Bujam się na koleinach życia, a od tego bujania boli mnie głowa.
W celach więc samoratunkowych przyjęłam pewną kuszącą propozycję i od czwartku do niedzieli bujać się będę we Lwowie.
Jadę sprawdzić co tam Panie słychać za wschodnią granicą. I podobno pójdę do lwowskiej opery.
Zostawiam moje dziewczyny wcale faktem mojego wyjazdu nie zmartwione. Starsza planuje „bewu”, czyli babski wieczór, a Młodszej szykuje się „wuzetbe”, czyli wieczór z babcią. Pani Ewa zaklepana, zakupy zrobi się jutro, chyba się cieszę…, tak-cieszę się!
W celach więc samoratunkowych przyjęłam pewną kuszącą propozycję i od czwartku do niedzieli bujać się będę we Lwowie.
Jadę sprawdzić co tam Panie słychać za wschodnią granicą. I podobno pójdę do lwowskiej opery.
Zostawiam moje dziewczyny wcale faktem mojego wyjazdu nie zmartwione. Starsza planuje „bewu”, czyli babski wieczór, a Młodszej szykuje się „wuzetbe”, czyli wieczór z babcią. Pani Ewa zaklepana, zakupy zrobi się jutro, chyba się cieszę…, tak-cieszę się!
I popatrzę sobie na inne niebo, to zawsze mnie koi. Może nawet znajdę jakiegoś lwowskiego kota do mojej kolekcji kocich figurek?
No i ten Lwów, ufff!
Li.

Lola, jeżeli chodzi o koty to w nadmiarze mam inwentarz żywy i ciągle zbieram martwy;-))Całusy
Sama jestem ciekawa, bo wiesz Anabell mój prapradziadek był ukraińskim popem, z dużym dworem i popadią;-) A jego syn, mój pradziadek uczył łaciny i greki w obecnie II LO w Krakowie, jest tam nawet jego zdjęcie w Izbie Pamięci! Ale jako, że był jak to wówczas określano "Rusinem" miał wieczne problemy. On zawsze się czuł Polakiem. Piękne miał imię- Dymitr:)
Witaj Li, ciekawa jestem Twoich wrażeń.Moja rodzina jest ze Lwowa, babcia była lwowianką z pokolenia na pokolenie i mój ojciec tam się urodził.Miłych wrażeń Li.
Myslalam, ze kolekcje kocich figurek zamienilas na zywe egzemplarze. ;) Przyjemnej i kojacej podrozy!
Eee, no…nie pogadasz… Lwów?!;-)W takim razie proszę o wklejenie zdjęć z pobytu w tak uroczym mieście. Zwiedzaj i odpręż się, na chwilę zapomnij… Wróć do nas pełna entuzjazmu mimo bólu. Cieszę się razem z Tobą tym wyjazdem. Całusy!
Nie jestem systematyczna w blogowym świecie, więc dzisiaj dopiero mogę złożyć Ci Li wyrazy współczucia oraz życzyć ukojenia i spokoju. Odpocznij i podładuj akumulatory kobieto czynu.Mamilaria