Was,
ciągle oszołomiona Li.

4 Responses to O tym samym :)

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dzięki za dobre słowa:) Jestem bardzo zmęczona, wrócę jutro :)

  2. Nieznane's awatar Danuta pisze:

    trzymam kciuki za Ilonke i za Twoja budowe, pozdrawiam goraco! danusia

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    A ja uważam, że Li będzie siedziała na sinusoidzie, bo budowa ( i życie) to nie je bajka…..Oczywiście trzymam kciuki i jestem pewna, że……:))))) ( tu Dana-sorry, ale jeszcze nie rozpracowałam no..tego…..nie mam czasu…:)

  4. Nieznane's awatar Karla pisze:

    Takie oszołomienie będzie Ci towarzyszyło do końca budowy, więc się zacznij przyzwyczajać:) Coś mi mówi, że to nie bedzie trudne zadanie:)Uściski dla Ilony…