W sumie boję się, co będzie gdy skończę to całe budowlane zamieszanie…

Budzona od poniedziałku do soboty o wpół do siódmej rano mam już swój rytuał.
Po dzwonku na wpół śpiąca otwieram drzwi, podaję klucze, idę pod prysznic, robię kawę, idę na budowę, czuję jak napełnia mnie zadowolenie i chyba nawet poczucie szczęścia, głaszczę ściany, podlewam rośliny na tarasie, gadam z Panem Wojtkiem i Kubą, podziwiam ich naprawdę idealną robotę, z niechęcią schodzę na dół do wynajętej nory, dzieci śpią, koty śpią, pies śpi, zaglądam do kalendarza, planuję dzień i… cieszę się, że nie muszę iść do pracy na ósmą rano.
Wracam na budowę z drugim kubkiem kawy, szczegółowo omawiam sposób pomalowania pokoju Gusi, a zwłaszcza szerokość pasów żakardowego amarantu i batystowego fioletu na tle jedwabistego popielu, z czułością oglądam pąk na clematisie mając nadzieję, że tej jesieni zakwitnie, tam na górze czas płynie inaczej, jeszcze nieskażony stresem i pośpiechem.
Mniej piszę, rzadziej zaglądam do neta, prawie całe moje życie podporządkowane jest jednemu celowi- wprowadzeniu się do własnego, najwłaśniejszego domu we wrześniu.
Instynktownie czuję, że to uzdrowi moją wiecznie przeziębioną duszę, że da mi ciepło, którego od tak dawna mi brakuje, że da mi poczucie bezpieczeństwa, którego od tak dawna nie doświadczam, że da mi upragniony spokój i własne łóżko.
Dopuszczam jednak możliwość rozczarowania, rozczarowanie jest syjamską siostrą oczekiwania,
może poza adresem nic w moim życiu się nie zmieni?
Ale wtedy znowu będę szukać i czekać, bo nigdy, nigdy nie stracę nadziei na to, że będzie inaczej.
A co na to Lec?
Za każdym rogiem czyha kilka nowych kierunków.
Póki starczy mi sił i ochoty na próby.
Teraz nie jestem szczęśliwa. Nie znaczy to, że jestem nieszczęśliwa.
Jestem w stanie nijakim, a nijakości nienawidzę z całego mojego skorpionowego serca.
Li.

15 Responses to W sumie boję się, co będzie gdy skończę to całe budowlane zamieszanie…

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Anita, kurz, gruz i kawałki cegieł w zębach plus Toskania to zestaw bardzo kuszący :) V.:)Piotrek- nie znalazłam, ale ciągle mnie inspirujesz do dalszych poszukiwań;-) Agata- jak wyżej;-))

  2. Nieznane's awatar Piotrek pisze:

    no nie mów, kłamczucho, że jeszcze nie znalazłaś!:)(kabelka znaczy się)

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    "W sumie boję się…"-Będziesz najszczęśliwszą kobietą na świecie… v.

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Jak już uznasz, że czas na zmiany, że brakuje ci kurzu, gruzu i kawałków cegieł w zębach, to przyjedziesz do Toskanii, nie będzie nudy, gwarantuję. Buziaki – Anita

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Się niech nie wykręca, tylko niech szuka kabelka :D Agata

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Marmury? Złote tarasy? O mamusiu, to już na pewno nie pokażę wnętrz by Castorama :PO rety, no wszystko przez ten brak kabelka! Cierpliwości, przy przeprowadzce się znajdzie…:)

  7. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Nie zawsze zdjęcia oddają cały urok danego obiektu zainteresowań. W takim razie musimy się wszyscy tutaj komentujący skrzyknąć i wpaść pewnego niespodziewanego dnia do Li na parapetówkę, coby podziwiać na własne oczy te złote tarasy, marmury i inne wynalazki ;-). Wtedy dopiero byśmy Li "uszczęśliwili" hahahaha. A tak nawiasem mówiąc to też Li-czę na ciekawe fotki ;-). 3maj się kobieto! ;-)

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    E tam, ja tak jak Piotrek, KCEM ZDJĘCIA, NAJTENTYCHMIAST :D Agata P.S. No kiedy, kiedy, ja już się nie mogę doczekać :)

  9. Nieznane's awatar Danuta pisze:

    życzę Ci upragnionego spokoju i miłych niespodzianek za rogiem ;)

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    Katarzyno, trzymaj! TRZYMAJ!

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Piotruś, chciałabym ale się boję :P

  12. Nieznane's awatar Piotrek pisze:

    My chcemy zdjęcia! My chcemy zdjęcia!

  13. Nieznane's awatar Katarzyna pisze:

    E, tam! Gadanie! Wszak nijakośc to błogi stan odpoczynku i tęsknoty za wymagającą Jakością.Trzymam kciuki za to, by oczekiwanie nie przeobraziło się w rozczarowanie :)

  14. Nieznane's awatar Li pisze:

    Nijakość jest taka nieuczuciowa… i mało barwna. A najgorsze, że ma stałą temperaturę. 36,6 i ani kreski więcej. Chcę mieć gorączkę! :)

  15. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Witaj Li, nie zabrzmi to optymistycznie, ale mam wrażenie,że większość naszego życia toczy się w stanie nijakim, przerywana nagle wydarzeniami miłymi lub tymi niemiłymi.I doświadczeni życiowo starsi ludzie powiadają,że należy mieć się na baczności, gdy zbyt dobrze się wszystko przez długi czas układa, bo zawsze wtedy nagle coś na nas spada w sposób bolesny.I gdy się nad tym zastanowiłam, to przychylam się do tego poglądu.