Środek zwykłego tygodnia.

Środa obudzona o szóstej rano zalewała się deszczem z rozpaczy, ale teraz przejaśniała dopuszczając do głosu słońce.
A przy słońcu poranna kawa lepiej smakuje.
Dziś mam spotkanie z bardzo ważną osobą, podobno mistrzem prawdziwym, choć po doświadczeniach z Panem Romeczkiem, elektrykiem od siedmiu hazardowych boleści i zdechłego rekina, ostrożnie podchodzę do mistrzowskich umiejętności wykonawców.
Ten ma jednak rekomendacje dłuższe niż guwernantka z dzieciństwa księcia Karola, a ja właśnie potrzebuję kogoś na tyle odważnego w realizacji moich pomysłów, by z tanich w założeniu łazienek zrobił wizualnie efektowne dzieła łazienkowej sztuki, kogoś z nieograniczoną fantazją, kogoś pełnego zrozumienia dla konieczności braku płytek w tym miejscu, ale niezbędnych w miejscu tamtym, ech… oby to nie był Pan Romeczek 2, bo przecież Romeczkowi czego jak czego, ale fantazji nie brakowało…
Wszystko się wlecze, wniosek o kredyt utknął w banku jak kość w gardle, jestem w finansowym zawieszeniu, rynny ciekną i woda zalewa elewację, kto wie czy nie trzeba będzie rozstawiać rusztowań, choć szczęśliwie tylko od podwórka, ale powoli, powoli, powoli jak lodowiec sprawy posuwają się do przodu i kiedyś przecież będą mieć swój kres.
Zrobiłam się jakby trochę bledsza i bardziej cierpliwa.
Li.

10 Responses to Środek zwykłego tygodnia.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ptaku, moje kły mają idealną długość :P

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jula, ja na taras daję coś co się nazywa płynną gumą, podobno bardzo szczelne! Pod tarasem mam sypialnię, więc szczelność bardzo wskazana :)Dać Ci numer do prawdziwego fachowca od uszczelniania tarasów? Całusy :)

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    Agata, no to witaj serdecznie:)

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jędzuś, bo wyrwę Ci Twoje blond kudły! Precz z Panem Romeczkiem!

  5. Nieznane's awatar Julianna pisze:

    No cóż ja mogę życzyć? Boże broń od leniwych i zarozumiałych fachowców co to lekceważą znaczenie słów skromność i pokora !!! Mam uczulenie na słowo fachowiec :))) a deszcze na złość mojej alergii poczyniły mi szkody. Mój własny taras zalał mi mój własny salon i czeka mnie spotkanie którego nie wyczekiwałam :))). Napiszę tylko wrrrrrrrrrrrrr :)))

  6. Nieznane's awatar Czarny Ptak pisze:

    Jednak mam nadzieję, że dwa kły nie zrobiły się dłuższe? Bo sama bladość to pół biedy ale te wystające kły… Pozdrawiam :)

  7. Nieznane's awatar Jędz@ pisze:

    Pan Romeczek jest cudny oraz zabawny. Zawsze miej Romeczka

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Hahaha, jestem życzliwa i nie jestem nieparzystokopytna :)Li, użyłam określenia trafiłam przez przypadek, ponieważ czytuję Nifkę, a ona ma Ciebie w swoich linkach. Nie wdając się w szczegóły, po kiego te "Nifkowe linki" przeglądałam, rzuciło mi się w oczy: Li i jedynie. Klik i oto jestem :) Także spoko, blog jest absolutnie tajny, nie sądzę, żebym w innym przypadku go znalazła, a próbowałam :)Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mogłam napisać maila z prośbą o udostępnienie nowego adresu, zaproponowałaś to w ostatnim wpisie na starych śmieciach, ale się krępowałam, bo nigdy nie komentowałam Twojego bloga. I tak to wyszło :)Nie chcę wyjść na jakąś cukierkową "dziunię", ale naprawdę się cieszę, że na Ciebie znowu trafiłam :) I tak o, skończyłam :DAgata

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ja widzę koniec, ale mam wrażenie że patrzę ciągle z tego samego miejsca :(

  10. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    I tak jesteś szczęściarą Li, ja buduję już trzy lata i końca nie widać! Pozdrawiam i życzę szczęściaWierny czytelnik