Nie piszę, bo chwilowo zapadłam na laptopowstręt.
Choroba ta objawia się drgawkami na widok laptopa, ewentualnie komputera.
Spadło na mnie wraz z pyłem wulkanicznym tak wiele pracy, że pisanie zawodowe śni mi się po nocach, zdominowało moje palce i zamknęło mi umysł na przyjemności.
Ale będzie lepiej, bo gorzej już być nie może.
Niech no tylko przyjdą te wakacje, Starsza do Anglii wylatuje już w poniedzialek, Młodszą zawożę do Pragi za tydzień, do 14-go lipca będę wolną, białą kobietą!
Potem oczywiście przyjdzie kara za przyjemności wolności- Starsza wraca z Anglii i przyjmuje gości, dwie- rany boskie- litewskie nastolatki poznane w Turcji.
No ciekawa jestem gdzie je pomieszczę pomiędzy wykańczaniem domu, siebie, kartonami i przeprowadzką. Przyjeżdżają do nas podobno na dwa tygodnie, pomysły jak zapewnić im rozrywki skończyły mi się na wyjeździe na baseny termalne do Bukowiny…
Ech, pomyślę o tym jutro.
Dziś stać mnie tylko na myślenie jak przetrwać, nie zwariować, jak zaplanować wydawanie pieniędzy, bo bank nareszcie raczył dać mi kredyt.
Wrócę tu- niebawem.
Są takie chwile w życiu kobiety, gdy nie ma siły na nic więcej poza podtrzymywaniem podstawowych funcji życiowych.
Ale za to nareszcie mam prąd we własnych gniazdkach i coraz więcej nadziei na poranną kawę na tarasie.
Jak się zmobilizuję, to powrzucam zdjęcia.
Pod warunkiem jednak, że je nareszcie zrobię.
:)
Li.

Gofer:) Mam, mam, ale odkąd go mam przestałam być wolna:(Julianno, no wiadomo że nie może być inaczej :)Aurora: ja wstaję z kurami:P
O tej 5.33 kładłaś się spać, co jest powszechie przyjęte ;-) czy wbrew naurze ludzkiej obudziłaś???
Głowa do góry !! Będzie lepiej :)))
Ważne, że masz kredyt i możesz dalej planować wykańczanie wnętrza. a ja sobie poczekam spokojnie na dalsze wieści :)
I pomyśleć, że marzę o dniu w którym dopadnie mnie nuda…:)
No to powiedzmy nova, że jestem na odwyku;-))
Życie jest w ogóle męczące, zwłaszcza pomiędzy okresami snu. A jednak, gdy na drugiej szali wagi stawia się spowodowany zmęczeniem brak nudy, od razu widać, po której stronie jednak lepiej stawać,pozdrawiam
Nie wiadomo co gorsze, laptopowstręt czy laptopouzależnienie. ;) Pozdrowienia letnie z porządną dawką sił witalnych.nova