Samoużalanie się z nutką ekscytacji bliskim końcem.

Zajętość zjada moje życie towarzyskie i uczuciowe, dając mi tylko oddech na sprawy niezbędne. Rety, jaka ta budowa jest absorbująca!
Ciągle teraz czegoś szukam, porównuję, zadaję pytania- czasem głupie są to pytania, ale co zrobić, gdy często nie za dokładnie wiem o co pytam…
Nie mam czasu dla siebie, a gdy go mam to zasypiam snem kamiennym i bezsennym i nie śnię, by we śnie nie musieć być aktywną, łaknę spokoju i lenistwa, takiego lenistwa gdy robię nic i jestem szczęśliwa.
Ilość spraw wiodących żywot w moim kalendarzu już dawno przekroczyła moje mizerne zdolności organizacyjne, bezładnie tłoczą się więc przy wyjściu do załatwienia, tratując się wzajemnie, a mnie od ich wrzasków boli głowa.
Czasem sobie myślę, że jednak przydałby mi się taki na przykład mąż, służący pomocą, ramieniem i porfelem.
Ale potem zaraz sobie przypominam, że przecież miałam już męża w charakterze trzeciego dziecka i od razu czuję ulgę, że choć to jedno mam z głowy, dwie absorbujące córki wystarczą.
Rany boskie, malarstwo włoskie- miks dwóch hydraulików, tynkarzy, plączącego się pomiędzy nimi elektryka hazardzisty, który-ciągle-nie-skończył, Wykonawcy-który- jest- wykończony, męczącego sąsiada z wiecznymi pretensjami, smutnej walki z kolejnymi donosami, szukania domu dla pięknego, porzuconego kota (dziś znalazłam!), przenosin firmy w nowe miejsce, ledwo widocznych plam na elewacji- ALE JA JE WIDZĘ- to zestaw, który wykończyłby największego twardziela!
A ja jestem przecież taka mięciutka!
Li.

6 Responses to Samoużalanie się z nutką ekscytacji bliskim końcem.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Gofer :) I silni padają! Padam, padam… :)Jędzo, wyobraź sobie, że te moje chłopaki też się spuszczają! No i elewacja już pomalowana!

  2. Nieznane's awatar Jędz@ pisze:

    jak coś, to mam namiary na firmę co to robi na linach. Nie trzeba rusztowań, chłopaki się spuszczają ;)Daj znać!

  3. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    korekta – twarda jak stal albo beton

  4. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    Li – może i jesteś mięciutka :P ale to taka miękkość, której za cholerę rozwalic się nie da -trawda jak stal albo beton.Reasumując – z takim zestawem cech wewnętrznych jakie miałam okazję poznać dasz radę bo wiem, że mimo tej miękkości jesteś baardzo silna.

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Lola, wiedziałam, że mnie zrozumiesz;-))Plamy są, nie da się ukryć i prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz postawić rusztowanie, albo malować z jakiegoś wysięgnika. Tynk pod farbą jest gładki jak pupcia niemowlęcia i widać wszystkie niedociągnięcia. Za bardzo się chłopaki spieszyli:(Dziś leniwa niedziela i poza zrobieniem tego, tego i tego, ach i tego też, no i tego, o rety- nie zapominajmy o o tym, to i to też- jak to wszystko dziś zrobię to odetchnę;-))Ściskam!

  6. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Oh, kochana, czuje ten Twoj bol plam na elewacji. ;) Jak juz gdzies zobacze plame, ryse badz nierownosc, to koniec. Bedzie mnie meczyc dopoty nie zniknie, nawet jesli nikt inny tego nie widzi. Wytchnienia zycze.

Dodaj odpowiedź do Gofer73 Anuluj pisanie odpowiedzi