-Chyba oszalałaś kobieto-powiedział do mnie kolega Krzyś po przeczytaniu podobno „bandyckiego” i „nie do przyjęcia” kosztorysu na prace elektryczne.
Zacny ten mężczyzna pooglądał fachowym okiem budowę, pochwalił, pozachwycał się (tu jakby nie miał innego wyjścia, bo ja poza zachwytem niczego innego nie przyjmuję) i wziął sprawy elektryczne w swoje ręce, obiecując przysłać mi swojego pracownika, geniusza napięcia i prawdziwego maestro instalacji elektrycznych.
Geniusz ten był akustykiem u Marka Grechuty, już to samo nastraja mnie do niego entuzjastycznie. Ma podobno wizje i pomysły. I zrobi mi czary-mary na tarasie, bo chcę tam mieć głośniki, z sączącą się muzyką w ciepłą letnią noc.
I podświetli mi schody tak jak chcę.
I nie będzie marudził z powodu mojej chęci posiadania w salonie czterech wiszących lamp, a ani jednej z nich na środku pokoju.
I zrozumie, że w łazience potrzeba mi naprawdę dużo kontaktów.
A już na pewno zrozumie, że ja nie muszę znać się na elektryczności, by wiedzieć jakiego światła pragnę w sypialni, a jakiego w kuchni.
I tym sposobem grzecznie rozstałam się dziś z dotychczasowym elektrykiem, który zirytował mnie w samo południe kręcąc swoim nosem w kształcie żarówki na wszystkie moje sugestie, traktując mnie lekceważąco z pozycji elektrycznego macho, podkreślając, że nie znam się na elektryce, a ja przecież do dziś pamiętam, że prąd elektryczny to uporządkowany ruch elektronów swobodnych.
Cena, a raczej honorarium za usługi maestro ma być czterokrotnie mniejsza, co jest przyjemnym dodatkiem, ostatecznie oszczędzanie jest ze wszech miar wskazane.
A z innych plotek donoszę, że jutro od rana dach będzie ubierał się w piękną blachodachówkę w kolorze gorzkiej czekolady.
Życie…
Ech, to życie… okrutne, piękne, szczęśliwe, bezwzględne… pomimo wszystko-życie.
Li.

Joasiu:) Na przekór!
Właśnie słucham kawałka "Someone like you.." (Van Morisson) i uśmiecham się do Ciebie z daleka. Mam przed oczami ten obrazek z mojego snu,o którym Ci pisałam. Miłego dnia,na przekór wszystkiemu.
Będziesz mieć mistrza elektryki od mistrza polskiej muzyki, super! Trzymaj się…