Informacyjnie…

Weekend bezpowrotnie straciłam w paragrypowej gorączce i złym samopoczuciu.
Wczoraj, jakby mi było mało złych wciórności, znęcony upałami przyszedł do mnie mój osobisty Obcy, zaatakował wielkim bólem głowy i nudnościami, a przecież spędzenia wieczoru na samotnym rzyganiu nie brałam pod uwagę w niedzielnych planach…
Ale już dziś ciśnienie mojej niepokornej krwi zachowuje się grzecznie i normalnie, uspokojone lekami
i uśpione aż do następnego podstępnego ataku. Nienawidzę mojego braku kontroli nad czymś tak osobistym jak ciśnienie własnej krwi!
Dziś dałam sobie wolny od pracy dzień, zaraz pójdę na budowę, a potem schowam się w domu przed światem i przy zaciągniętych roletach spróbuję zacząć porządkować niezliczoną ilość papierzysk, zalegających stosami na miejscach wcale do tego nie przeznaczonych.
Zostały mi dwa dni do powrotu Starszej i przyjazdu Litwinek, Panie Boże miej mnie w swojej opiece, przyjmowanie gości w mieszkaniu z kartonami nie jest sytuacją komfortową. Na szczęście w czwartek rano zostawię to całe towarzystwo same i razem z moją ulubioną Jędzą wyjeżdżam do Pragi.
I niech się dzieje co chce!
Na budowie panuje chaos. Ale podobno jest to chaos kontrolowany. Nie przeze mnie jednak, o nie! Mnie opadają ręce i czekam co przyniesie czas!
Jestem bardzo zmęczona, tak bardzo że nawet nie chce mi się pisać bloga.
Biorąc pod uwagę moją dotychczasową kilkuletnią regularność w pisaniu, jest to objaw niepokojący nawet mnie samą.
Czas więc na czynności samoratunkowe-umówiłam się z kosmetyczką i z moim ulubionym Mongołem na serię masaży, muszę jakoś sama wygrzebać się z tego pełnego zamulonych problemów dna, bo inaczej zabraknie mi powietrza, utonę i będę prowadzić denne życie, a przecież moim żywiołem jest szybowanie w przestworzach!
A co na to Lec?
Dokąd zmierza życie? Tam gdzie Ty, dopóki idziesz.
Li.

4 Responses to Informacyjnie…

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Piotrze, no jasne że sama , bo jak nie sama to z kim? Liczę tylko na siebie :)Aurora, więc nie siedzę, tylko idę i oczywiście padam, padam :DAga, no ja :)

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dasz radę, bo jak nie Ty, to kto? :)Agata

  3. Można siedzieć na przydrożnej ławce, jak ta bańka na mleko i patrzeć na przemijający przed oczami świat. Jedyna korzyść z tego – brak zadyszki;-) Praga… ech:-)

  4. Nieznane's awatar piotr pisze:

    sama,sama i tylko sama…też tak biegłem do przodu Lec na racje z życiempozdrawiam