Fitness sprawia cuda, zaprawdę powiadam Wam. Mam świetny humor i mnóstwo energii, choć bolą mnie mięśnie, o których nawet nie wiedziałam, że je mam.
Na razie od tygodnia udaje mi się ćwiczyć codziennie, wczoraj spędziłam bardzo aktywne i fajne dwie godziny na siłowni z L.
I stresu jakby mniej, a stres mnie przecież nie oszczędza.
W piątek uderzył z niespodziewanej strony bo przestraszona Starsza doniosła ze Stambułu, że ich samolot ciągle kołuje i nie może wystartować z powodu usterki technicznej.
Wystarczyło to, by uruchomić moją zwyrodniałą wyobraźnię, opóźnienie startu ostatecznie sięgnęło dwóch godzin, w związku z tym spóźnili się na samolot w Warszawie i jak już w końcu odebrałam to moje wymęczone dziecko z lotniska w Krakowie po 12 godzinach podróży, to oczywiście łzy ulgi lały mi się rzęsiste. Pisałam już, że na bardzo mokrym miejscu mam oczy?
Narzuciłam sobie bardzo rygorystyczny plan, kurczowo się go trzymam, jakoś mam takie przekonanie, że to plan ratunkowy, że gdy będę go realizować to będzie dobrze.
Za dwa tygodnie zaczynają się wakacje, porozwożę dzieci i zostanę sama z budową, moją kochanką.
Wrzucę Wam nowe zdjęcia, poza tym dziś wykonawca wystawia pierwszą fakturę, trzeba będzie to uczcić, umówię się z L. na kolację, przecież niecodziennie płaci się za roboty budowlane:)
Skoncentrowana na swoich sprawach zauważam jednak świat zewnętrzny, choć wolałabym nie zauważyć, że wybory do PE w Krakowie wygrał Z. Ziobro, rety co za wstyd!
Znowu wygrał populizm i krzykactwo, ech… czasem moja wiara w ludzki rozum zostaje boleśnie nadwyrężona…
Miłego dla Was!
Li.

No właśnie, nikt się nie przyznaje:)
A kogo z Krakowa sie nie zapytam to nie głosował na Pana Zero?No to kto głosował? No kto?
Ej ten Kraków…nosi teraz brzmię całej Małopolski i Świętokrzyskiego. Wstyd mi i tyle…
A ja bez politycznych podtekstów ślę pozdrowionka dla Ciebie – Moon
Mój Ci On jest też :) Nie miałam zresztą innego wyjścia, mój ojciec stał nade mną i syczał, że mnie wydziedziczy;-) Więc niejako pod przymusem, ale szczęśliwie Róża Thun przeszła bez mojego głosu:) A ludzie dają się nabierać na hasła, Ziobro to tylko krzykacz w garniturku.
O, ja tak samo! Aż mi niedobrze było, czego ludzie chcą, takich gładkich i śliskich, błe. Na szczęście dziś okazało się że mój Sonik jednak przeszedł.No.
Ziobro wygral wybory?Rety, jak to dobrze, ze ja sie zwinelam z Polski… przynajmniej mniej sie wstydze!Ty i ta Twoja kochanka… no cóz, udanych, namietnych dni budowy Waszego zwiazku zycze:))