No i stało się, co się stać musiało- wywaliłam elektryka.
W związku z powyższym najpierw sobie popłaczę, a potem poszukam innego, wszak nikt nie jest niezastąpiony, a co dopiero taka elektryczna, niesłowna łajza.
Nie wytrzymałam, naprawdę nie wytrzymałam, a zniosłam przecież i hazard i rekina i wieczną niesłowność!
Wczoraj w samo południe wyszedł na godzinę „coś zjeść”. Zadzwoniłam o czwartej, ciągle jadł ale obiecał, że będzie na ósmą wieczorem i będzie „pracować całą noc”.
Widocznie jadł bardzo długie spaghetti, bo oczywiście nie przyszedł i nie odbierał telefonu.
Rano za to przyszli robotnicy i znowu mnie zapytali z dużą dozą złośliwości, kiedy przyjdzie elektryk. Nigdy!
Nigdy, nigdy, nigdy, nie chcę go już widzieć, nagrałam mu się na pocztę, zaraz zadzwonię do mojego kolegi, niech go sobie zabiera i rzuci rekinom na pożarcie.
Kłopoty to przecież moja specjalność, dam sobie radę, tylko jeszcze trochę sobie popłaczę nad swoją naiwnością i wieczną wiarą w ludzi i elektryków.
A w pokoju młodszej córki są wywalone w ścianie dwa otwory wentylacyjne, za to w pokoju starszej córki nie ma ani jednego.
Pomyliło się coś chłopakom, wszyscy oni to jedna wielka rodzina z kuzynem elektrykiem.
Będę szczęśliwa jak nareszcie się od nich wszystkich wyzwolę.
Li.

Riverman, chodzi mi o elektryka, który: 1. nie przepuszcza kasy na materiały na automatach,2. nie interesuje się rekinami na polskim Wybrzeżu, 3. nie jada dwadzieścia razy na dobę, 4. nie pali stu papierosów dziennie5. nie kłamie6. i jest słowny.7. wcale nie musi być przystojny :P8. ani zabawny9. ani nawet dowcipny10 ma byc zwykły jak buła z masłem.Czy mam nadmierne wymagania?
kurczę ja dziś gniazdko prądowe wymieniłem…ale pewnie nie o takiego elektryka Tobie chodzi :)
Li, co tam! Przecież na końcu tej drogi przez mekę jest Twój wymarzony dom!! A fachowcy (w tym elektrycy) to…tylko fachowcy :)
I mam nowego elektryka, ślicznego i pachnącego :P /Bo piękno jest w oczach patrzącego/
Ptaku, no rany boskie, czy sugerujesz że ja cokolwiek wciągam nosem? Przysięgam, że wciągam tylko zapachy :)
Ta wielka rodzina jest do pokonania i wiem, że Ty dasz rade ją wciągnąć nosem :) Pozdrawiam
Znajdziesz nowego !!!
Jędzuś, przyjmuję z pokorą:P
uch! za to masz : http://www.youtube.com/watch?v=cXpKRzlgprQ
"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz częstym padaniem"……Elektryk będzie dzwonił, dzwonił i dzwonił, aż w końcu Li się zlituje i przyjmie go z powrotem:)Bądź twarda! Pozdr. Dana
A jednak posłuchałaś mojej rady i rzuciłaś elektryka prosto w paszczę rekina! ;-) Nie ma co marnować czasu na rozmowy z taką łajzą, niech spada na drzewo bananowe banany prostować, to odpowiednie zajęcie dla tego typka ;-). Elektryka nie kopnął prąd, ale za to dostał kopa od kobiety naładowanej pozytywną energią ;-). Nie płacz Moja Droga, wszystko się ułoży!
Właśnie. Bądź jak skała. To się normalnie do "Usterki" nadaje. Mam nadzieję, że prędko znajdziesz nowego elektryka. Tak przy okazji – kto śpiewał utwór – "Nie wierzcie elektrykom" ?
No bo to dramat, stracić taka dobra pracę. Pewno, że dzwoni. A Ty jak skała. Zemsta jest rozkoszą bogów (niestety, nie Lec)
Jędzuś, trzeba było w końcu zawalczyć o własną inwestorską godność :) Nie będzie elektryk pluł mi w twarz ;-) No i popatrz, wystarczyło go wywalić, by dzwonił bez przerwy. Nie odbieram, niech poczuje jak to jest dzwonić i dzwonić i dzwonić…uh!
Ale Ci się cukiereczek trafił. No przecież nawet jakbyś ze świecą szukała to drugiego takiego byś nie znalazła. Hazard, spaghetti, rekin… Ciekawe z czym następnym w kolejności by wyskoczył.