Prepiątkowo.

Nie będę lubiła tego tygodnia, w moich wspomnieniach niech się zamaże i nigdy później do mnie nie wraca. Ból głowy, ból serca, ból myśli, miotam się między granicami rozpiętych emocji, sama już nie wiem, co mi może przynieść ukojenie.
Sen odszedł ode mnie i nie chce wrócić, bezsenność igra sobie ze mną co noc, a podkrążone oczy nie dają się mocy najlepszego korektora.
Tkwię po uszy w nieszczęśliwości i niech sobie tam zostanę, dopóki sama nie wyciagnę się za uszy i nie trzasnę za sobą drzwiami z napisem „Powrotu nie ma”.
Potem pogadam z Ilonką, pożegnam się z nią na chwilę zwaną życiem i będę znowu iść do przodu, bo dopóki idę to żyję.
Przede mną problemy do pokonania i zadania do wykonania.
Nie wiem co się zmieni, nie znam swojej przyszłości, nie sądzę jednak by odejście Ilonki zmieniło moje życie. Będzie w nim tylko występować stały brak jednego jego elementu, unikatu nie do podrobienia, bo egzemplarz made in Ilonka był tylko jeden.
Li.

14 Responses to Prepiątkowo.

  1. Droga Li. Z tego co tu czytam wynika ze widzisz ze trzeba isc do przodu i zycie "sie dzieje" i dziac sie bedzie. Wiec tego Ci przypominac nie trzeba. Ale tez "tkwisz w nieszczesliwosci" i… i posiedz tam troche. Wyglada na to, ze ta nieszczesliwosc Cie nie zlamie, ale trzeba w niej troche posiedziec. Bo inaczej pozostanie taka "niewysiedziana" i bedzie uwierac… Napisalabym Ci "trzymaj sie", ale nie napisze, bo czasami trzeba puscic… Usciski, Li.

  2. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Jestem myślami z Tobą….

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    K, pięknie to napisałaś, dziękuję.Właśnie w bezsensie śmierci Ilonki szukam jakiegoś sensu, wchodząc na coraz to inne pokłady świadomości. Może gdyby moja wiara w Boga była mocniejsza i bardziej niezachwiana byłoby mi łatwiej go znaleźć.

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dana, nie uraziłaś mnie, ale sama sobie odpowiedziałaś…otóż to- nie podchodź histerycznie. Nadmierna egzaltacja i histeria jest naturalnym wrogiem refleksji. Pozdrawiam, a co do podpisu to w jednej z pierwszych notek Krzyś napisał co trzeba zrobić, by zalogować się na blogspocie. Instrukcja jest bardzo szczegółowa:)

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Przepraszam za brak podpisu ( nie wiem jak go ustawić) Dana

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li,wiem, że podchodzę do tego zbyt histerycznie, ale nic na to nie poradzę. Jestem jaka jestem.Sama żegnałam w życiu kilka drogich mi osób ( odeszli w młodym wieku)i teraz wszystko stanęło mi przed oczami, wróciły wspomnienia.To był dramat, nie mogłam się z tym pogodzić i teraz-choć minęło już kilka lat-nie ma dnia, żebym o nich nie myślała. Bardzo tęsknię.Wybacz, jeśli Cię uraziłam. Nie miałam najmniejszego zamiaru.

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li, Twoje życie już się zmieniło. Śmierć Ilonki to nie tylko utrarata to też (bez względu jak przewrotnie to zabrzmi) tworzenie. Zarówno jej życje jak i umieranie miało ogromny sens. To nie przypadek, że właśnie w takim momencie wasze drogi się spotkały. Przez ostatni rok swojego życia doznała tyle miłości od Was, od Twojego brata, była cudowną Panną Młodą, a potem byliście przy jej odchodzeniu…To wszystko miało się zdarzyć, zostaliście do tego wybrani. Myślę, że zarówno Ty Li jak i cała Twoja rodzina jesteście już w jakimś sensie inni. Nie wiem, bo nie znam Was, ale jeżeli na moje życie, na moje przeżywanie świata, plany te okruchy z życia i śmierci Ilonki miały taki wpływ to tym bardziej na Twoje, bo ją znałaś, bo cieszyłaś się z nią na jej panieńskim wieczorze, bo trzymałaś ją za rękę gdy cierpiała, bo doznałaś tego zaszczytu jakim było towarzyszenie jej w umieraniu. Załuję, ze nie mogłam być z nią blisko, że jej nie znałam, bo myślę, że po takim doświadczeniu moje życie stało by się już zupełnie inne, że chyba nie byłaby już sobą. W takim znaczeniu w tym całym bezsensie śmierci jest najważniejszy SENS. K

  8. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dana, nie znasz mnie przecież, nie wiesz czy jestem krucha, czy silna, nie możesz wiedzieć jakie targają mną emocje, mniej emocjonalnie podchodź do mojego bloga,nie martw się aż tak bardzo, bo czuję się zwyczajnie skrępowana. Bardzo Cię o to proszę.

  9. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li,to co napisałam miało być powiedziane jutro.Jest mi tak przykro, że nawet sobie nie wyobrażasz……….Ciągle o Was myślę i nie potrafię pocieszyć.To boli, wiesz?… Dana

  10. Nieznane's awatar piotr pisze:

    wyrazy współczucia z powodu śmierci bliskiej Tobie osobyPiotr

  11. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Przepraszam jutro czwartek….Jeszcze jeden dzień…czego? Udręki? Dana

  12. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li,jutro będzie naprawdę ciężko, ale – jak zwykle-poradzisz sobie! Ja ( my) będziemy tu z Tobą…przez cały dzień- w myślach. Przepraszam, że piszę w liczbie mnogiej, ale myślę, że wszyscy Cię czytający ( jak to okropnie brzmi!)będą Ci jutro towarzyszyli ( wirtualnie) w tej Ciężkiej Drodze……Martwię się o Twojego brata, Twoje dziewczynki i Rodziców z obu stron……Jesteś krucha, ale silna, więc……nie wiem, co dalej pisać……Tak strasznie mi przykro………Trzymaj się Kochanie! Dana

  13. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Trzymaj sie Li kochana. Myslami jestem przy Tobie i oplakuje ta jakze niesprawiedliwa smierc.

  14. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Znalazłam Twojego bloga – w bardzo trudnym dla mnie czasie i teraz moje życie jest już inne, niż gdybym na niego nie trafiła. Dziękuję za to Losowi… i Tobie. Myślę jednak, że i Twoje życie się zmieni. A jak? Teraz ważne jest, abyście przetrwali to, co jest do przetrwania.Zawsze w takich chwilach żal mi dzieci, które są takie bezbronne, gdy muszą patrzeć na cierpienie bliskich, same też cierpiąc. Siły Wam życzę…B.