Kupiłam lodówkę.
Jest jak kobieta Klimta, piękna, okazała i pełna przeciwieństw- na zewnątrz gorąca, w środku cudownie chłodna.
Pasuje do sofy, obie mają bujną osobowość i pewnie będą walczyć o uwagę i skupienie wzroku tylko na jednej z nich…
No i ten kolor wina, czerwonego wina!
Li.
Jest jak kobieta Klimta, piękna, okazała i pełna przeciwieństw- na zewnątrz gorąca, w środku cudownie chłodna.
Pasuje do sofy, obie mają bujną osobowość i pewnie będą walczyć o uwagę i skupienie wzroku tylko na jednej z nich…
No i ten kolor wina, czerwonego wina!
Li.

No właśnie, zaświadczam że Jędza ma rację ;-)
Lodówka lodówką, ale mnie nadal wytrzeszcz nie opuszcza po tych ametystach z łazienki. Nie poganiać Li, jak sie da to napisze!Ona teraz to nawet nie ma czasu na odbieranie telefonu!
Li, co z tą lodówką? Jest zaje***** to fakt, ale juz za długo ją oglądamy, ciekawość nas zżera, prosimy ciąg dalszy:) v.
Takiej lodowie to sie mowi per Pani:) wow Li, Czym nas jeszcze zaskoczysz?:D Pozdrowienia
no tak, no tak,nie na darmo na blond się przefarbowałam hahah;))) link jak byk. pozdrawiam maczka
Do maczki: pewnie czytelnicy klikają w podany przez Li link do lodówki i ją soboe oglądają :)
Taaaaaa, ja już widziałam na własne przeczyste oczęta to kopiuj wklej. Jasssssne
a skąd Wy wszystkie wiecie jak ona/ta lodówka wygląda? Li nie pracuje tylko kopiuj /wklej uprawia całej Polsce?maczka zadziwiona
Mateńko moja, ja to nawet nie wiedziałam, że są takie lodówki! Dobrze, że jej nie miałaś, jak tam byłam z wizytacją, znaczy ekhm, z wizytą, bo chyba byś musiała mnie cucić solami trzeźwiącymi!
Oooo, widziałam na jakiejś rosyjskiej stronie, że z tej serii są też inne sprzęty w tym kolorze, ale w Polsce nie widziałam. Pralkę zresztą mogłam kupić tylko jedną- z funkcją dopierania sierści :))A wiesz, ze u mnie też na tle szarości? Tylko ciepłej szarości!
Ja mam w tym kolorze pralke i suszarke…wyglada to ok….u mnie stoi na tle sciany w kolorze jasno szarej (golebiowej)
Lodówka zasadniczo nie w moim typie, ale stanowczo popieram kryteria wyboru. O ile mozna tak powiedzieć. Te wszystkie liczby, parametry, rozliczne funkcje niewiele znaczą, jeśli brakuje urody i charakteru, tego "czegoś", co zachwyci, i wszystko jedno, czy chodzi o lodówkę, sukienkę czy faceta :)
hm, hm, no, no. Słów mi zbrakło.Prze_pięk_na!A co do parametrów technicznych – słusznie, nie dajmy się zwariować. Lodówka ma działać, a nie latać na Marsa i z powrotem.
Takiej lodowki jeszcze nigdy nie widzialam. Idealnie pasuje do calego domu. Przytupuje i nie moge sie doczekac zdjec gotowej kuchni.
Piotruś możliwe, że ma, ale nie doczytałam do końca. Wymiękłam przy danych technicznych co do pojemności :)
Jesteś niemożliwa! Ona ma inne zalety niż kolor!
Podzielam zdanie co do ostryg, never, jamais, nikagda, ale co innego jeść, a co innego mieć je w pięknej nowej lodówce. Cudna jest. Pozdrawiam gorąco.
Lodówka absolutnie piękna! W kwestii ostryg w zupełności podzielam Twoje odczucia :) Nawet z szampanem mi nie przeszły, choć szampana czasami lubię…
Beem, nie uwierzysz: ostryga przepełzła mi przez gardło tylko jeden raz i nigdy więcej już nie może na to liczyć :)Szampana nie piję, bo nie lubię. Lubię tylko czerwone wytrawne wino :)Biały ser, kefir, masło, szynka, oliwki i światło- to mam w lodówce na dziś :PA moja nowa lodówka wcale nie jest duża, gabaryty ma takie jak wszystkie inne w tym rozmiarze;-))Pozdrawiam :)
O psia kostka! Duża rzecz! Nie chodzi mi o gabaryty. Jest onieśmielająca. Winogrona, orchidee, ostrygi – tak. Ale biały ser, masło, kiełbasę? Hm. Czy mroziłaś już szampana? Na pewno będzie (albo był) pyszny.
Ja ją kupiłam wyłącznie dla koloru, właśnie mi to uświadomiłeś :))))Wychodzę z założenia, że w dzisiejszych czasach nie ma już kiepskich lodówek. Ujęły mnie też te mikroskopijne kryształki Svarowskiego, tak subtelnie zatopione w płatkach kwiatów, cudnie będą błyszczeć w przyćmionym świetle… :)
Chryste Panie, lodówki nie kupuje się dla koloru!!(Chociaż powinna być OK, te komory z regulacją wilgotności mają sens:)