Deszcze niespokojne, a sprawy zakupowe.

Deszcze niespokojne targają osobistą godnością zielonego maja, ale ja będąc wielbicielką takiej aury, uwalniam je od odpowiedzialności za (nie)pogodę.
Ostatnio zajmuję się poszukiwaniem wszystkiego mieszkaniowego, a najbardziej to drzwi, podłóg, spraw kuchennych i łazienkowych.
Wierna swemu postanowieniu 3 x N, cierpię okrutnie oglądając przepiękne podłogi z olejowanych desek dębowych, które ostatecznie mogłabym kupić, ale potem musiałabym za dużo pracować, a już mi się nie chce.
Ostatnim pomysłem na podłogi jest deska bambusowa karmelowa, choć deska to za dużo powiedziane, skoro bambus jest trawą… Wygląda jednak zupełnie nieźle, a cena z trudem bo z trudem, ale nie przekracza narzuconych samej sobie granic.
Nie mam więc czasu na bujanie w obłokach, rzeczywistość pochłania mnie bez reszty, jakoś muszę przetrwać te dwa miesiące, a potem gdy usiądę na moim tarasie pod gwiazdami wrócę do codziennego pisania ku swojej i Waszej radości.
O ile oczywiście jeszcze ktokolwiek będzie chciał mnie czytać, że tak kokieteryjnie napiszę…
Miłego, cudnego, deszczowego dnia!
Li.

22 Responses to Deszcze niespokojne, a sprawy zakupowe.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Lola, ten mój to jakaś najnowsza technologia obróbki bambusa- prasowanie pod bardzo wysokim ciśnieniem. Dlatego potem można go na nowo cyklinować. I jak ślicznie wygląda! Szczególnie taki w kolorze kawowym. Rety, ale teraz wzbudziłyście moje wątpliwości :(

  2. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Nie wiem jaki byl ten nasz. Moze ten Twoj jest lepszy. W sumie byloby dobrze, bo mi sie bambus bardzo podoba, duzo bardziej niz dab. Bylaby nadzieja, ze to nie jest nasza ostatnia bambusowa podloga.

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    Katarzyno droga, już za poźno na zbieranie podpisów;-)

  4. Nieznane's awatar Katarzyna pisze:

    Li Droga.Na podłogach nie znam się absolutnie, ja z czym innym.Nie wystartowałabyś w wyborach na prezydenta???Byłabyś dwa w jednym: prezydent i Pierwsza Dama.A poparcie społeczne jakie…

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jola, wiele jest drzew, ale ja mam ograniczone możliwości :( I mało czasu na szukanie. Co do lakieru to wolę kupić coś gotowego, nie znoszę polakierowanego powietrza!

  6. Nieznane's awatar Jola pisze:

    pamietaj też, że podłogi z drewna egzotycznego lubią czasem zmieniać kolor :) trzeba dobrze dobrać lakier. :) ale nie martw się, wiele jest drzew :)

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Łamiecie mi serce… :( A już widziałam siebie na tym bambusiku :(

  8. Nieznane's awatar echoes pisze:

    Li, mam znajomego, który od lat pracuje w branży "podłogowej"… dużo z nim rozmawiałam, zanim zdecydowałam się na podłogę.Nie kupuj tego bambusa, nieważne, jaką technologią utwardzany. Byłam ostatnio u koleżanki, która ma bambusową podłogę, wszędzie okropne ślady, rysy, zadrapania i dziury, a podłoga ma rok zaledwie. Zaznaczam, że nie ma dzieci ani zwierząt, tylko gości od czasu do czasu. Co do twardości… odradzono mi również te najtwardsze gatunki, ale już nie pamiętam, dlaczego… chyba chodzi o to, że bardziej widać zarysowania… ale głowy nnie dam :)

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dziewczyny, ale jaki macie ten bambus? Ja mam na myśli bambus prasowany, to jest jakaś nowa technika jego obróbki, podobno jest twardszy od dębu :-( I tak ślicznie wygląda!!!

  10. Nieznane's awatar Lola pisze:

    My tez mamy bambus i oceniam go tak jak Basia. Slicznie wygladal na poczatku. W nastepnym domu nie bedzie bambusa, tylko nie wiem co, bo mam wrazenie ze kazda pocja podlogowa ma jakies minusy. Poza linoleum. ;)

  11. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li moja droga, ja tu ciagle jestem tylko zajeta strasznie ale musze Ci tu cos napisac na temat podlogi bambusowej. Nie kupuj. Ja mam. Wyglada slicznie, cena rewelacja ale bardzo latwo sie niszczy (zwlaszcza jak ktos obsesyjnie przesuwa meble tak jak ja), krzesla jak stoja i ktos sie przysunie/odsunie od stolu a z krzesla spadlo to male filcowe to jest slad jakby ktos gwozdziem przelecial (msciwie na dodatek), tak ze musielismy wiekszosc podlogi przykryc dywanami bo zal bylo patrzec. a na dodatek z rozpedu mamy ja takze w kuchni – koniec swiata.wiec sie zastanow kochana.a w ogole to za dwa tygodnie wylatuje do krakowa!!!! jak ja sie ciesze! bylam co rpawda kilka tygodni temu bo mi sie mama rozchorowala (a potem prezydent i wulkan mi przedluzyli pobyt) ale teraz przyjezdzam na prawdziwe wakacje!!! bede wypatrywac twojego dachu!moz slonca z L.A. – Basia

  12. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    Chorowałam swego czasu na deskę bambusową bo piękna była… skończyłam na dębie bo na bambus musiałabym czekać cztery miesiące…Ale chętnie bym zobaczyła jak wygląda na jakiejś innej podłodze, więc Li – do dzieła!

  13. Trawę się kosi, grabi i podlewa. Nie trzeba jej cyklinować, lakierować i traktować olejem. Po trawie chodzi się w gumowcach lub boso, co ma swój nieodparty urok. I co najważniejsze – kto ma podłogi wyściełane trawnikiem? No kto? ;-))

  14. Nieznane's awatar kakot pisze:

    Li, a ja w poprzek tym razem. Bambus – świetny pomysł, wygląda cudnie i też go przez chwilę chciałam, ale ma jedną poważną wadę: nie scyklinujesz go za x lat, jak już się wierzchnia warstwa podrapie i zbrzydnie. Jeśli to ma być Twój dom ostateczny i docelowy, to może w miejscach najbardziej zadeptywanych (nie wiem – salon? dół w ogóle? pamiętam coś o szpilkach przyjaciółek i niezdejmowaniu butów z gości…) jednakowoż coś trwałego i nadającego się do renowacji? Olej (a raczej te nowoczesne lakiero-wosko-niewiadomoco, które pod hasłem "olej" dziś występują) dodatkowo jest tu bardziej przyjazny niż lakier, bo można go ratować miejscowo, nie trzeba szlifować od razu calutkiej podłogi.

  15. Nieznane's awatar Blackberry pisze:

    No to wtedy już byś się nie wymigała od napisania książki, na którą i tak wszyscy z niecierpliwością czekamy :)

  16. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jul, ten bambusik jest naprawdę niezły! Bawi mnie myśl posiadania podłogi z trawy :)Daro, męska łza jest warta tego, by przestać pisać. Nie kuś :P

  17. Nieznane's awatar Daro pisze:

    Li wierz mi że łzę uronię:P

  18. Nieznane's awatar Julianna pisze:

    No właśnie oleje piękne ale … roboty z nimi do cholery … Ładny ten bambusik :)))

  19. Nieznane's awatar Li pisze:

    Karla, a ja się cieszę że pada, bo przynajmniej wyszło na jaw, że rynna przecieka :)Daro, chłopaki nie płaczą :P

  20. Nieznane's awatar Daro pisze:

    Podłoga z desek bambusowych- super!zresztą w mieszkaniu z taką balustradą pewnie i najzwyklejsze panele prezentowałyby się uroczo…..Kokietka!! czy to mały test na popularność? Zapłakałbym się gdybyś przestała pisać!

  21. Nieznane's awatar Karla pisze:

    Kokietka:)Dając sobie za spóźnialstwo po łapkach – wszystkiego najlepszego…:*Z tym deszczem to ja mam skaranie boskie. Już od tygodnia czekamy (my – ja i ogród), żeby słońce wyszło, albo choć padac przestało… Nikt w strugach deszczu ziemi nawozić nie chce. Przyjdzie mi poczekac na soczystą zieleń:(