Napięcia w rodzinie nie da się wyłączyć.
Ani nawet zmniejszyć, bo ono rośnie z godziny na godzinę.
Ilonka powoli idzie w stronę światła.
Maksymalne dawki morfiny i innych środków przeciwbólowych nie pomagają jednak zupełnie uśmierzyć bólu, w rzadkich chwilach przebudzenia Jej twarz ściąga się z powodu cierpienia.
To nas wszystkich boli najbardziej, ta bezradność w walce z bólem.
Największym życzeniem bliskich jest by odeszła jak najszybciej, by już tak niepotrzebnie nie cierpiała.
Scenariusz nakreślony przez lekarzy nie ma happy endu, nie ma nawet cienia nadziei.
I nie ma tu zastosowania cudowna pewność, że cuda się zdarzają.
Jej życie może się skończyć za parę godzin, może za parę dni, a może jej silny organizm da jej więcej czasu. Prawdopodobnie obrzęk mózgu wywoła wylew i zupełnie straci świadomość.
Wczoraj od Jej brata dowiedziałam się, że w Polsce nie udało się przeżyć żadnej kobiecie z mięsakiem i nikomu z mięsakiem na kręgosłupie.
To jest wiedza mi zupełnie niepotrzebna, bo jest tylko dowodem na to co już wiem- nie ma nic bardziej kruchego nad ludzkie życie i nic bardziej niepewnego niż przyszłość.
Muszę to wziąć pod uwagę w moich planach.
Li.

Nie jestem w stanie odpisywac Wam na komentarze, bo przecież to nie są komentarze, to naprawdę piękne słowa wsparcia i bardzo Wam za nie we własnym imieniu i w imieniu I. bardzo dziękuję.
Niech Stwóca przytuli do siebie swoje Dziecko, a Wam da siłę. Nie znam Jej, ale już jest w moim sercu do końca życia – sama czekam na operację onkologiczną.
ja ta czytajaca nie komentująca…..ale juz serce mi pękło….jezu dobry -ile ta dziewczyna ma cierpiec i za co???? i jej rodzina…..dobry boze albo skoncz to albo juz nie uwierzę w ciebie!nie ma ciebie i sprawiedliwosci!
Czytam, płaczę i współczuję (współodczuwam). Życzę Wam siły. Wszystko, cokolwiek mi przychodzi do głowy jest takie banalne! Myślę o Was – Panistarsza
Tak. Ja też czytam i nie wiem, co powiedzieć…
Trudno znaleźć tytuł… trudno też (pewnie wielu Twoim czytelnikom) napisać komentarz.Dotarliście do granicy, gdy walka o życie nie jest już najważniejsza.Życzę Wam Wszystkim dużo siły.
cholernie podły świat. beznadziejnie mi przykro.
Ludzkie zycie to plomien swiecy na wietrze……mialam te same mysli..gdy Obcy zupelnie niedawno zabieral mi Brata.