Idę na łatwiznę :)

Jestem tak bardzo zajęta, że nawet nie mam czasu napisać jak bardzo!!!
W celu jednak zachowania pewnej „pamiętnikarskiej” ciągłości postanowiłam uchylić Wam rąbek tajemnicy z mojego życia sprzed trzech lat.
Moi starzy czytelnicy byli wprowadzeni w temat, inni może pośmieją się z ludzkiej głupoty, a śmiech to przecież zdrowie.
Dopuszczam oczywiście możliwość, że moje poczucie humoru różni się od Waszego poczucia humoru, ale wtedy możecie pośmiać się ze mnie, a zwłaszcza z mojego przekonania, że mam poczucie humoru, nie mówiąc o powalającym dowcipie;-))
No i kto uwierzy w te teksty, to trąba!
(Choć niestety ślepa wiara w pisane przeze mnie teksty przejawiła się u wielu czytelników portalu motoryzacyjnego Interii- wskazują na to komentarze, zaprawdę powiadam Wam- nad komentarzami w necie powinny być prowadzone poważne badania, co za przekrój palantów, o rety! A komentarze mnie bawiły jak mało co, zwłaszcza te na mój temat pod „Listami do Drogiej Redakcji”).
Co jakiś czas wrzucę Wam kolejne linki, o ile oczywiście będziecie chcieli, w tamtych czasach byłam dość płodna, pisałam poważne naukowe rozprawy opisujące wyniki równie poważnych badań, lub też „Listy do Redakcji zatroskanej czytelniczki”, a to z powodu miłej przyjaźni z pewnym Panem Redaktorem.
Przyjaźń przetrwała, ale moje pisanie dla Interii nie… z powodu czystego lenistwa oczywiście.
Kusi mnie jednak, by znowu wsadzić kij w mrowisko…;-))
No to dajemy:
Jak kobieta trzyma kierownicę– poważne badanie naukowe z poważnymi wnioskami.
Seks a kolor Twojego samochodu– jeździsz może czerwonym, Skarbie? ;-)
List numer 1, od niego się zaczęło, pobity wówczas został rekord komentarzy pod motoryzacyjnym tekstem- 1227! A ja dowiedziałam się, że jestem krową, idiotką i coś tam coś tam… równie odkrywczego…
Mam nadzieję, że wróci do mnie ta stara Li, bez tych cholernych problemów, które dławią śmiech w gardle i przygniatają do ziemi poczucie humoru!
Li.

7 Responses to Idę na łatwiznę :)

  1. Oczywiście, że wrzucaj inne. Jestem za :) Właściwie to tak sobie myślę, że w ramach powtórki mogłabyś wkleić cały tekst i źródło na interii. Wtedy jest szansa, że twoje teksty nie znikną gdzieś w czeluściach internetu. Na portalach internetowych co chwila się coś zmienia a tutaj przynajmniej nie zginie.

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aga, Starszy Pan jest coraz bardziej starszy:) Ale nadal urokliwy;-))Przywiózł mi figurkę kota z Japonii, ale od trzech miesięcy nie mam czasu jej odebrać :(Wierszokleta musiał nareszcie uznać, że najbardziej to ja lubię prozę;-)))A blog "Wieśniaka drogowego" miał na celu to samo co moje teksty- włożenia kija w mrowisko i prowokowanie komentarzy, co podnosiło ego redaktorów interyjnej motoryzacji;-))Johnik, zawsze powtarzam że jestem doskonałym wzorem niedoskonałości :D To co? Wrzucić inne linki? Bawiły mnie wówczas te prowokacje, oj jak bawiły… Masz rację Agata, to były fajne czasy!

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Z tej strony Cię nie znałem…Jesteś doskonała w każdej dziedzinie :)johnik

  4. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Blogspot ma chyba awarię, bo nie dodaje komentarzy na Twoim blogu ;(

  5. Nieznane's awatar Agata pisze:

    No właśnie! Jak tam Starszy Pan i ten drugi piszący wierszem? ;-)Może napisz notkę o nich, fajnie się czytało te pierwsze Twoje posty na blogu w Interii, a nie wspomnę o komentarzach ;-). To były czasy…;)Pamiętam Twoje teksty w portalu motoryzacyjnym, były świetnie napisane ;-). Blog "Wieśniak Drogowy" to Twój ulubiony Starszy Pan, prawda? ;-)

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jestem szatanem tylko wtedy, gdy nie jestem aniołem :))

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Prawdziwy szatan z Ciebie, Li :DDDDDChwyt ptasi mnie powalił, heheh