Dziś po północy minęło pół roku od śmierci Ilonki.
Nie ma dnia bym o Niej nie myślała.
Codziennie malując oczy przesyłam Jej uśmiech i całuska, zdjęcie wetknięte w ramę mojego lustra pokazuje Ją taką, jaką chcę Ją pamiętać- piękną i uśmiechniętą.
Dzisiejszej nocy wypiłam z Nią wino, popłakałam sobie i choć łzy były ciepłe jak czuły dotyk, czułam się bardzo samotna, przytuliłam się do psa i skuliłam w kącie kanapy, czując się tak bardzo bezradna wobec nieodwracalności Jej zniknięcia z mojego życia.
Tęsknię, a ta tęsknota jest nie do wyleczenia, to przewlekła choroba do końca życia.
Proszę życzliwych Jej pamięci choć o jedną ciepłą o Niej myśl.
Ta zima taka długa w tym roku, a mnie ciągle prześladuje myśl, że Ilonka na tym cmentarzu strasznie marznie.
Li.

:) Uśmiecham się do Was za Wasze ciepłe myśli. W imieniu Ilonki :)
Przytulam
Ja też…. Dana
Pamiętam Li …
Mam to samo:| Też ciągle myślę, że moi muszą strasznie marznąć w tym zimnym grobie:( A prześladuje mnie to tym bardziej, że tutaj jest tak cholernie gorąco…
Pamiętasz i to jest najlepsze ciepło dla niej. Pozdrawiam
Jak może marznąć, skoro wciąż ma swój kącik w Twoim sercu?Skostniałaby, gdyby nikt o Niej nie pamiętał…
Cieple mysli sle… ☺ Ania
Nie znałam Ilony, ale stała mi się się w jakiś sposób bliska… tak ciepło zawsze o niej pisałaś i była dla Ciebie kimś wyjątkowym… więc i dla tych, którzy Cię czytają, była wyjątkowa. Ilonka nie marznie, zapewniam Cię.. tam, gdzie jest na pewno nie ma zimy!
Wiesz, to dziwne, w sumie znałam ją tylko z Twoich opowieści, ale często o niej myślę. Ja też nie mogę tego zrozumieć. A głównie ze względów o których nie muszę Ci pisać.
Gabi, dziękuję.Karla :*Aga, pewnie masz zdjęcie z Naszej-Klasy. Już tam nie ma jej profilu. Ale co prawda, to prawda- zaskoczyłaś mnie :)
Lola, mój brat sobie radzi. Po prostu żyje dalej, jeździ na narty, prowadzi swoje interesy. Bo co innego może robić? Ale zniknął mu z oczu pewien szelmowski błysk, który tak w nim lubiłam…. całuję.
Moniko, ja również mam Ilonki zdjęcie i wiem, że była to piękna kobieta! Zaskoczyłam Cię pewnie, ale mogę Ci wysłać na gg albo na maila to zdjęcie ;-). Ech….
… :*
Nikt nie jest w stanie zapełnić pustki po stracie bliskiej osoby.Przesyłam ciepłe myśli
Li kochana,To jedna z najbardziej niesprawiedliwych smierci a z niczym nie jest mi trudniej sie pogodzic niz z niesprawiedliwoscia. Jak Twoj brat sobie radzi? Mocno przytulam Ciebie i Ilonke. :*