Samo(po)czucie.

Czuję się jak pusta butelka. Mam kształt, ale nie mam środka.
Jestem bardzo zmęczona, a szukanie przyjemniejszych pól myślowej eksploracji z góry skazane jest na niepowodzenie.
Budowa- ble, ble… dach- ble, ble…, elektryk- ble, ble…
Dominuje jeden Ilonkowy temat i wszystkie tej dominacji konsekwencje.
Niby jest normalnie- żyję, pracuję, buduję dom, spotykam się z ludźmi, śmieję się jak zawsze często, bo okazji do śmiechu nigdy mi nie brakuje, zaprzątają mi głowę dzieci, ich zajęcia szkolne i pozaszkolne, wymiana klocków hamulcowych i wybór drzewa na podłogę, a jednak jest inaczej- nagle wpadła mi w życie wielka okazja, taka której nie da się przepuścić, to okazja do płaczu w pełnej rozpiętości od łez zaledwie szklących oko do płynących strumyczków rujnujących makijaż… to okazja z samego nieba, bo przecież nie żaden inny, a tylko boski wyrok skazał Ilonkę na los w postaci braku dalszego losu.
Niby jest normalnie, a jednak dzień siekany jest telefonami, pytaniami, dotykaniami w samą ranę, współczuciem, żalem i straszną, nie do objęcia rozumem rozpaczą Rodziców Ilony.
Niby jest normalnie, a jednak w piątek będę na Jej pogrzebie.
Zgodnie z życzeniem mojego brata i Rodziców Ilonki ceremonia ma mieć ściśle prywatny i rodzinny charakter.
Nie chcę się zastanawiać nad tym, czy to dobrze, czy to źle.
Na Jej ślubie było ponad dwieście osób, na pogrzeb przyszłoby pewnie tyle samo.
I ślub i pogrzeb jest dla żywych, między gratulacjami a kondolencjami jest jednak zasadnicza różnica.
Myślę, że mój brat zwyczajnie już nie ma na to siły.
Li.

13 Responses to Samo(po)czucie.

  1. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Bardzo biedny Twój brat, Ty, ale nie ma chyba nic gorszego niż przeżyć własne dziecko, ogromnie współczuję Rodzicom Ilonki. Robię to, co mogę – myślę i będę o Was myślała serdecznie w piątek. Panistarsza

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Chodzi o to, Li, że zmienicie spojrzenie na świat.Wiem, że nic dwa razy się nie zdarza…..Życzę dużo, dużo siły Dana

  3. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    Pozwól,że i ja pożegnam Ilonkę w piątek. Bedę myśleć.

  4. Nieznane's awatar Agata pisze:

    O jak dobrze, że ominie Ciebie ten widok co mnie spotkał… Też jestem za kremacją zwłok, ale Ty wiesz jaki był los mojego ojca…Pogrzeb robił mój brat wedle tradycji rodzinnych ze strony ojca ;-(. Twój brat poradzi sobie…teraz potrzebuje tylko dużego wsparcia i Ty o tym dobrze wiesz…Inaczej wygląda rozpacz za kimś kto był szlachetny a inaczej za kimś kto żył jak mój tata…ech…ale zawsze był to ktoś bliski. To co spotkało Waszą rodzinę jest okropnie przykre.

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Bez ogladania- to dobrze, zapamietajcie Ja taka jaka byla przed choroba.Dbajcie o siebie nawzajem teraz, wszyscy tego potrzebujecie… Bede pamietala o Was w Piatek…Jasia

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Agata, nie będzie żadnego oglądania Ilonki. Najpierw kremacja, a potem pogrzeb.Dana, nigdy nie jest tak samo, poczytaj sobie Szymborską: Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny. Choćbyśmy uczniami byli najtępszymi w szkole świata, nie będziemy repetować żadnej zimy ani lata. Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy. (…) Gosia, oby tylko pozwolił sobie pomóc. Jak znam życie, to… ech…

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li, po piątku przyjdzie sobota, potem niedziela, poniedziałek….Upłyną minuty, godziny, dni, miesiące, lata…..Ponoć czas leczy rany, ale niestety nic już nie będzie takie samo.Łączę się z Wami w bólu. Dana

  8. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    Zadbaj potem o brata….będzie tego potrzebował

  9. Nieznane's awatar Agata pisze:

    My też po tygodniu tatę dopiero pochowaliśmy i przeżyłam największy koszmar w swoim życiu, bo tata był bardzo zmieniony i te wybroczyny pośmiertne…o Jezusiu!!!! To była wielka trauma dla mnie. Nie pomogły mi żadne środki uspakajające ;-(((. Moniś, bardzo Ci współczuję…musisz być silna!!! P.S. Ja swoim dzieciom nie pozwoliłam wejść do kaplicy, a i tak ciężko to zniosły, ech….Obiecuję, że popłaczę sobie w piątek razem z Tobą, będę myślami z Tobą…

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    Piątek będzie kiepskim dniem. Teraz jest czekanie na piątek, a potem co będzie?

  11. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Boże, kiedy ten piątek….."Niech staną zegary, zamilkną telefony.Dajcie psu kość, niech nie szczeka, niech śpi najedzony.Niech milczą fortepiany i w miękkiej werbli ciszyWynieście trumnę……Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych.Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki…….." Składam Wielkie Kondolencje Całej Waszej Dzielnej Rodzinie.

  12. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    to naturalne, że najbliższe Ilonce osoby bardzo cierpią i mają do tego prawo, a obecność innych osób, nawet tych życzliwych i zaprzyjaźnionych, jednak zmusiłaby do przyjęcia pewnej pozy, do prowadzenia rozmów, do kurtuazyjnych gestów-można tego nie chcieć i trzeba to zrozumieć. przesyłam wirualne kondolencje i jestem myślami z Wami-paulaz

  13. Nieznane's awatar dijey pisze:

    Trzym się, Kochana, i podtrzymuj mocno swojego brata. On tego bardzo potrzebuje. Zresztą, co ja mówię, Ty to przecież wszystko wiesz…