Dach ogłosił kapitulację i przecieka białą smętną flagą w rogu sufitu łazienki moich córek.
Dla mnie ta niewielka mokra plama ma rozmiar Jamajki.
To by było na tyle w ten paskudny, szary, mokry, powodziowy, ohydny poniedziałek!
Pobędę sobie dziś zła, wściekła i z miną „bez kija nie przystąp”.
Li.
UPDATE:
Dach przecieka na trzech frontach, u mnie i u L.
Gorzej, że do mojej sypialni zaczyna przeciekać woda z tarasu, na którym jest sama wylewka, ale podobno z ponadnormatywną ilością wody szklanej, czy czegoś w tym stylu. Miało być szczelnie!
Lada dzień miała być na nim położona płynna guma, a potem płytki… a niech to szlag!

No cóż, będzie pudrowy róż i już :PPudrowy róż z mglistą szarością…
hm..no ja się przyznaję że nie mam zielonego pojęcia!
Phi! Pewnie, że mam. To taki róż, na ktory dla niepoznaki pudruje sie pudrem, żeby nie było widać, że jest różowy.;)
Yo, a Ty masz pojęcie co to jest pudrowy róż? :)Dzięki za wsparcie, chłopaki ?:)Moje nieszczęścia mają się jednak nijak do nieszczęść opisanych przeze mnie powyżej, więc nawet nie będę o nich wspominać.
I ja też Cię wspieram….z całego serca!
z tarasem mam problem do dziś – każ im koniecznie zrobić bardzo ostry spadek, oni zawsze gadają, że spadek jest, a potem okazuje się, że jak leje albo roztapia się śnieg,to woda nie zdąży spłynąć.i nie tylko kobiety Cię wspierają, bo ja też:)pudrowy róż! rany boskie! :)))
Jedyną pociechę znajduję w tym, że nie zdążyłam jeszcze pomalować łazienki na zamglony pudrowy róż i wyblakły wrzos :) Ani mi się śni tolerować przecieki, jutro rano mamy "konsylium" z Wykonawcą,a potem niech on boksuje się z dekarzami. Dzięki kobiety za wsparcie, całuski!
Li Kochana !! Solidaryzuje się z Tobą w bólu przeciekających dachów, tarasów itp. Pomyśl, że dobrze że właśnie teraz … a gdyby tak pomalowane było, wypieszczone … u mnie po ośmiu latach taras się zbuntował a miało być szczelnie, cudnie i pięknie … Będzie dobrze !!! W końcu innego scenariusza nie przewidujemy :))) Prawda ?? :))) Cmok w mokre czółko :)))
A ja naprawde nie moge sie nadziwic, ze przeciek nowego dachu to taka naturalna kolejnosc rzeczy. Rozumiem stary dach, albo dach ktory zrobilabys sobie sama, ale nowy dach zrobiony przez fachowcow, do choinki, powinien nie przeciekac! Czyz nie? I czy Ci ktorzy go robili beda odpowiedzialni za szkody? Czy tam same pane Romki pracuja?! Sorry Li, ale Twoja zlosc mi sie udzielila. Trzymam kciuki, zeby to w te pedy polatali. :*
moja biedna Li …………..maczka
A to pech!!! Współczuję! Nie dziwię się, że masz zły nastrój. U nas pogoda śliczna, słońce grzeje i takiej pogody Tobie życzę! Pozdrawiam!
mam to samo – cały sufit i ściana przy kominku morka – i tak od dwóch lat, i żaden "fachowiec" nie umie sobie z tym poradzić.Trzymam kciuki żeby udało się zlokalizować przeciek :)
Dach nie mój, ale się zmartwiłam.Może lepiej,że teraz to wyszło niż na jesieni.Poza tym lepsze to niż jakaś rura w ścianie, która była zle spawana.Masz prawo być zła, to prawda.Anna