Żal musi się wyżalić.

Ilość zapisanych w moim kalendarzu czynności, koniecznych do wykonania dzisiejszego dnia wyrzuciła mnie z ciepłego łóżka o szóstej rano. Ale jakoś brak mi zapału do natychmiastowego działania, wolę całkiem spokojnie i w towarzystwie zaspanych kotów wypić drugą kawę i nacieszyć się chwilowym spokojem.
Smutna była ta ostatnia niedziela, zdjęcie ślicznej, uśmiechniętej I., zrobione na godzinę przed ślubem, a teraz wkomponowane w czarny granit nagrobka oddawało strzał emocji prosto w serce.
Absurdalna z punktu widzenia zmarłych, a jednak taka niezbędna dla żywych jest chęć przystrojenia grobu jak najpiękniejszymi kwiatami i jak najdłużej palącymi się zniczami, tak jakby piękno płynące z chryzantemowych wariacji miało pomóc złagodzić smutek i żal.
A co na to Lec?
Świat jest piękny! I to jest właśnie takie smutne.
Mimo wszystko- miłego dla Was! Dziś wtorek-potworek, ostrożność wskazana!
Li.

2 Responses to Żal musi się wyżalić.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    A jutro będzie środa, która lat mi doda;-))Dzięki za życzenia :)

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dzisiaj może i jest wtorek-potworek, ale za to jutro…Wszystkiego co się da zamarzyć i spełnienia powyższego – życzy stała czytelniczka. Anusiaki3