„Pochlebia mi to”, powiedziała mi wczoraj moja Młodsza, gdy nie poszłam wieczorem na imprezę i zostałam z nią w domu.
Bardzo mnie to rozśmieszyło:)
cdn…
Li.
This entry was posted on Poniedziałek, 1 czerwca 2009 at 06:00 and is filed under Dom w Kalabrii i żyćko w Polsce. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
You can leave a response, or trackback from your own site.
Dzięki Joasiu:) Wzajemnie:)
To trochę tak, jak u mnie. Gdy zapytałam mojego srajtka,czy chce pomidora do kanapki,odpowiedział mi:”bynajmniej”(!)Serdeczności nieustające, Li:)