Czekam na brata.
Jedziemy razem do Pszczyny, do Ilonki, dziś obchodziłaby 32-gie urodziny.
Wszystkich życzliwych Jej pamięci proszę o ciepłą myśl.
Ja o Niej pamiętam każdego dnia, tęskniąc beznadziejną tęsknotą nie do spełnienia i wciąż niepogodzona z niesprawiedliwością losu.
Zaraz na Kleparzu kupię piękne kwiaty.
W tamtym roku na urodziny też kupiłam Jej kwiaty, donice i ziemię, wsadzałam potem te sadzonki do donic przy Niej, pamiętam jak się z tego cieszyła.
Dziś te donice stoją na tarasie u mojego brata, beznamiętne i obojętne wobec przemijania.
W tamtym roku w Jej urodziny patrzyłyśmy z okna na moje dzieci i brata, zabrał je przejażdżką kabrioletem jakiego kupił dla łysej Ilonki-„to najlepsze auto dla kobiet, które nie muszą martwić się o fryzurę”-powiedział.
Ech…
Li.

nie umiem mądrze skomentować, ale chciałam zaznaczyć także moją wirtualną obecność i wzruszenie
Trzeba pamiętać, póki pamiętam- Ona we mnie żyje. Dzięki Wam, moi kochani, wielkie dzięki!
Pamietamy…Ania
Jak zamknęłaś swojego poprzedniego bloga, a ja nie miałam Twojego nowego adresu, to często zaczepiałam swoje myśli o Ilonę, ale nigdy nie przyszło mi na myśl, że zakończenie będzie takie…Dlatego najbardziej przykrą wiadomością po odkryciu na nowo Ciebie, było przeczytanie, że Jej już nie ma, tu, na ziemi.Dla Ilonki [***]Agata
Pamiętam. Czasem I. pojawia się w moich myślach chociaż jej nie znałem.
Ech…
pamiętam, Li…
…
Łączę się z Tobą w tym smutnym dniu, znałam I. tylko z Twoich postów, ale jest mi w jakiś sposób bliska.Anna