Dzień zaznaczony został dobrą wiadomością- dwóch krakowskich lekarzy odczytało wynik rezonansu bez wskazania na istnienie guza. Ot i zagadka- pomylił się radiolog z Instytutu Onkologii w Gliwicach, czy oni? Stawiam na radiologa, myślę że nie miał wiedzy o tym, że I. przeszła już trzy operacje, i że to co wziął za guza, może być blizną. Pewnie miał do zrobienia kilkadziesiąt takich opisów, rzucił tylko okiem, czasem rutyna gubi…
Ale strachu i stresu nie zwróci nam nikt, wiadomość jednak jest tego rodzaju, że taka pomyłka cieszy.
I. jest już w klinice, podają jej morfinę i nareszcie nic jej nie boli!
Posiedziałam sobie u niej dwie godziny, pośmiałam się, pogadałam, a płakał za mnie deszcz za oknem.
Muszę wziąć się w garść, moja praca leży rozłożona na łopatki, brak motywacji osiągnął poziom absolutu, niedługo doprowadzę się do zawodowej śmierci, a przecież muszę zarabiać na cegły.
…
Ech, podobno są wakacje.
Upiorne, acz ukochane córeczki dzwonią do mnie kilka razy w ciągu godziny („Mami, a na tańce mam włożyć czarną spódniczkę czy różową?” -Młodsza jest na obozie tanecznym w Zakopanem, uczą tam tańczyć uczestnicy You Can Dance, ciągle słyszę o jakiejś Jadźce… Starsza domaga się tysiąca rzeczy, typu ulubiona poduszka i kubek, a najlepiej mam przyjechać na weekend, tja… już mi się chce…), na jutro mam zaproszenie na otwarcie nowego klubu „Łódź Kaliska”, może i pójdę, jakoś mam ochotę na chwileczkę zapomnienia.
Wokół mnie jest taki chaos, że najchętniej zamknęłabym się w domu na cały weekend i posprzątała wszystkie szafy, szafki i szafeczki. Żeby gdzieś był porządek i ład. Bo inaczej zwariuję.
Czuję się przytłoczona niewidzialnym ciężarem, a nie jest on słodki, o nie.
I do cholery jasnej, co na to Lec?
Wszystko mija. Nawet najdłuższa żmija.
Li.

Dwa do jednego – stawiam na błąd radiologa…. swoją droga zadziwiające jest jak czasem lekko rzuca się nieuzasadnione diagnozyI super, że już nie boli
Wydawało nam się to nieprawdopodobne by po wycięciu jednego guza, drugi urósł tak szybko, w ciągu dwóch tygodni od operacji. Jednak zawsze trzeba sprawdzać diagnozę, jakie to smutne…Pozdrowienia przekażę! Wpadnę do niej dziś po południu :)
Jak się cieszę, że to błędna diagnoza, ale aż strach pomysleć ile takich wpadek nie wychodzi na jaw tylko na ich podstawie podejmowne są kolejne działania. Uściski dla I. i spokojnego czasu. Moon.
Wiedziałam, że będzie dobrze…Wiedziałam:)Zmienię zawód, zostanę wróżką:)Pozdrowienia dla I.
Agata, myślę że on myślał, że wie:) Nie podejrzewam go o złą wolę, ale błądzić jest rzeczą ludzką, dlatego trzeba sprawdzać diagnozy.Dzięki za przeczucia :)
To straszne co powiedział radiolog, powiesiłabym go za jaja!!! Jestem pewna, że się pomylił ale powinien dostać porządną nauczkę….Trzymam kciuki!!! P.S. Miałam jakieś przeczucia o dobrych wiadomościach, bo weszłam po raz kolejny do Ciebie , a tu nowe wieści. ;-)