Zwątpienia, afirmacje i takie tam inne.

Są dni, gdy mam wielkie chwile zwątpienia.
Najbardziej drażni mnie wtedy pewna osoba.
Nie znoszę jej serdecznie, unikam jej widoku, nie odzywam się do niej, nie uśmiecham, nabzyczam się i jakoś staram się przetrwać dzień w jej niechcianym towarzystwie.
Ale ona jest bardzo natrętna, nie opuszcza mnie na krok, siedzi we mnie i marudzi, jęczy, nie lubi świata i wpada w konflikty nawet z kubkiem do kawy, zarzucając mu za mało mleka.
Nie lubię w te dni swojej siebie w sobie.
Są dni, gdy jest mi źle na świecie i nic nie poradzę na hormonalne zawirowania, na niekorzystne niże, na denerwujące poranne telefony, a nic-nie-wychodzenie, na wszystkie nieszczęścia tego świata, na konieczność pojechania do Bukowiny na baseny termalne, na konieczność zafarbowania włosów, na konieczność podjęcia jakichkolwiek zawodowych czynności, na niespodziewane budowlane wydatki, niski kurs euro i globalne ocieplenie.
Są dni, gdy z wielkim lękiem myślę o przyszłości i boję się starości, oraz ciężkiej choroby, tego chyba boję się najbardziej.
Są dni, gdy ciągle myślę o Ilonce, i tak bardzo chciałabym by dała mi znak, że jednak gdzieś jest coś, co stłumiłoby moje lęki.
Są dni, gdy czuję się niepotrzebna i beznadziejna.
Są dni, gdy moja psychika topi się jak masło na gorącej patelni.
Na szczęście dziś wyszło słońce i Pan Wojtek wziął się za taras.
Jest szansa, że do jutra go skończy.
Na szczęście jeszcze nie umieram.
Na szczęście mam w życiu trochę szczęścia.
Na szczęście jestem ładna, a z resztą jakoś to będzie, bo jeszcze tak nie było, żeby nie było.
Na szczęście jestem mądra, a przecież mogę być jeszcze mądrzejsza, jak tylko będę chciała, a to że mi się nie chce jest wynikiem li i jedynie chwilowej głupoty.
Na szczęście uwierzyłam Lecowi, że wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
Na szczęście mam swojego bloga i mogę w nim pisać o tym, co mi tylko w duszy gra, o!
Li.

9 Responses to Zwątpienia, afirmacje i takie tam inne.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Znam lepsze powody do ciekawości, niż moje przekonanie o własnej ładności ;-)

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Na szczęście jesteś ładna…..ciekawe? Lec -no hmm tak nie do końca wszystko mija!

  3. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Grunt, że skończysz taras, jakoś go kojarzę z ulewami nawiedzającymi Kraków. Chociaż ostatnie parodniowe padanie, to był jedno wielkie szczęście po tych koszmarnych upałach

  4. Nieznane's awatar anabell pisze:

    a ja się cieszę,że masz swego bloga,że klikasz w nim literkami i,że mogę go czytać.

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Pokażę, gdy będzie skończone Yo :)Na razie jest bałagan i podobno kontrolowany chaos. Ja tego nie ogarniam, nawet nie próbuję. Podobno jeszcze miesiąc, może dwa… :D

  6. Nieznane's awatar Yo pisze:

    to pokaż jakieś zdjęcie z nowego mieszkania:)

  7. Nieznane's awatar Karla pisze:

    "…A po nocy przychodzi dzień. A po burzy spokój…":*

  8. Nieznane's awatar piotr pisze:

    na szczęście…pozdrawiam